O 21:00 czasu środkowoeuropejskiego (warszawskiego) rozpocznie się finał 62. Konkursu Piosenki Eurowizji. Zmagania artystów z 26 państw, w tym reprezentującą Polskę Kasię Moś, możemy śledzić m.in. w TVP 1, TVP Polonia i w Internecie.

Czwartkowy półfinał Eurowizji na antenach TVP 1 i TVP Polonia śledziło średnio ponad 1,4 mln. widzów, co dało obu stacjom 11,3% udziału w rynku. Największą publiczność zgromadzi prawdopodobnie nadchodzący finał Eurowizji z udziałem Polski.

Już dziś o 20:25 telewizyjna Jedynka zaprasza na 3. odcinek programu Przed Eurowizją, który będzie fantastyczną rozgrzewką przed największym muzycznym wydarzeniem tego roku, Finałem Konkursu Piosenki Eurowizji 2017. Początek koncertu punktualnie o 21:00  – do obejrzenia na żywo m.in. w TVP 1 i TVP Polonia. Komentatorem będzie tradycyjnie Artur Orzech, a punkty z Polski poda Anna Popek.

Transmisja online i za granicą

Zmagania eurowizyjnych artystów można śledzić również w Internecie. Transmisja z komentarzem Artura Orzecha będzie dostępna na stronie eurowizja.tvp.pl, a transmisję bez komentarzy zapewni oficjalny kanał Eurowizji na YouTube (tutaj).

Polacy za granicą mogą oglądać konkurs na antenie TVP Polonia lub w telewizjach lokalnych: RTSH (Albania), PTV (Armenia), SBS (Australia), ORF (Austria), ICTIMAI (Azerbejdżan), BTRC (Białoruś), VRT i RTBF (Belgia), BNT (Bułgaria), HRT (Chorwacja), CyBC (Cypr), ČT (Czechy), DR (Dania), ERR (Estonia), YLE (Finlandia), MRT (Macedonia), GPB (Gruzja), ARD (Niemcy), ERT (Grecja), MTV (Węgry), RÚV (Islandia), RTÉ (Irlandia), IBA (Izrael), RAI (Włochy), LTV (Łotwa), LRT (Litwa), PBS (Malta), TRM (Mołdawia), RTCG (Czarnogóra), NRK (Norwegia), RTP (Portugalia), TVR (Rumunia), SMRTV (SanMarino), RTS (Serbia), RTVSLO (Słowenia), RTVE (Hiszpania), SVT (Szwecja), SRGSSR (Szwajcaria), AVROTROS (Holandia), NTU (Ukraina), BBC (WielkaBrytania), France (Francja)

Finał Eurowizji dotrze także do mieszkańców Chin, Kazachstanu, Kosowa oraz, podobnie jak przed rokiem, do USA, gdzie transmisję na żywo zapewni w telewizja Logo (również na swoim kanale internetowym oraz w oficjalnej aplikacji). Rozpoczęcie transmisji w USA o godz. 15:00 czasu wschodniego (ET).

Kto na scenie?

W Wielkim Finale zobaczymy zmagania artystów z 26 państw. Oto oni w kolejności pojawiania się na scenie:

  1. Izrael – IMRI I Feel Alive
  2. Polska – Kasia Moś Flashlight
  3. Białoruś – Naviband Story of My Life
  4. Austria – Nathan Trent Running On Air
  5. Armenia – Artsvik Fly With Me
  6. Holandia – OG3NE Lights and Shadows
  7. Mołdawia – Sunstroke Project Hey Mamma
  8. Węgry – Joci Pápai Origo
  9. Włochy – Francesco Gabbani Occidentali’s Karma
  10. Dania – Anja Where I Am
  11. Portugalia – Salvador Sobral Amar Pelos Dois
  12. Azerbejdżan – Dihaj Skeletons
  13. Chorwacja – Jacques Houdek My Friend
  14. Australia – Isaiah Don’t Come Easy
  15. Grecja – Demy This is Love
  16. Hiszpania – Manel Navarro Do It For Your Lover
  17. Norwegia – JOWST Grab The Moment
  18. Wielka Brytania – Lucie Jones Never Give Up On You
  19. Cypr – Hovig Gravity
  20. Rumunia – Ilinca ft. Alex Florea Yodel It!
  21. Niemcy – Levina Perfect Life
  22. Ukraina – O.Torvald Time
  23. Belgia – Blanche City Lights
  24. Szwecja – Robin Bengtsson I Can’t Go On
  25. Bułgaria – Kristian Kostov Beautiful Mess
  26. Francja – Alma Requiem

Koncert poprowadzą Oleksandr Skichko, gospodarz popularnych na Ukrainie programów telewizyjnych, i Volodymyr Ostapchuk, lektor oraz twarz programów rozrywkowych. Timur Miroshnychenko, prowadzący ukraińskie eliminacje narodowe oraz Eurowizję dla Dzieci z Kijowa w 2009 i 2013, a także komentator Konkursów Eurowizji, będzie pełnił rolę sprawozdawcy z tzw. Green Roomu, czyli miejsca za kulisami z lożami dla artystów, w których odpoczywają po występach w oczekiwaniu na wyniki.

Jak głosować?

Podczas wczorajszej próby generalnej swoje głosy przyznały 5-osobowe zespoły jury ze wszystkich 42 państw uczestniczących w tegorocznej Eurowizji – poza 26 uczestnikami finału głosują także państwa, którym nie udało się awansować. Podczas dzisiejszego koncertu zagłosują widzowie.

Poparcie dla ulubionych piosenek można okazać dzwoniąc lub wysyłając smsy (numery zostaną podane w każdym kraju podczas transmisji) bądź poprzez oficjalną eurowizyjną aplikację dostępną na iOS, Android i Windows Phone – jest bezpłatna, ale głosowanie przez nią odbywa się przez wysłanie smsa premium, jej użytkownicy mogą też być narażeni na koszty transmisji danych. Po wybrzmieniu wszystkich piosenek prowadzący dadzą znak rozpoczęcia głosowania. Z jednego numeru można zagłosować maksymalnie 20 razy – na różne piosenki bądź tylko na jedną, tu panuje pełna dowolność. Zgodnie z duchem uczciwej rywalizacji nie głosujemy na piosenkę z własnego kraju.

Głosy jury i widzów zostaną następnie oddzielnie przeliczone na punkty w skali eurowizyjnej (12 pkt. dla najlepszej piosenki, 10 dla kolejnej, następnie 8, 7, …, 2, 1 pkt.) Po zakończeniu części artystycznej prowadzący konkurs będą łączyć się kolejno z przedstawicielami wszystkich 42 państw – ujawnią oni tylko wyniki głosowania jury w poszczególnych krajach (punkty 1-8 oraz 10 pojawią się automatycznie, korespondenci powiedzą tylko, kto otrzymuje 12 pkt.), punkty od widzów zostaną obliczone i podane po wcześniejszym zsumowaniu.

Każdy kraj ma do przyznania łącznie 116 pkt. – 58 pkt. od jury i tyle samo od widzów (1+2+…+8+10+12=58). Po połączeniu z ostatnim z 42 państw suma wszystkich punktów w tabeli z wynikami będzie wynosiła 2436. Będą to tylko punkty od jury. Punkty od widzów z poszczególnych krajów zostaną od razu zsumowane i będą dodawane do ogólnej tabeli kolejno, począwszy od państwa, które dostało ich najmniej, aż do zwycięzcy televotingu. Punkty od publiczności mogą rozłożyć się zupełnie inaczej niż te od jury, dlatego zwycięzca Eurowizji może nie być znany do samego końca. Szczegółowe wyniki obu półfinałów i finału zostaną ujawnione zaraz po zakończeniu konkursu.

Kto wygra?

Tego oczywiście nie wiemy, ale pewne wskazówki dają serwisy bukmacherskie. Po zebraniu danych z kilkunastu największych można stwierdzić, że najmocniejszymi faworytami są Portugalia i Włochy, a zaraz za nimi Bułgaria. W TOP10 bukmacherów są jeszcze: Belgia, Szwecja, Wielka BrytaniaRumunia, Chorwacja, Francja i Armenia. Niestety szanse Kasi Moś na zwycięstwo oceniane są raczej na nikłe, ale pamiętajmy, że Eurowizja potrafiła zaskoczyć już wielokrotnie. I choć Kasia startuje w tym roku z uważanej za pechową pozycji 2. – do tej pory nikt startujący z tego miejsca nie zdobył eurowizyjnego Grand Prix – to przecież nawet ten fakt może zostać w tym roku przełamany!

* * *

Dołączcie do zabawy, pobierając jedną z kart do głosowania: BBC, ESC, opracowaną przez Jacka Szczepańskiego z OGAE tutaj lub bardzo uproszczoną tutaj. Ekscytującego wieczoru!


Źródła: eurovision.tv, tvp.pl, oddschecker.com, ebu.ch, www.logotv.com, fot.: projekt Ernest Wietrzychowski (OGAE Polska) na podstawie materiałów eurovision.tv, TVP oraz OGAE Polska.

2 KOMENTARZE

  1. też pewnie byś tak zrobił na miejscu Ukrainy…. Zdziwiłaby mnie obecność Rosji na konkursie w Ukrainie. To tak, jakby zaprosić lisa do tego samego kurnika, w którym wcześniej grasował i który zniszczył. Polityczny konkurs? Tak – ale zawsze tak było np. w głosowaniu, czy dopuszczeniu Włoch do wielkiej czwórki. Nic nowego a Ukraina przynajmniej ma swoje powody.
    Tak przy okazji: dla mnie najlepszy występ to Węgry 🙂

  2. Bez względu na to, kto wygra, tegoroczny konkurs przejdzie do historii jako jeden z najbardziej politycznych – za sprawą niewpuszczenia reprezentantki Rosji. Dobrze, że jej utwór znalazł się chociaż na dwupłytowym albumie z eurowizyjnymi piosenkami, który dziś kupiłem. Niesmak z powodu tej zagrywki jednak pozostanie na lata.
    Niemal zawsze, gdy jakiś kraj bojkotuje konkurs lub musi się z niego wycofać, albo też złośliwie przyznaje ostatnie miejsce „rywalowi”, jest to dla mnie przykre (z wyjątkiem sytuacji, w których to sam artysta łamie regulamin, np. niewłaściwym tekstem). Siadając przed telewizorem o 21.00 interesuje mnie co mają do zaprezentowania Ukraina, Rosja, Armenia, Azerbejdżan itd. i nie interesują mnie ich waśnie. Mogliby tego dnia nie przenosić ich na scenę.