Za nami finał Eesti Laul 2017. Duet Koita Toome i Laury wygrał estońskie preselekcje z piosenką Verona. Jakie reakcje wzbudziło zwycięstwo tego duetu? 

Zgodnie z przewidywaniami walka o zwycięstwo toczyła się głównie między duetem Koita Toome i Laury oraz Kerli. W superfinale znalazł się również Rasmus Rändvee. Ostatecznie to Verona wygrała zdobywając ponad 55 % głosów w superfinale.

Mimo pewnego zwycięstwa, wybór spotkał się dużą falą krytyki lokalnej prasy: czy to jest rok 2017, a może wróciliśmy do 2000? Heidy Purga wprowadzała format Eesti Laul w 2009 roku z intencją przedstawienia młodych wykonawców. W 2010 roku wygrał orygnialny Malcolm Lincoln, a teraz co roku tylko Lõhmusy (Sven Lõhmus – autor estońskiej piosenki na Eurowizję 2017, przyp.) oraz Stigi. Takimi słowami Daniel  Leitmaa z Eesti Päevaleht skrytykował wyniki tegorocznych selekcji.

fot. Postimees/Erlend Staub

Mart Normet producent Eesti Laul broni się, że telewizja estońska nie zastosowała żadnej nowej taktyki w tym roku, a każda edycja to osobna historia. Normet dodaje, że w półfinałach znalazło się wiele nowych twarzy, ale sam finał to już crème de la crème estońskiego rynku muzycznego. Producent stwierdza, że sukces takich artystów  jak Meisterjaan (2016), Mick Pedaja (2016), Elephants From Neptune (2015) czy Winny the Pooh (2013) w poprzednich latach świadczy o tym, że Eesti Laul jest otwarte dla różnych gatunków muzycznych. Normet może być zadowolony ze swojej pracy gdyż finał Eesti Laul oglądało 290 tysięcy osób. Tym samym estoński nadawca publiczny zajął pierwsze miejsce w trakcie weekednu z 23% udziałami w rynku.

Wyniki Eesti Laul wzbudziły też wiele emocjonalnych reakcji wśród oddanych fanów zdobyczyni 2. miejsca – Kerli (zobacz występ). Zwolennicy wokalistki przekazywali w mediach społecznościowych oraz do estońskiej prasy informacje o braku potwierdzenia ich głosów. Jednak przedstawiciel operatora obsługującego głosowanie zaprzeczył tym doniesieniom. Sama wokalistka jest zadowolona ze swojego występu, który określa jako zakończenie pewnego etapu muzycznego. Teraz Kerli planuje się skupić na nowym materiale, który ma pokazać jej nowe oblicze. Jednocześnie, piosenkarka zapowiedziała, że nie planuje powrotu do Eesti Laul. Przeciwną opinie przedstawił natomiast laureat 3. miejsca – Rasmus Rändvee (zobacz występ) przyznał, że nie spodziewał się tak dobrego wyniku, a udział w Konkursie Piosenki Eurowizji jest jego marzeniem.

W przypadku wyników półfinałówych Verona zgarnęła dwa razy więcej głosów w swoim półfinale niż Rasmus, który był na drugim miejscu w głosowaniu widzów. Kerli musiała się zadowolić trzecim miejscem. Jednak w głosowaniu jury ostatecznie zwycięski duet znalazł się jedynie na 5. miejscu w głosowaniu jury. W przypadku 1. półfinału Elina Born zwyciężyła w głosowaniu jury, a Ivo Linna w televotingu.

Warto wspomnieć, że podczas finału został zaprezentowany nowy singiel zeszłorocznego reprezentanta –  Jüriego Pootsmanna zatytułowany Silmades.

Zarówno dla Koita Toome oraz Laury to drugie podejście w Konkursie Eurowizji. Ten pierwszy uczestniczył w Konkursie Piosenki Eurowizji 1998 w Birmingham, a Laura była częścią grupy Suntribe, która walczyła o udział w finale w 2005, w Kijowie.

Are they lost in Kiev? Laura & Koit Toome for Eurovision 2017

Opublikowany przez Ladadidej na 10 marca 2017

 

Źródło: własne, ERR, Delfi, Postimees, Eesti Päevaleht; Foto: Postimees/Erlend Staub

2 KOMENTARZE

  1. Zapomnieli dodać, że to DOBRZE, że wróciliśmy do tego 2000, bo obecna muzyka to chałtury. Wolę takie plumkanie niż obecne dźwięki z tartaku z podbitym basem puszczone od tyłu, melorecytacja przez jakiegoś analfabetę co się poprawnie wysłowić nie potrafi, autotune i cycki… 😉