Konkurs Piosenki Eurowizji przyciągnął przed telewizory rekordową liczbę widzów w Polsce. Nowy system przyznawania punktów wzbudził dodatkowe emocje, ale też nie brak pod jego adresem słów krytyki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmienione zasady głosowania i jak bardzo wpływają one na rezultat konkursu.

Nowe zasady, których istotę wyjaśniliśmy w tym artykule, wydają się najbardziej uczciwe w historii Eurowizji. W latach 1956-1997 głosowało wyłącznie jury, w latach 1998-2003 stopniowo wdrażano system audiotele, którego wynik od 2004 w 100% decydował o eurowizyjnych rezultatach (ze sporadycznymi wyjątkami wynikającymi z przyczyn technicznych) – wpłynęło to jednak negatywnie na poziom konkursu. W latach 2008/2009 częściowo powrócono do składów sędziowskich, by od 2010 już tylko dopracowywać najbardziej sprawiedliwy system przy współudziale jury i telewidzów w stosunku 50/50.

W tym roku każde państwo mogło przyznać jednej piosence maksymalnie 24 pkt. – 12 pkt. za najwyższe miejsce w rankingu jury oraz 12 za zwycięstwo w televotingu. Szczegółowe sumaryczne wyniki finału Eurowizji 2016 zebraliśmy w poniższej tabeli. W jej wierszach znajdują się punkty otrzymane przez poszczególne kraje (ułożone od miejsca 1. do 26.). W nagłówkach kolumn znajdują się nazwy państw, które punkty przyznały.

Podczas finału głosy jury były przekazywane kolejno przez delegacje 42 państw, biorących udział w konkursie (te, które nie weszły do finału, nadal brały udział w głosowaniu). Po zebraniu punktów od narodowych składów jury, dodano do nich uprzednio zsumowane punkty będące efektem głosowania widzów: najpierw wynik najgorszy, czyli Czechy, które niestety nie otrzymały żadnego punktu od widzów, a na końcu Rosję, która wg publiczności była najlepsza. Zobaczmy szczegółowe wyniki głosowania jury i televotingu:

[UPD] Widzimy, że Polska otrzymała od publiczności dwie dwunastki (z Austrii i Belgii) oraz osiem dziesiątek. To bardzo dobry wynik. Niestety często podnosi się zarzut, że to mieszkający za granicą Polacy w dominującym stopniu wpłynęli na ten rezultat. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Bardzo ciężko jest dokładnie oszacować liczebność polskiej emigracji, tym bardziej zbadać jej chęć głosowania na reprezentanta ojczyzny, z której wyjechali, bez względu na jakość piosenki. Możemy jednak oprzeć się na danych GUS, wg których na koniec 2014 poza granicami Polski przez okres co najmniej 3 miesięcy przebywało 2.3 mln Polaków, w tym 2 mln. w Europie. Raport ten obejmuje tylko osoby, które wyjechały z Polski po roku 2003 i wyłącznie na pobyt czasowy. Zestawiając szczegółowe dane dotyczące kilku państw biorących udział w Eurowizji z ogólną liczbą ludności zamieszkującą te kraje możemy policzyć, jaki % mieszkańców w tych rejonach stanowią Polacy (w ostatniej kolumnie liczba punktów, jakie Polska otrzymała dzięki głosom publiczności w danym kraju):

Polonia za granicą

Wnioski każdy może wyciągnąć samodzielnie. Tylko w 5 państwach Europy Polaków jest więcej niż 0,5%, czyli więcej niż 5 Polaków na 1000 mieszkańców. Jeśli istotnie te procenty i promile rodaków w poszczególnych krajach potrafią się zmobilizować tak bardzo, by zdominować liczbę głosów w systemie audiotele, to jest to powód do dumy czy do wstydu? A może wystarczy zmniejszyć maksymalną liczbę głosów, jakie można wysłać z jednego numeru?

***

Czy zmiana zasad przyznawania punktów wpłynęła na wynik Eurowizji? Tak, każdy system faworyzuje inną grupę piosenek, w zależności od tego, jakie zajmują miejsca w poszczególnych głosowaniach. Piosenki pojawiające się wysoko tylko u jury bądź tylko u widzów wypadną lepiej w systemie obecnym bądź tym z lat 2009-12. Utworom, których pozycje w tych dwóch głosowaniach nie są tak różne, będzie sprzyjał system z lat 2013-15. Gdyby w tym roku zasad nie zmieniono, wówczas Ukraina nie cieszyłaby się ze zwycięstwa. Zgadniecie bez sprawdzania tabel, kto zdobyłby Grand Prix?

Zasady przyznawania punktów podczas Eurowizji są głęboko analizowanym kompromisem. Polska może mieć zastrzeżenia do głosów jury, ale już np. Australia do televotingu. Istotnie, w tym roku jury nie doceniło talentu Michała Szpaka, ale jednocześnie w 2008 to właśnie jury zapewniło awans do finału Isis Gee. Przystępując do konkursu akceptujemy ponadto jego regulamin, który przewiduje podział głosów jury i telewidzów w stosunku 50/50, nie możemy zatem po fakcie podważać przejrzystych zasad, które zatwierdziliśmy.

Na koniec statystyczna ciekawostka. Z perspektywy historii Eurowizji najszczęśliwszą pozycją startową jest nr 17, który przyniósł do tej pory 7 zwycięstw i 4 miejsca 2. Niestety startująca w tym roku z pozycji 17. Chorwacja zajęła dopiero 23. miejsce. Najbardziej pechowe wydają się pozycje startowe nr 2 i 16 oraz 25-27 – nie odnotowano jeszcze zwycięstwa piosenki startującej z którymś z tych numerów. 25 uczestników finału oglądaliśmy na razie jednak dopiero 14 razy, 26 zaledwie 6, a 27 tylko raz, przed rokiem.

Jeśli takie analizy wydają się Wam interesujące, dajcie znać w komentarzach – przyjrzymy się półfinałom i Eurowizji w zeszłych latach.

Źródła: eurovision.tv, tvp.pl, Nielsen Audience, wirtualnemedia.pl

Fot.: Andres Putting (EBU), eurovision.tv

11 KOMENTARZE

  1. Pomysł statystyk fenomenalny! Ciekaw byłbym, które miejsce wg nowych zasad zajęliby Donatan z Cleo. Często pisze się o trzech najlepiej ocenionych na Eurowizji polskich występach podając ósme miejsce M.Szpaka jako trzecie na podium. Tylko, że Ich Troje oceniani byli chyba tylko przez publiczność i zajęli miejsce 7. Szpak w televotingu 3. I jak tu porównywać te lokaty 😉

    • Wyniki konkursu z 2014 roku wg. zasad z lat 2009-2012 1.Austria 296 p. 2.Holandia 231 p. 3.Szwecja 211 p. 4.Armenia 179 p. 5.Węgry 127 p. 6.Rosja 108 p. 7.Polska 104 p. 8.Ukraina 103 p. 9.Rumunia 82 p. 10.Finlandia 75 p. 11.Malta 60 p. 12.Azerbejdżan 57 p. 13.Białoruś 54 p. 14.Norwegia 54 p. 15.Dania 54 p. 16.Szwajcaria 52 p. 17.Islandia 52 p. 18.Hiszpania 49 p. 19.Czarnogóra 40 p. 20.Niemcy 38 p. 21.Wielka Brytania 34 p. 22.Grecja 30 p. 23.Włochy 28 p. 24.San Marino 9 p. 25.Słowenia 8 p. 26.Francja 1 p.

  2. Televoting czy jury. Tak zle, tak niedobrze. Televoting wypaczają emigranci, Turcy, Polacy, Rosjanie … Gdy wprowadzono jury to własnie Turcja sie obraziła, bo od tej pory trudno im zdobyc 1 miejsce w Niemczech. Polacy myslą, ze dzieki televoting Polska by wygrała, ale wg mnie wygrywałaby Rosja albo Turcja. Az by sie nasycili i dali wygrac innym. Dlatego wprowadzono jury aby ograniczyc głosowanie samemu na siebie. Ale tu sie okazuje, ze reprezentanci jury wprowadzają podobne wypaczenia, ale w drugą strone. Np. wiele jury dało Rosji i Australii 0 (zero) punktow, co swiadczy o poteznym wypaczeniu tych jurorow. Bo nawet jesli sie nie lubi Rosji czy Azjatow (Australijka urodzona w Korei) to wstyd dawac tym piosenkom zero punktow.
    Nie wiem jak to rozwiązac, problem z jurorami jest nieciekawy.

    • Zgadzam się, każde rozwiązanie ma swoje wady, ale w tym roku jurorzy wyjątkowo dziwnie głosowali. Ja rozumiem, że piosenka Lazareva może się jurorom nie podobać, podobnie jak Dami Im, ale obydwoje zasłużyli chociaż na małe punkty z każdego kraju. A tymczasem wielu jurorów umieszczało Sergeya na dwudziestym którymś miejscu, podobnie jak Michała. Tymczasem było dużo gorszych piosenek – Ira Losco, jej utwór ani nie jest specjalnie nowoczesny, tancerz wypadł średnio, sama Ira kiepsko śpiewa, ale miejsce w top 5 było. Naprawdę czy ona była lepsza od Lazareva i Szpaka? Mam co do tego duże wątpliwości. Widzę, że Malta co roku jest wysoko u jurorów.

      Może wprowadźmy nową zasadę – niech każdy juror uzasadni swoją ocenę – uzasadnienie będzie widoczne na stronie Eurowizji po zakończeniu konkursu. Wówczas będziemy chociaż wiedzieć, na co zwrócić uwagę. Może to też zmusi jury do zmiany podejścia.

  3. Wiadomo, że każdy zaakceptował jasne, przejrzyste zasady związane z głosowaniem. Moim zdaniem jednak nie ma nic złego w tym, że Michał Szpak cieszy się ze swojego 3. miejsca, a Lazarev z 1. Wiadomo, ostateczne pozycje były niższe, ale televoting pokazał, że ich twórczość ma szanse spotkać się z zainteresowaniem zagranicy, a więc może warto pomyśleć o jakimś międzynarodowym projekcie:) Np. Alexander Rybak jest tego świetnym przykładem, podobnie jak Rusłana. To artyści, którzy w pełni wykorzystali to, że za granicą są dobrze odbierani. Koncertowali, wykorzystali swoje pięć minut.

    Skoro już podniósł się poziom samych eurowizyjnych piosenek, to może i zwiększy się znaczenie samej Eurowizji i zacznie ona pozytywnie wpływać na rozwój kariery najwybitniejszych artystów:)

    • O czym Ty piszesz? Jaka międzynarodowa kariera? O ile u Rosjanina zadziałała technika i show, o tyle u Michała zadziałała Polonia. Szpak zdobywał wysokie noty, od państw gdzie żyje dużo Polaków, nie głosowali oni na piosenkę, ale na swój kraj i to jest dopiero nie fair, no ale tego już nikt nie zauważa. Najlepiej wmawiać wszystkim dookoła ,że to wina jury, bo się nie znają, a cała Europa nas doceniła…

      • Polonia to jedno, ale nawet ona nie pomogłaby Michałowi zająć tak wysokiego miejsca. Wystarczy spojrzeć na wyniki głosowania widzów i porównać je z tymi sprzed roku i dwóch lat. Nigdy nie mieliśmy 3. miejsca w televotingu. Poza tym otrzymaliśmy punkty od 35 czy 36 krajów, w tym z Albanii, gdzie trudno mówić o tłumie migrantów masowo głosujących na Polskę. Punkty z Rosji to też nie zasługa Polonii. Michał został doceniony, nawet przez męża autorki Harry`ego Pottera, Hoziera i chłopaków z Wiwibloggs, którzy przyznali, że Michał sporo zyskuje w występach na żywo. Szpak ma ogromny potencjał i szanse na międzynarodową karierę. Podobnie Lazarev – potrafi śpiewać, robić show, jego piosenki są na światowym poziomie – nic tylko korzystać ze swoich 5 minut:)

      • A o czym Ty piszesz? Zobacz na punkty z televotingu. Polacy jak zaraza rozprzestrzeniają się w Europie? Owszem, z głównych kierunków emigracji polaków Szpak dostał dużo punktów, ale czy Polonia z takich krajów jak: Albania, Austria, Belgia, Białoruś, Bułgaria,Czechy, Francja, San Marino czy Włochy jest tak liczna żeby „sami” przyznali sobie punkty? Nie wydaje mi się. Europa wybrała nas, jury wybrało politykę, dziękuję, dobranoc.

        • Poza tym warto wejść na Instagram Michała Szpaka i jego fanpage – świetnego występu gratulują mu różni ludzie, w tym Holendrzy, Anglicy, Rosjanie. To na pewno nie jest Polonia. W końcu udało nam się osiągnąć sukces – Europejczycy zainteresowali się polskim reprezentantem:)

      • julkaa, żebyś się nie zdziwiła, że Michał sukces osiągnie. Dostaliśmy punkty od takich krajów jak: Albania, Armenia i Słowenia, a nawet IZRAEL! Czy tam jest Polonia? Co piszą o stosunku Izraelczyków do Polaków? Nawet założyli funpage dla Michała na facebooku „Israel loves Michal Szpak”. Czytasz komentarze pod piosenkami Michała na youtube? Bo ja tak i jest tam tysiące komentarzy od obcokrajowców. Myślę, że Michał i tak bez pomocy Polonii byłby w pierwszej dziesiątce więc te 8 miejsce jest zasłużone. Trzeba się cieszyć, że tak się spodobał ludziom. I wierzę, że mu się uda z tą międzynarodową karierą.