Francesco Gabbani zdołał pokonać faworytkę Fiorellę! Czy zobaczymy go w Kijowie?

Zakończony późno w nocy finał Festiwalu Piosenki Włoskiej w Sanremo przyniósł zaskakujące rozwiązanie! Faworytkę dziennikarzy, krytyków i prowadzącą w niemal wszystkich rankingach Fiorellę Mannoię pokonał faworyt fanów Francesco Gabbani! Na jego potencjalne zwycięstwo wskazywał jedynie ranking sprzedaży singli na iTunes, gdzie dosłownie na chwilę przed rozpoczęciem sobotniego finału zdołał on wyprzedzić Fiorellę.

Czy Francesco pojedzie do Kijowa na najbliższy Konkurs Piosenki Eurowizji? Tak! Wkrótce po wygranej potwierdził on chęć udziału w Kijowie. Również w jednym z wywiadów udzielonych dziennikarzom akredytowanym w centrum prasowym przyznał, że jest zainteresowany udziałem w konkursie. Nie ma on również zajętych koncertami majowych terminów, tak jak w przypadku Fiorelli.

Ostatecznie top 5 tegorocznego festiwalu w Sanremo wyglądają następująco:

  1. Francesco Gabbani
  2. Fiorella Mannoia
  3. Ermal Meta
  4. Michele Bravi
  5. Paola Turci

Francesco Gabbani to urodzony w 1982 roku w Carrarze włoski piosenkarz, kompozytor i autor tekstów. Zaledwie rok temu brał udział w Sanremo jako uczestnik sekcji dla debiutantów, którą również wygrał za sprawą przebojowego singla Amen. Przed swoją przygodą z Sanremo, aż do 2010 roku udzielał się muzycznie w zespole Trikobalto. Po jego opuszczeniu zdecydował się na karierę solową, chociaż bez większych sukcesów. Przełom w karierze Francesco nastąpił dopiero wraz z zeszłorocznym występem na Sanremo. Obecnie na swoim koncie ma wydane 2 albumy studyjne oraz kilka popularnych singli.

Czy Francesco ma szansę na osiągnięcie sukcesu w Kijowie ze swoim ironicznym utworem Occidentali’s Karma?

5 KOMENTARZE

  1. Dotrwałem do północy – widać było, że prędko się to nie skończy i nie dam rady do końca. Rano włączam komputer i poczułem niedosyt z powodu wyników. Zwycięska piosenka nie jest zła, ale to nie do końca moje klimaty. Wolałbym już Fiorellę. Szkoda, że nie została dostrzeżona Bianca Atzei – czyżby gust Włochów tak się zmienił?
    Nie dziwi mnie natomiast półfinałowa porażka mojego wieloletniego idola Al Bano – to już nie ta piosenka, co kiedyś.
    Rok temu byłem pozytywnie zaskoczony tym, kto wygrał, a negatywnie, że zwycięzca zrezygnował z Eurowizji. Teraz jest odwrotnie – wolałbym, aby zrezygnował na rzecz Fiorelli (mając na uwadze mój gust muzyczny – oczywiście laureat ma pełne prawo jechać na Eurowizję). Chyba że Francesco może ma coś innego na ESC – czy jest postanowione, że to ta piosenka?

  2. Francesco, kochanienki, co Ty żeś odje…. odstawił:)

    Muszę przyznać, że szkoda Fiorelli. Ona chyba już nie będzie mieć lepszej okazji do wygrania Sanremo, a jej wystep naprawdę był poruszający. Po prawdzie miałem nadzieję, że diwa wygra, ale do Kijowa pojedzie goryl.

    Teraz okazuje się, że faktycznie trzeba się przyjrzeć konstrukcji samej piosenki, bo 3:37 to za dużo. Trzymam kciuki, żeby ją skrocili odpowiednio i raczej nie myśleli o zmianie. Cóż więcej można powiedziec – mega się cieszę, że mój faworyt przeszedł (zwłaszcza w tym konkursie, który był niesamowicie trudny – naprawdę poziom był w tym roku wysoki) i będę ćwiczył do maja chorego, żeby móc powiedzieć, że znałem to, zanim wygrało Eurowizję!:)

    I jeszcze Stoch wygrał skoki w Sapporo:P no szampańska noc:)

    Namaste!:)

  3. Świetna piosenka! Jest JAKAŚ, konkretna, ciekawa, no i melodyjna. Orientalne elementy (w tym słowa z orientalnych języków!) to bardzo ciekawe urozmaicenie (jakże dobrze pasujące do hasła tegorocznej Eurowizji!). Jak na razie, to najlepszy utwór w tym roku, zaraz obok tego z Białorusi.

    Uwielbiam tego tańczącego goryla 😀 .

    W ogóle, świetny był poziom całego festiwalu. Italia znowu udowadnia, że pod względem muzycznym Eurowizja nie za bardzo może się równać z Festiwalem w Sanremo 🙂 .