Posiada niewątpliwie jeden z najlepszych męskich głosów na polskiej scenie muzycznej, jednak od 2011 stał się niewidzialny dla mediów. Czy to początek nowego rozdziału w życiu wokalisty? Gościem cyklu dobre, bo polskie jest Andrzej Lampert. 

Przez krytyków muzycznych określany jest mianem fenomenu. Zdaniem wielu wokalista posiada wyjątkową barwę i niezastąpione możliwości głosowe, których nie ma żaden inny artysta w Polsce. Jednak wróćmy do początku – Andrzej Lampert urodził się 2 października 1981 roku w Chorzowie. Od najmłodszych lat interesował się muzyką oraz śpiewaniem. Pobierał nauki śpiewu i gry na akordeonie przy chorzowskim ognisku muzycznym. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał na Śląsku. Nikomu jeszcze nieznany Lampert szokował swoim głosem i sceniczną prezencją. W latach 1997-1998 dwukrotnie wygrał program Szansa na sukces, a jego brawurowe i niewinne wykonanie utworu Maryli Rodowicz pt. Ludzkie gadanie przeszło do historii programu.

W tym samym roku wokalista został wyróżniony w programie Zbigniewa Wodeckiego – Droga do gwiazd. Prawdziwy debiut sceniczny nastąpił w roku 1998. Jako 17-latek Lampert założył zespół Boom Box, który składał się z trzech wokalistów. Kapela wydała dwie płyty Boom Box oraz Czysta energia, jednak mimo tego muzycy w 1999 roku postanowili rozwiązać zespół.

W roku 2000 wokalista ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Ligonia w Chorzowie. Jego przyszłość muzyczna zależała w głównej mierze od wyboru studiów. Początkujący wokalista dostał się na Akademię Muzycznąj w Katowicach na Wydział Muzyki Rozrywkowej i Jazzu. W roku 2003 Lampert wraz z przyjaciółmi – gitarzystą Sebastianem Kowolem i klawiszowcem Aleksandrem Woźniakiem – założył zespół PIN. Dwa lata później muzycy wystąpili na XLII Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, podczas którego wykonali swój debiutancki singiel pt. Odlot Aniołów. Zarówno utwór, jak również kierunek, który obrali sobie muzycy spodobał się nie tylko fanom, ale także krytykom z przemysłu fonograficznego, czego owocem był kontrakt płytowy z wytwórnią EMI. 

http://youtu.be/ffsT_4Tj0bo

W 2006 roku zespół wydał kolejny singiel pt. Wina mocny smak – utwór ten szturmem zajął 1. miejsca we wszystkich polskich rozgłośniach radiowych. Ponadto zespół był kilkakrotnie wyróżniany na festiwalach oraz konkursach, m.in. 1. miejsce w konkursie opolskich debiutów oraz wyróżnienie dziennikarzy na festiwalu w Sopocie.

Muzyczna kariera Andrzeja Lamperta nabrała szybkiego tempa. W latach 2006-2007 pracował przy polskiej wersji językowej filmu High School Musical. Wokalista wraz z Hanią Stach nagrał dwa utwory promujące obie części filmu. Polska wersja językowa utworu Breaking Free została oceniona przez brytyjski dziennik The Guardian jako najlepsza nieanglojęzyczna wersja. W międzyczasie wokalista brał gościnny udział w programie Szansa na sukces, podczas którego wykonał utwór Billie Jean z repertuaru Michaela Jacksona.

W 2008 roku artysta nawiązał współpracę z jedną z największych i najbardziej cenionych mezzosopranistek na świecie – Sarah Brightman, czego owocem był utwór I will be with you, który został wydany na płycie artystki. Zarówno nowe doświadczenia, jak również zróżnicowana muzyka została doceniona przez fanów. Zespół PIN wydał w tym samym roku album Muzykoplastyka, który pokrył się złotem. Singlem promującym ówcześnie najnowsze wydawnictwo był lubiany przez słuchaczy utwór Niekochanie, który po dziś dzień jest chętnie grany w niemal wszystkich rozgłośniach radiowych w naszym kraju.

Przez kolejne dwa lata zespół dużo koncertował, brał udział w charytatywnych spotkaniach oraz nagrywał materiał na kolejną płytę. W 2010 roku zelektryzowała fanów Eurowizji wiadomość przekazana przez TVP, jakoby do finału polskich preselekcji dostał się zespół PIN wraz z rockową balladą PINlady. Polskie media jednogłośnie stwierdziły, że jest to jedyna kompozycja, która może powalczyć o jak najlepsze miejsce podczas konkursu w Oslo. Unikatowy wokal Andrzeja wraz z ciekawą aranżacją oraz gościnnym udziałem początkującej mezzosopranistki Katarzyny Oleś-Blachy faktycznie miał spore szanse na powodzenie. Niestety, w związku z dużym zaangażowaniem w wydanie płyty zespół ostatecznie wycofał się z rywalizacji o bilet na Eurowizję. Czy wówczas Polska miała szanse na upragniony awans do finału?

http://youtu.be/Q9laV-Qgx-8

W 2011 roku zespół wydał ostatnią płytę zatytułowaną Film o sobie. Z tego krążka pochodzą takie utwory jak: Konstelacje oraz Bezsenność. Muzycy często gościli w programach śniadaniowych w celu promocji swojego najnowszego materiału oraz brali udział w ogólnopolskich festiwalach – m.in. podczas Sopot Festivalu oraz opolskich debiutów. Album został bardzo ciepło przyjęty przez krytyków i publiczność.

Od końca 2011 roku Andrzej Lampert zniknął z mediów, przestał pojawiać się na festiwalach. Ponadto zespół PIN zawiesił swoją działalność. Obecnie artysta jest jedną z gwiazd w Operze Krakowskiej. Wokalista spełnia się zawodowo bez szumu medialnego, ma czas na realizacje swoich marzeń związanych ze śpiewaniem klasycznym. Mimo wszystko miłośnicy talentu Andrzeja Lamperta wysyłają mnóstwo zapytań o jego dalszą karierę i nowe utwory – niestety na pytanie, kiedy ewentualnie artysta mógłby powrócić na polski rynek muzyczny nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Warto więc kibicować i wspierać tak zdolnego polskiego wokalistę w realizacji jego marzeń i  celów. Miejmy jednak nadzieję, że nie tylko w Polsce będzie o nim głośno. Kto wie, może jest szansa, aby w przyszłości Andrzej Lampert reprezentował Polskę na Eurowizji? Czas pokaże. Artyście życzymy wszystkiego dobrego i z niecierpliwieniem czekamy na kolejne powody do dumy.

Źródło: muzyka.interia.pl, youtube.com, theguardian.com.uk, inf. wł.

Zdjęcie: Andrzej Lampert

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOceana w niemieckich barwach?
Następny artykułStart maratonu litewskiego
Tomasz Piątkowski
Pasjonat Konkursu Piosenki Eurowizji nieprzerwanie od 1999 roku. Z wykształcenia dziennikarz, polonista oraz niemcoznawca. Miłośnik muzyki, kultury oraz literatury krajów niemieckiego obszaru językowego, Francji, Hiszpanii, a także Portugalii. Ulubione utwory z ostatnich lat: Roger Cicero - "Frauen regier'n die Welt" (Niemcy 2007), Natasha St-Pier - Je n'ai que mon âme (Francja 2001), Shiri Maimon „Hasheket shenish’ar” (Izrael 2005), Pastora Soler "Quédate conmigo” (Hiszpania 2012). Nie wyobraża sobie życia bez podróżowania, zatem... do zobaczenia na Ukrainie!

5 KOMENTARZE

  1. Tak czy siak „Lady Pin” przepadłaby w polskich eliminacjach – wątpię, żeby dziwne gusta głosującej publiki i naczelnej niegdysiejszej jurorki Maryli „nieśmiertelnej” zapewne nie dałyby szans takiej propozycji… Mam nadzieję, że tym razem odejdziemy od takiego formatu eliminacji i tv nominuje kogoś naprawdę fajnego. Wbrew pozorom nie żyjemy na artystycznej pustyni, a takie propozycje jak tamta Magdaleny Tul sprzed 2 lat nie mają dziś na ESC żadnych szans – liczy się poziom artystyczny i oryginalność – nie cekiny.

  2. Pamietam jakim rozczarowaniem byla dla mnie ich rezygnacja ze startu w preselekcjach. Wedlug mnie „pani pin” to najfajniejszym utwor jaki moglby nas reprezentowac w Oslo. Niezaleznie od wyboru sciezki zycze Andrzejowi wielu sukcesow!

  3. Piosenka PIN była naprawdę dobra. Mogła powalczyć o wiele. Trudno. To już przeszłość. Życzę panu Andrzejowi powodzenia w dalszej ewentualnej karierze w przemyśle rozrywkowym, no i czemu by nie, chęci do zgłoszenia się jako polskiego reprezentanta na Eurowizję. Ale oczywiście z dobrą piosenką.

  4. Andrzej Lampert to światowy poziom. Gdyby PinLady pojechało na Eurowizję to mógłby być sukces… chociaż nie ukrywam, że „Legenda” bardziej mnie wtedy przekonała. Jednak 13 miejsce to duże rozczarowanie bo potencjał był olbrzymi. Wracając do frontmana zespołu PIN to chętnie znowu posłuchałbym jego wykonań….w tym na eurowizyjnej scenie.