Długa walka o wyjazd na ESC, upragniona wygrana w selekcjach i ostatnie miejsce w eurowizyjnym półfinale – oto historia grupy Triana Park, która w tym roku w Kijowie reprezentowała Łotwę. Jak na klęskę zareagowali członkowie zespołu oraz co o ich rezultacie pisze się w łotewskiej prasie?

Łotwa jest krajem, który po serii eurowizyjnych porażek, wydawałoby się, znalazł wreszcie sposób na sukces na ESC. Nowoczesny format selekcji pełen alternatywnych brzmień przyniósł w dwóch ostatnich latach upragnione awanse do finału w tym nawet jeden rezultat w top 10. Niestety, w tym roku nie tylko reprezentantom Łotwy, grupie Triana Park, nie udało się wyjść z półfinału, ale, co gorsze, zajęli w nim ostatnie miejsce (co zdarzyło się nie pierwszy raz w historii tego bałtyckiego kraju).

Triana Park o wyjazd na Eurowizję starali się od lat. Udało się im wygrać selekcje za szóstym razem. Niestety utwór Line nie przypadł do gustu Europie pomimo swojego bardzo świeżego i młodzieżowego brzmienia – choć mówi się, że na zły rezultat wpłynąć mogła zbyt odważna kreacja oraz niezbyt dobry wokal liderki zespołu Agnese Rakovskiej. Ostatecznie zdobyli zaledwie jeden punkt w głosowaniu jury (przyznany przez Azerbejdżan), w głosowaniu widzów zaś udało im się zdobyć „aż” 20 punktów, które wystarczyły na przegonienie Czech oraz zremisowanie ze Słowenią.

Rakovska tydzień temu udzieliła wywiadu w którym przyznała, że ciężko jest się jej pogodzić z Eurowizyjną porażką. Oczekiwania względem konkursowego wyniku były ogromne. Teraz dociera do niej, że ostatnie miejsce to nie koniec świata. Po samym Konkursie chciała jednak jak najszybciej po prostu wrócić do domu. Mimo wszystko wyjazd na ESC był spełnieniem marzeń, który udowodnił jej, że nic nie jest niemożliwe. Konkurs nie był jedyną istotną rzeczą dla wokalistki, ma ona dużo większe ambicje i spore plany na przyszłość. Wraz z grupą planują pod koniec wakacji wydać nowe utwory nad którymi aktualnie pracują, zarówno po angielsku jak i łotewsku. Zespół myśli o zrobieniu kariery za granicą.

Agnese bardzo żałuje, że nie zakwalifikowała się do finału ze względu na wszystkich Łotyszy którzy głosowali na nią w selekcjach. Twierdzi, że czuła się jakby oszukała tych wszystkich ludzi co nie było to specjalnie dla niej przyjemne. Jest jednak świadoma, że ciężko oczekiwać czegokolwiek po tego typu rywalizacjach. Ze swojego konkursowego występu jest bardzo zadowolona. Chociaż ciężko jej było poradzić się z ostatnim miejscem, twierdzi że to zdarzenie sprawiło, że stała się silniejsza. Przekonuje także innych wykonawców do wzięcia udziału w Eurowizji – jest to nie tylko ogromne doświadczenie, ale dzięki temu wydarzeniu można uzyskać zainteresowanie prasy, mediów społecznościowych oraz zdobyć rzesz nowych fanów.

Prasa łotewska jako przyczynę porażki wymieniała m.in. brak w I półfinale najbliższych sąsiadów Łotwy, czyli Litwy oraz Estonii. Mówi się, że kraje te mogłyby wspomóc punktowo grupę Triana Park.

Lauris Reiniks, reprezentant Łotwy na ESC 2003 oraz wielokrotny uczestnik selekcji, o występie Triana Park w serwisie Twitter napisał, że wyglądało to dobrze, ale występ powinien być bardziej energetyczny „aż zrywałoby dachy i wyłączało prąd”.

Łotewska piosenkarka Diāna Pīrāgs na swoim profilu na Facebooku napisała, że od początku wiedziała że Triana Park nie odniosą sukcesu z piosenką Line, ponieważ Eurowizja jest bardziej konkursem wokalnym niż dj-skim. Nie zgodziła się z nią Liene Greifāne, która nie tylko stwierdziła, że gdy ktoś chce zademonstrować swój wokal powinien prędzej wziąć udział w X Factorze, zaś Triana Park zostaną zapamiętani dzięki charyzmie i pozytywnej energii. Dążą do swoich celów, w przeciwieństwie „do innych, którzy żyją ze swoimi poduszkami w domu i opuszczają je tylko po to aby zaśpiewać do kotleta”.

Portal tvnet.lv zwrócił uwagę na fakt, że fani Eurowizji mocno docenili urodę perkusisty Triana Park, Edgarsa Vilumsa. Zacytowano nawet stronę goodeveningeurope.net, która zażartowała, że zmusi EBU do wysłania oficjalnego listu do premiera Łotwy Mārisa Kučinskisa, w którym poinformowany zostanie, że nie skupienie się na pokazywaniu Edgarasa w eurowizyjnym występie będzie mieć bardzo negatywny wpływ na reputację Łotwy jako nowoczesnego i demokratycznego państwa.

Łotewskim mediom nie umknął także fakt, że Agnese Rakovska zdobyła drugie miejsce w plebiscycie na Nagrodę im. Barbary Dex, która jest przyznawana dla najgorzej ubranych uczestników Konkursu Piosenki Eurowizji. Był to pierwszy raz, kiedy reprezentant Łotwy znalazł się w czołówce tego głosowania.

 

Źródła: tvnet.lv, apollo.tvnet.lv, nra.lv

2 KOMENTARZE

  1. Będę zwalał na mikrofon na statywie. Powinna mieć go przypiętego do głowy, ewentualnie w dłoni. Trochę więcej ruchu od gitarzystów, którzy stali w miejscu. Potencjał ogromny, niestety faktycznie niewykorzystany.