Poland, Celebrate Diversity, Eurovision Poland. Polska

Za nami drugi dzień prób z udziałem uczestników pierwszego półfinału. Dziś na scenie oraz w sali konferencyjnej zaprezentowali się kolejno reprezentanci Grecji, Polski, Mołdawii, Islandii, Czech, Cypru, Armenii, Słowenii i Łotwy. Na jakie pytania odpowiadali? Jakich ciekawostek dowiedzieliśmy się o ich uczestnictwie w konkursie?

Greczynka na konferencji wyjaśniła, co symbolizuje tatuaż, który ma wykonany na wewnętrznej stronie nadgarstka. Okazało się, że w języku greckim oznacza on spokój
i ochronę (są to dwa pojedynczne daszki). Demy została także zapytana przez dziennikarza z Grecji czy odczuwa, że kraj ten z roku na rok traci na znaczeniu, jeśli chodzi o Konkurs Piosenki Eurowizji. Wokalistka zaprzeczyła, mówiąc, że rok 2016 był naprawdę silny, zaś konkurs jest dobrym miejscem na poznanie różnych artystów. Opowiadała również o wparciu, jakie otrzymuje od swojego wujka, który towarzyszy jej na miejscu w Kijowie.

Ekipa z Mołdawii podczas niemal całej konferencji prasowej posługiwała się językiem rosyjskim i korzystała z pomocy tłumaczki. Podkreślili, że chcą na scenie oddać atmosferę prawdziwego mołdawskiego przyjęcia i sprawić, że wszyscy będą w świetnym rozrywkowym nastroju. Ich występ ma wyglądać jak małe, szalone, mołdawskie wesele i mają nadzieję, że uda im się przenieść nas na 3 minuty na weselną zabawę. Grupa zapowiedziała również ukazanie się drugiego albumu studyjnego, którego możemy spodziewać się już wkrótce. Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o popularność memów z Epic Sax Guyem, które pojawiły się po pierwszym występie zespołu na Eurowizji w 2010 roku. Członkowie zespołu podkreślili, że absolutnie nie przeszkadza im to, że stali się bohaterami internetowych memów. Uważają, że to zabawne i mają nadzieję, że w tym roku również staną się popularni po Eurowizji.

Svala jest zadowolona ze swojej pierwszej próby (choć redakcja eurowizja.org uważa, że była ona jednym z największych rozczarowań dzisiejszego dnia, głównie za sprawą zbyt mrocznych i dosyć monotonnych wizualizacji). Dodała jedynie, że dopracowania będą wymagały niektóre ujęcia, ale są to wyłącznie kosmetyczne poprawki. Bardzo cieszy się z wizyty w Kijowie, bo jest to jej pierwsza podróż na Ukrainę. Jej utwór jest bardzo osobisty i opowiada o przezwyciężaniu trudności i strachu w życiu. Na udział w Eurowizji zdecydowała się pod wpływem swojego męża już po napisaniu piosenki. Jest bardzo zadowolona z tej decyzji, zwłaszcza widząc, że przesłanie utworu trafia do wielu ludzi na całym świecie. Podkreśliła również, że wierzy bardzo głęboko w swoją piosenkę i nawet jeśli udział w Eurowizji niesie ze sobą ryzyko dla kariery wykonawcy, to warto pokazać swoją twórczość tak dużej widowni, jaką zapewnia konkurs.

Czeska artystka wyznała, że scena zrobiła na niej ogromne wrażenie i musiała się przyzwyczaić do jej wielkości. Udział w tak dużym przedsięwzięciu, jakim jest Eurowizja to dla niej zresztą okazja, by oswoić się z pracą z kamerami, gdyż do tej pory występowała głównie z towarzyszeniem zespołu/orkiestry. Jeżeli chodzi o jej oczekiwania względem konkurs to przede wszystkim cieszy się, że otrzymała szansę reprezentowania swojego kraju i ma tak profesjonalny team, który mocno ją wspiera. Zwierzyła się również, że to jedno z największych wydarzeń, w których kiedykolwiek brała udział. Chciałaby uwansować do finału. Udział w Eurowizji jest dla niej ważny również dlatego, że może docierać do osób na całym świecie. Przysyłają jej oni wiadomości, w których piszą, jak ważny jest dla nich zarówno utwór, jak i sama piosenka. Co ciekawe, w przyszłości zamierza nagrać debiutancki album i zamierza na nim zamieścić utwory, które stworzy ze swoją… siostrą, która jest pianistką. Dodała zresztą, że dotrze ona za kilka dni do Kijowa, żeby wspierać reprezentantkę Czech. Jej amuletem są kamienie, z których zrobiła sobie bransoletki. Niestety, z powodu biżuterii, którą nosi w trakcie występu, nie będą one mogły być wyeksponowane na scenie.

Cypryjczyk wyznał w trakcie konferencji prasowej, że piosenkę Gravity chciałby zadedykować przede wszystkim swoim dzieciom. Choć nie jest zakochany stwierdził, że w przyszłości planuje zostać rodzicem i gdy wtedy jego dzieci zobaczą ten występ, chciałby, żeby były z niego dumne. Poza tym szefowa cypryjskiej delegacji potwierdziła, że za rok kraj powróci zapewne do preselekcji narodowych. Problemem w tym państwie jest fakt, że choć nie brakuje zdolnych wokalistów, lokalni kompozytorzy raczej nie potrafią stworzyć utworu, który podbiłby serca Europy. Hovig był dosyć zadowolony z próby, jednak przyznał, że wprowadzone zostaną pewne poprawki, przede wszystkim jeśli chodzi o pracę kamer.

Artsvik cieszy się, że dzięki Eurowizji będzie mogła pokazać kulturę swojego kraju szerszej publiczności. Opowiedziała, że zaczęła swoją karierę dosyć późno, bo w wieku 27 lat. Zrozumiała wtedy, że śpiewanie jest jej największym marzeniem, a stało się to praktycznie z dnia na dzień. Pewnego razu po prostu obudziła się i powiedziała sobie, że jeśli nie spróbuje go spełnić, to będzie tego żałować do końca życia. I tak zaczęła się jej przygoda ze śpiewaniem, która zaprowadziła ją na Eurowizję. Wokalistka dała dziennikarzom także próbkę swoich możliwości wokalnych, śpiewając kawałek jednej z piosenek Whitney Houston.

Omar Naber potwierdził w trakcie konferencji, że jego utwór powstał 10 lub nawet 11 lat temu. Został oczywiście zapytany, jak według niego zmieniła się Eurowizja od 2005 r., kiedy również reprezentował swój kraj w Kijowie. Stwierdził, że przede wszystkim on sam dojrzał od tamtej pory i teraz jest świadomy tego, co robi. Został zapytany o ulubione eurowizyjne piosenki Słowenii, które reprezentowały ten kraj w ciągu minionych lat na Eurowizji. Wśród nich wymienił m.in. tę Nusy Derendy z 2001 r. Podkreślił jednocześnie, że zarówno konkurs, jak i sam Kijów od 2005 r. bardzo się zmieniły.

Łotwa, która miała swoją konferencję na końcu, bawiła dziennikarzy anegdotami i opowieściami. Stwierdzili, że przede wszystkim kochają jeść, choć nie mieli jeszcze okazji spróbować tradycyjnych ukraińskich potraw. Wytłumaczyli także, że w trakcie pierwszej próby doszło do drobnej wpadki, gdyż na scenie widoczna była jedna osoba, która w założeniu nie miała się tam znaleźć. Poza tym wyznali, że Line do łotewskich preselekcji zgłosili w ostatniej chwili, gdy odebrali niezwykle pozytywne recenzje o piosence od osób związanych z rozgłośniami radiowymi. Cieszą się, że w Eurowizji bierze udział tak wielu artystów z różnych krajów, zaś ich głównym celem nie jest konkurowanie i walka o jak najlepszy wynik a radość z tego, że są częścią tak dużego przedsięwzięcia. Wokalistka grupy zdradziła także, że Aminata, reprezentantka kraju z 2015. udzieliła jej wielu cennych rad i wskazówek przed wyjazdem do Kijowa.

Na kolejną część relacji z prób i konferencji zapraszamy już jutro!

Źródło: wiwibloggs.com, inf. własne

Zdjęcie: eurovision.tv