Po konferencji prasowej drugiego półfinału producenci 62. Konkursu Piosenki Eurowizji odbywającego się w Kijowie udali się na naradę, by zadecydować w jakiej kolejności wystąpią poszczególni reprezentanci. Mieli ku temu już pewne wskazówki – finaliści po wtorkowym i czwartkowym widowisku losowali tzw. połówki.

 

Przypomnijmy, że we wtorek ze swojego półfinału awansowała Kasia Moś z piosenką „Flashlight”. Polka, podobnie jak przed rokiem Michał Szpak wylosowała kartkę, iż uświetni pierwszą część Wielkiego Finału. Ostatecznie zadecydowano, że Kasia zaśpiewa swój utwór jako druga, między Izraelem (Imri „I Feel Alive”) a Białorusią (Navi „Historyja majho žyccia”).

Poniżej prezentujemy pełną kolejność startową. Tegoroczną stawkę otwiera wspomniany wcześniej Izrael, a zamyka Francja:

  1. Izrael (Imri – I Feel Alive)
  2. Polska (Kasia Moś – Flashlight)
  3. Białoruś (Navi – Historyja majho žyccia)
  4. Austria (Nathan Trent – Running on Air)
  5. Armenia (Artsvik – Fly with Me)
  6. Holandia (O’G3NE – Lights and Shadows)
  7. Mołdawia (SunStroke Project – Hey Mamma!)
  8. Węgry (Papai Joci – Origo)
  9. Włochy (Francesco Gabbani – Occidentali’s Karma)
  10. Dania (Anja – Where I Am)
  11. Portugalia (Salvador Sobral – Amar Pelos Dois)
  12. Azerbejdżan (Dihaj – Skeletons)
  13. Chorwacja (Jacques Houdek – My Friend)
  14. Australia (Isaiah – Don’t Come Easy)
  15. Grecja (Demy – This Is Love)
  16. Hiszpania (Manel Navarro – Do It For Your Lover)
  17. Norwegia (JOWST – Grab the Moment)
  18. Wielka Brytania (Lucie Jones – Never Give Up on You)
  19. Cypr (Hovig – Gravity)
  20. Rumunia (Alex & Ilinca – Yodel It!)
  21. Niemcy (Levina – Perfect Life)
  22. Ukraina (O.Torvald – Time)
  23. Belgia (Blanche – City Lights)
  24. Szwecja (Robin Bengtsson – I Can’t Go On)
  25. Bulłgaria (Kristian Kostov – Beautiful Mess)
  26. Francja (Alma – Requiem)

Przypominamy, że w Finale głosują wszystkie 42 kraje biorące udział w 62. Konkursie Piosenki Eurowizji! Aby oddać głos na Kasię Moś, należy wpisać SMS o treści 02 i wysłać go pod numer wyświetlony na ekranie lokalnego nadawcy publicznego bądź też zadzwonić (w Polsce bądź też z polskiego numeru telefonu głosować nie możemy!).

Wielki Finał 62. Konkursu Piosenki Eurowizji odbędzie się w sobotę 13 maja o godz. 21:00. Po północy poznamy zwycięzcę. Gorąco trzymamy kciuki za to, by Kasia uzyskała jak najlepszy rezultat!

Źródło: eurovision.tv
Zdjęcie: Andres Putting / EBU

11 KOMENTARZE

  1. „Jury show” ma rangę równającą się odbywającemu się kolejnego wieczoru „Public show”. To nie jest kolejna „próba”, choć w sensie praktycznym każdy występ jest próbą przed kolejnym. Artysta ma być gotowy, bo to występ oceniany przez jury. Oczywiście możliwe jest zaprezentowanie się lepiej lub gorzej, niż kolejnego dnia na tzw. Finale, z różnych powodów np. choroby, ale koncerty oceniane są niezależnie, dlatego nie ma mowy o ocenie „awansem”. Dopiero suma punktów z „Jury show” i „Public show” daje taki czy inny awans.

  2. Gorszy numer startowy chyba nie mógł jej się trafić. Po połowie stawki widzowie zapomną już jej performance. W najlepszej sytuacji są cztery ostatnie ekipy, gdzie wygrana Bułgarii bądź Francji wydaje się bardzo prawdopodobna. Szkoda, że Włocha umieścili w pierwszej części…

  3. Chciałbym, aby wygrał ktoś z grona Węgry – Białoruś – Portugalia. Zwłaszcza pierwsze dwie kompozycje przypadają mi do gustu, trzecia za to bardzo oryginalna. Zeszłoroczny ukraiński występ częściowo po tatarsku pokazał, że można wygrać niekoniecznie śpiewając tylko po angielsku. Mimo tak małej liczby piosenek w innych językach w tym roku szansa jest. Ewentualnie nie miałbym nic przeciwko Francji czy angielsko-włoskiej Chorwacji. No i są jeszcze Włochy, którym często kibicuję, ale jeśli się pojawi na scenie małpiszon… to nie w ich stylu, Włosi zwykle stawiali na samą muzykę. Ale kto wie, utwór ma dobre opinie, też się z nim osłuchałem, chociaż żałowałem, że w Sanremo nie zwyciężyła Fiorella Mannoia.

    • Białoruś ma naprawdę dobrą piosenkę i bardzo łatwo wpadającą w ucho. Eurowizja jest nieprzewidywalna, a zatem zamiast typowanej małpy z Italii, niegdyś Almy z Francji (mój nr 1), Kristiana z Bułgarii czy „dziwnej” Portugalii – publiczność postawi na wesoły występ. Najmniej cieszyłbym się z wygranej Portugalii. O ile kompozycja jest bardzo ładna i tekst nie banalny, tak Pan „spłoszona sarenka”, nie przemawia do mnie. W dodatku jego zachowanie na scenie to nie jest wynik jakiejś choroby, to nie dopasowanie do tekstu piosenki (skoro portugalski język), ale jakieś dziwactwa… Cóż zobaczymy w sobotę…

  4. Nr 2, to dobry numer. Mos zaspiewa zanim wszyscy zostaną zamęczeni balladami i powagą. Zanim ludzie odejdą od telewizora. Tegoroczny poziom Eurowizji na poziomie „dobrej zmiany”. Cofamy sie do przodu, musialo to kiedys przyjsc i do Eurowizji.