Eurowizja 2017 - krajowe eliminacje TVP

Krajowe eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2017 odbędą się tydzień później, niż planowano. Decyzję o przesunięciu terminu koncertu finałowego potwierdziła Telewizja Polska na swojej stronie internetowej. Skąd ten pomysł?

Krajowe eliminacje do Eurowizji 2017 wzbudzają coraz więcej emocji. Fani konkursu cały czas spekulują, kto powinien zgłosić się do konkursu oraz zawalczyć o możliwość reprezentowania Polski na Eurowizji. Ostatecznie do TVP nadesłano łącznie 132 propozycji, spośród których komisja jurorska miała wybrać do 10 finalistów. Ich nazwiska miały być ogłoszone dzisiaj, ale zamiast tego Telewizja Polska ogłosiła przedłużenie terminu nadsyłania zgłoszeń oraz zmianę daty finału narodowego.

Informację o zmianie terminów możemy przeczytać na oficjalnej stronie eurowizyjnej TVP.

„Telewizja Polska S.A. uprzejmie informuje, że w związku z wysokim zainteresowaniem artystów chcących wziąć udział w Krajowych Eliminacjach do Konkursu Piosenki Eurowizji 2017, termin przyjmowania zgłoszeń zostaje przesunięty do dnia 10 lutego. Termin Koncertu Krajowych Eliminacji zostaje przesunięty na dzień 18 lutego 2017”

Zgodnie z regulaminem zaktualizowanym przez TVP, finalistów poznamy do 13 lutego. Zwycięzcę krajowych eliminacji do Eurowizji 2017 wybiorą jurorzy i telewidzowie w głosowaniu audiotele i SMS-owym. Zgodnie z zapowiedziami, w koncercie finałowych wystąpi do dziesięciu wykonawców.

62. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się 9, 11 i 13 maja w Kijowie dzięki wygraniu Jamali, reprezentantki Ukrainy w finale ubiegłorocznego konkursu.

źródło i fot.: TVP

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWielka Brytania zadecyduje dzisiaj
Następny artykułTVP reschedules national final
Sergiusz Królak
Udziałem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji żyję dosłownie od urodzenia, ponieważ Edyta Górniak stanęła na dublińskiej scenie trzy dni po moich narodzinach. Chociaż konkurs uważnie śledzę od 2011 roku, moje pierwsze wspomnienia sięgają 2003 roku. W OGAE Polska jestem od 2015 roku, od razu dołączyłem też do redakcji Eurowizja.org. W ramach pracy w redakcji zajmuję się informacjami dotyczącymi Polski, Wielkiej Brytanii oraz Węgier. Do swoich ulubionych utworów z Eurowizji zaliczam zarówno te ambitniejsze („Neka mi ne svane” Danijeli Martinović, „Love or Leave” grupy 4Fun czy „Play” Jüriego Pootsmanna), jak i te bardziej imprezowe („Glorious” grupy Cascada czy „Jestem” Magdaleny Tul).

2 KOMENTARZE

  1. Węgrowska, Paulla, Maga – oby to były tylko pogłoski co do poziomu tegorocznych preselekcji. Mam cichą nadzieję, że pojawi się chociaż jeden wykonawca z piosenką na poziomie. Jeśli nie, to Polska kolejny raz będzie nieprzygotowana do Eurowizji, czyli standard.

  2. To bardzo irytująca sytuacja – ludzie spodziewali się usłyszeć polskie propozycje, a tu… nic. To wygląda tak, jakby w tej Komisji nie mogli się zdecydować, jakie piosenki w końcu wybrać do tych preselekcji. Oby to faktycznie świadczyło o wysokim poziomie i zainteresowaniu – a nie, że wręcz przeciwnie 🙂 . No ale nie mogli powiedzieć tego wcześniej? Zorientowali się dopiero w ostatniej chwili? Natomiast jeśli zostało to zaplanowane i zrobione celowo, no to bardzo źle, bo takie zabiegi medialne są raczej irytujące, a nie promujące… W sumie dobrze, że okres zgłoszeń został wydłużony (czy raczej – wskrzeszony 🙂 ) – no ale nie można było tak od razu? Widać, że z myśleniem perspektywicznym w TVP nie jest za dobrze… Możliwe jest też, że tu chodzi o ratowanie preselekcji pod względem oglądalności – tzn. aby wystąpił ktoś naprawdę znany… ale z drugiej strony przecież mogliby po prostu dać komuś tzw. „dziką kartę”. Chociaż może po prostu potrzeba więcej czasu na np. negocjacje z wytwórnią muzyczną, itp. ? Taka Doda np. to ma też swoje wymagania 🙂 . Zobaczymy. W porządku – oglądalność jest ważna, no ale bez przesady, nie dawałbym jakiejś gwiazdy do preselekcji TYLKO dlatego, że ona lub on jest gwiazdą… Piosenka też jest ważna. No ale coś czuję, że jednak zobaczymy na tych preselekcjach właśnie Dodę, Margaret, a może i Justynę Steczkowską oraz Beatę Kozidrak 🙂 . Albo kogoś równie znanego i sławnego. Maryla Rodowicz? 🙂 Odstawiłaby coś w stylu sylwestrowego występu… 🙂

    Nigdy nie sądziłem, że powiem coś takiego, ale mam nadzieję, że w końcu w preselekcjach będzie disco polo. Ostatnio coraz bardziej skłaniam się ku temu gatunkowi muzycznemu i wolę to o wiele bardziej od wyjących, dramatycznych ballad i przeraźliwie nudnego, standardowego europopu 🙂 .

    Weźmy też pod uwagę to, że ta Eurowizja odbędzie się na Ukrainie, a przecież teraz wszyscy kochają Ukrainę (tak media „publiczne”, jak i liberalne 🙂 ), to trzeba zrobić duży szum, żeby się dużo mówiło o Eurowizji i o kochanej, wspaniałej, europejskiej i tolerancyjnej Ukrainie przy okazji 🙂 . Oj, będzie się działo… NA PEWNO będzie w preselekcjach ktoś, kogo piosenkę, czy nawet osobę/osoby wykonawców będzie można w jakiś sposób odnieść do, czy skojarzyć z Ukrainą i jej sytuacją. Choćby nawet ten ktoś miał beznadziejny utwór (jak Taraka rok temu…) Może np. Enej? LemOn? Wcale bym się nie zdziwił… Polityka niestety mocno wkroczyła na Eurowizję – i jest to kontynuowany trend, to widać w tym roku już chociażby po piosence gruzińskiej… No i dobra, skoro tak, no to ja mam nadzieję, że ktoś kiedyś (a może już w tym roku?) zaśpiewa np. o rzezi wołyńskiej… oczywiście w podobny sposób, jak Jamala o Krymie… Jeszcze a propos Ukrainy – z tym przesunięciem preselekcji TVP dostosowała się do ukraińskiego poziomu organizacyjnego… może jeszcze raz przesuną, w ostatniej chwili, ogłoszą na stronie TVP, a co 🙂 .