W piątek trzeciego marca w Amsterdamie odbyła się oficjalna premiera utworu Lights and Shadows, z którym trio OG3NE będzie reprezentować Holandię w trakcie zbliżającego się Konkursu Piosenki Eurowizji w Kijowie. Jakie opinie na temat utrzymanej w typowej dla zespołu stylistyce balladzie panują w ojczyźnie wokalistek?

W trakcie zorganizowanej konferencji prasowej zaprezentowano nie tylko sam eurowizyjny utwór, ale po raz pierwszy światło dzienne ujrzał nagrany wcześniej teledysk. Prowadzącymi event byli komentatorzy konkursu Eurowizji, wokalista i aktor Jan Smit oraz Cornald Maas – dziennikarz współpracujący z holenderskim nadawcą AVROTROS przy wielu projektach kulturalnych. Także oni mieli okazję wyrazić swoje opinie na temat zaprezentowanej kompozycji. Po prezentacji utworu, siostry Lisa, Amy i Shelly tworzące grupę OG3NE miały okazję opowiedzieć o tym jak powstawał ich utwór oraz o uczuciach, jakie towarzyszyły im w trakcie procesu twórczego: To było niesamowite doświadczenie! Przez dwa dni w naszym domu wspólnie z blisko czterdziestoma muzykami i autorami piosenek pracowaliśmy nad utworem, jaki zamierzaliśmy zaprezentować europejskiej publiczności. Prawdziwie rodzinna atmosfera oraz wiele kreatywnych pomysłów, tak najlepiej można to wszystko opisać. Jesteśmy szczęśliwe, że mogłyśmy brać w tym wszystkim udział.

Ostatecznie to nie jedną z kompozycji zaproszonych do współpracy artystów, ale stworzoną wspólnie przez ojca wokalistek Ricka Vol oraz młodego producenta i gitarzystę Roriego de Kieviet (prywatnie ukochanego Shelly) powerballadę Lights and Shadows wybrano na konkursową propozycję z Holandii.

Podczas konferencji prasowej OG3NE opowiadały, dlaczego zdecydowały się wykonać w Kijowie właśnie Lights and Shadows – To naprawdę świetne, kiedy możesz być obecny podczas całego procesu powstawania piosenki, aż do chwili, kiedy przyjmuje ona swoją ostateczną formę. Początkowo mieliśmy tylko wersję demo, którą wykonaliśmy akustycznie po raz pierwszy w sypialni rodziców. Nasza mama już usypiała, ale obudziliśmy ją gdyż chcieliśmy usłyszeć jej opinię na temat piosenki. Przesłanie było dla niej jednoznaczne, miała łzy w oczach. To utwierdziło Nas tylko w przekonaniu, że wybór był słuszny.
Należy zauważyć, że eurowizyjna propozycja OG3NE nie bez kozery porusza temat radzenia sobie z przeciwnościami losu i tego, że człowiek przechodzi w życiu przez lepsze i gorsze momenty. Isolde Vos, mama artystek, od lat cierpi na rzadką odmianę raka kości i to z myślą o niej powstało Lights and Shadows. Jak wszyscy wiedzą, nasza mama walczy od lat z ciężką chorobą. Doświadczenie podobnych sytuacji jest trudne nie tylko przez dotknięte nimi osoby, ale również ich bliskich, Niesie to ze sobą wiele strachu oraz niepewności.. Naszym celem było przekazać wszystkim siłę i pozytywną wiadomość o nadziei.

OG3NE są przekonane o sile i potencjale swojego utworu. W Kijowie zamierzają walczyć o zwycięstwo, ale przede wszystkim chcą przynieść Holandii dumę i sprawić, żeby nikt nie miał wątpliwości, że dały z siebie wszystko. Jak natomiast na utwór Lights and Shadows zareagowano w lokalnych mediach oraz jak szanse Lisy, Amy i Shelly oceniają osoby związane z Eurowizją na codzień? Zdania można ocenić jako różnorodne. Nikt nie poddaje pod wątpliwość, że wokalnie OG3NE wypadają bardzo dobrze w trakcie występów na żywo, ale wiele będzie zależeć też od prezentacji scenicznej. Cornald Maas znający Eurowizję od podszewki podkreśla, że przekazanie widzom przesłania utworu może być pomocne w uzyskaniu dobrego wyniku. Jako przykład podaje on możliwość wyświetlanie tekstu piosenki na wizualizacjach, tak jak ma to miejsce w teledysku. Również gra świateł i zachowanie wokalistek na scenie to, w jaki sposób będą stać i pracować z kamerą nie będą bez znaczenia.

Dziennik NRC przyznał Lights and Shadows trzy gwiazdki w pięciostopniowej skali określając go równocześnie, jako połączenie muzyki Celine Dion (ESC 1988) z elektroniczną muzyką dance. Podkreślono trzygłosową harmonię będącą znakiem towarowym OG3NE i która osiąga niezwykle wysokie tony brzmiąc wyjątkowo czysto (…) kompozycja balansuje na krawędzi kiczu, ale właśnie przez to wpisuje się w eurowizyjną stylistykę. W analizie autor stawia jednak znak zapytania nad tym czy utwór jest wystarczająco oryginalny.

W opinii gazety De Volkskrant eurowizyjna propozycja OG3NE jest przygotowana z nastawieniem na zdobywanie punktów, ale na obecny moment ciężko jest określić czy cel ten zostanie zrealizowany w maju. Według oceny działu kulturalnego tego dziennika, nie ulega wątpliwości, że Lights and Shadows zrywa z małą tradycją country, lansowaną na poprzednich konkursach i przynoszącą Holandii dobre rezultaty. Ballada jest wykonana perfekcyjnie i z pomocą spektakularnego świetlnego widowiska może zrobić wrażenie na widzach.
De Volkskrant przypomina o źródle inspiracji utworu i zauważa jego optymistyczne przesłanie. Wytyka także ocieranie się o kicz, który nie przekracza jednak dopuszczalnej granicy. Jest to zatem wspaniały materiał na Eurowizję. W analizie konstrukcji utworu wspomina się mostek pomiędzy ostatnią zwrotką a refrenem, jaki według autora tekstu można by wykorzystać, niczym punkt kulminacyjny scenicznego show. Jako najmocniejszą określa się drugą część utworu, w której głosy sióstr Vol osiągają niesamowicie wysokie tony, pozostając jednocześnie niepokojąco niedotknięte fałszem. Po pierwszym przesłuchaniu Lights and Shadows nie wdziera się dostatecznie mocno w głowę odbiorcy. Dlatego, według gazety, należałoby więcej popracować nad refrenem.

Algemeen Dagblad uważa natomiast, że wokalistki z OG3NE czeka niezwykle trudne zadanie wydostania się z rundy półfinałowej i zajęcie dobrego miejsca w finale. Chociaż docenia się samą produkcję, Lights and Shadows sprawia według dziennika wrażenie dość przestarzałego i przypomina superballadę z lat 80. Zdolności wokalne artystek ocenia się, jako najmocniejszy element w utworze. Lisa, Amy i Shelly mogą pokazać możliwości swojego warsztatu i będą należeć pod tym względem do czołówki w Kijowie. Refren, jaki zgodnie ze zdaniem gazety, pełni kluczową rolę podczas Eurowizji, znajduje się na ponadprzeciętnym poziomie. Tekst utworu został oceniony, jako dość kiepski i mało interesujący, ale przekaz jaki za sobą niesie jest wyjątkowo piękny. Lights and Shadows jest również w stanie wbić się w pamięć słuchacza i zachęca do wspólnego śpiewania. Chociaż słowa refrenu We’re gonna stand in line and not give up/And walk the road that everybody goes/Through lights and shadow mogą być dość drażniące pod kątem gramatycznym, zdaniem autora nie będzie to problemem na tle propozycji z innych państw. Dziennik kończy swoją ocenę konkluzją, że chociaż OG3NE nie jadą do Kijowa jako faworytki do wygranej, ogą liczyć na zajęcie dobrego miejsca w finale.

Podobnego zdania jest Richard Crommert, dziennikarz gazety De Telegraaf oraz jeden z autorów książki Het grote songfestival boek poświęconej Konkursowi Piosenki Eurowizji. W rozmowie z eurowizja. org przyznał on, że chociaż jego zdaniem twór sam w sobie jest dość przeciętny, to dzięki właściwej prezentacji scenicznej może zostać zapamiętany przez widzów.
(…) jako samodzielna piosenka, trudno mówić tutaj o czymś wyjątkowo oryginalnym, natomiast jeżeli spojrzymy na utwór jako tło do świetnego spektaklu wizualnego, Lights and Shadows sprawdziło by się idealnie w takiej roli. Eurowizja, jako widowisko telewizyjne mogłaby we właściwy sposób wyeksponować potencjał utworu w wymiarze wizualnym. Najważniejsze w tym konkursie to zrobić na widzu wrażenie i każde państwo otrzymuje w tym celu trzy minuty czasu. Efekt można uzyskać za pomocą wielu środków. Sposób, w jaki skonstruowana jest tzw. powerballad polega na budowaniu emocji, które eksplodują w kulminacyjnym punkcie (…) teledysk do Lights and Shadows przykuwa uwagę od samego początku. Jeżeli reżyser występu OG3NE odwoła się do zastosowanych w klipie elementów takich jak efekty świetlne, wersy z tekstu piosenki widoczne w obrazku, wspólne klaskanie z publicznością bądź wykorzysta fajerwerki – według mnie może to zostać dobrze odebrane przez widzów. Ponieważ utwór wykonują trzy wokalistki, pozwala to na interesujące możliwości z użyciem kamery.
Słuchając śpiewu OG3NE, widzowie zostaną wprost zmieceni dzięki sile ich głosów zaś harmonia, jaka jest ich znakiem rozpoznawczym, będzie absolutnie zapamiętana. Odwołanie się do tekstu utworu nie będzie bez znaczenia. Wielu komentatorów telewizyjnych z całą pewnością nawiąże do tego, o czym utwór opowiada oraz wspomni o chorobie mamy wokalistek.

Ponadto autor podkreśla, że Lights and Shadows można kochać albo nienawidzić i raczej nie ma tu pośredniego rozwiązania – (…) działa to również na korzyść sióstr Vol. Ci, którzy nie przepadają za ich utworem pozostawią go bez punktów, natomiast entuzjaści lub nawet członkowie narodowych jury, mogą oddać nie OG3NE swoje głosy. Ostatecznie Richard przewiduje, że Holandia może wyjść z półfinału i zająć miejsce w top 15 zaś, jako swoich osobistych ulubieńców wymienia utwory z sąsiedniej Belgii oraz Włoch i Portugalii.

Od momentu wprowadzenia półfinałów w 2008 roku, Holandia nie miała wiele szczęścia jeżeli chodzi o eurowizyjne sukcesy. Udział znanej wokalistki Anouk podczas Eurowizji w Malmö, która dzięki swojej kompozycji Birds zajęła 9.miejsce w finale, stanowił absolutny punkt zwrotny w historii holenderskich startów w konkursie. Od kilku lat nadawca publiczny nie przeprowadza narodowych selekcji z udziałem kilku uczestników, ale wewnętrznie zwraca się do konkretnego artysty i proponuje mu możliwość wyjazdu na Eurowizję. Do tej pory tylko udział Trijntje w 2015r. nie opłacił się telewizji AVROTROS, natomiast utwory The Common Linnets i Douwe Boba radziły sobie bardzo dobrze w konkursie. Pod względem gatunku piosenki z 2014 i 2016 roku inspirowane były muzyką country, jaką wspominani artyści wykonują na codzień. Tym razem Holandia stawia na inną stylistycznie kompozycję, balansującą na granicy kiczu i rodzącą niepewność, co do ewentualnego awansu do finału. Na odmienność tegorocznej propozycji od poprzednich wskazują m. in członkowie OGAE Netherlands – holenderskiego Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji. Członkowie organizacji mają odmienne zdanie na temat piosenki jak i samej grupy OG3NE. W odpowiedzi na pytania portalu eurowizja.org przedstawiciel stowarzyszenia stwierdził, że wokalnie dziewczęta bez problemu oszołomią widzów natomiast samo Lights and Shadows nie jest materiałem na zwycięzcę i bardzo dużo będzie zależeć od odbioru wszystkiego, co zobaczymy na scenie. Holender wyraził jednak przekonanie, że nie może wstydzić się za tegoroczną propozycję swojego kraju, w przeciwieństwie do 2009 i 2010 roku, kiedy Królestwo Niderlandów reprezentowali odpowiednio The Toppers oraz Sieneke. Jako kontrargument wobec zarzutu o brak nowoczesności w Lights and Shadows przywołano piosenki Sergeya Lazareva, Poliny Gagariny i Il Volo, które nie należały do nowoczesnych, ale bardzo dobrze sobie na Eurowizji poradziły.

W rozmowie z członkiem OGAE NL, dowiedzieliśmy się także, że przeciętni Holendrzy nie interesujący się Eurowizją na co dzień, uważają iż kiedy wysyłasz na konkurs piosenkę reprezentującą jakość i wysoki poziom, sukces powinien być oczywisty. Panuje bowiem przeświadczenie, że inne kraje nie starają się najlepiej i wysyłają na ESC bardzo dużo kiepskiej i mało ciekawej muzyki. Według naszego rozmówcy jest to oczywiście bardzo krzywdzące i nietrafne spostrzeżenie.

Lights and Shadows nie jest na tyle złe, aby widz lub członek jury nie mógł go znieść. Pytanie czy oboje uznają utwór za godny przyznania punktów – stwierdza członek stowarzyszenia.

Podobne opinie możemy spotkać w sąsiedniej Belgii. Zwróciliśmy się do największej eurowizyjnej strony z tego kraju prowadzonej w języku flamandzkim. Songfestival.be stara się zachować powściągliwość w swoich ocenach, jednak zauważa że holenderski utwór na rok 2017 jest inny niż ostatnie propozycje z tego kraju – mniej alternatywny. Ponownie wspomniano o zdolnościach wokalnych Lisy, Amy i Shelly jako najsilniejszy element utworu, podczas kiedy sama piosenka nie jest wyjątkowa. Mamy już w tym roku sporo ballad i nie każda z nich będzie mogła się wybić. Jednak w przypadku OG3NE możemy liczyć na wejście do finału.

W 2014 kiedy po raz pierwszy zaprezentowano w ojczyźnie utwór Calm after the storm, z jakim Holendrzy otarli się o zwycięstwo, również nie można było mówić o pozytywnym odbiorze. Teraz nastroje po premierze utworu także nie są wyjątkowo entuzjastyczne, ale nikt nie przekreśla szans sióstr z OG3NE. Najsilniejszym punktem w utworze są fantastyczne zdolności wokalne artystek oraz to, że wykorzystują idealną trzygłosową harmonię. Coś, czego Eurowizja nie widziała za wiele. Jeżeli połączyć ten atut z przemawiającą do widza prezentacją sceniczną, awans do finału może okazać się możliwy pomimo dostrzegalnego w piosence kiczu.

Takie są opinie w samej Holandii, natomiast ciekawi Nas jakie jest wasze zdanie na temat szans OG3NE w Kijowie. Zapraszamy do komentowania!

źródło: nu.nl;nrc.nl;volkskrant.nl;ad.nl;materiały własne
foto:ANP

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„In too deep” z Serbii – czy to dobry wybór?
Następny artykułEurowizja Junior 2017 26 listopada w Tbilisi
Karol Bołotin
W Stowarzyszeniu OGAE Polska od 2008 roku. Pierwszy Konkurs Piosenki Eurowizji obejrzałem w telewizji w 2003 roku, kiedy miastem gospodarzem była Ryga. Każdy członek rodziny miał wówczas swój ulubiony kraj na jaki głosował. Tradycyjnie tylko mojej mamie udało się wytypować zwycięzcę. Sertab była jej faworytką od samego początku. Natomiast wśród wszystkich artystów którzy sięgnęli po eurowizyjne trofeum, do grona moich osobistych ulubieńców zaliczam Conchitę, Carolę oraz Dane International. Jeżeli chodzi o państwa które lubię najbardziej, to zdecydowanie muszę wymienić Szwecję (co raczej nie powinno dziwić), jak również Hiszpanię, Francję i Holandię. Tą ostatnią opiekuję się również w swojej pracy dla eurowizja.org. Królestwo Niderlandów jest zdecydowanie najbliższe mojemu sercu ponieważ to tutaj mieszkam i pracuję na co dzień.

1 KOMENTARZ