Do kolejnej edycji włoskiego święta piosenki pozostało jeszcze kilka miesięcy, ale już pojawiają się pierwsze informacje oraz plotki. Zobacz jakie!

Jak co roku pod koniec lata pojawiają się pierwsze informacje dotyczące Festiwalu Piosenki Włoskiej w Sanremo. Jeszcze kilka dni temu wszystkie portale rozrywkowe rozpisywały się o kolejnym (już czwartym z rzędu) prowadzeniu festiwalu przez Carlo Contiego. Po pewnym czasie sam zainteresowany zdementował jednak te plotki i zaprzeczył, jakoby pracował ponownie nad festiwalem. Również słynna aktorka kabaretowa, uwielbiana przez widzów i fanów, Virginia Raffaele, zdementowała plotki o prowadzeniu przyszłorocznej edycji festiwalu.

W międzyczasie pojawiła się natomiast oficjalna informacja o tym, że dyrektorem artystycznym Sanremo 2018 będzie Claudio Baglioni. To sytuacja dość niezwykła, bowiem w poprzednich latach funkcję tę sprawował zazwyczaj główny prowadzący, który odpowiadał nie tylko za styl prowadzenia, ale także za rodzaj i jakość piosenek konkursowych. W tym roku zdecydowano inaczej, albo też, o czym mówią niektóre źródła, nie było innego wyboru. Wkrótce zaczynają się przesłuchania artystów do z sekcji młodych talentów, niezbędny jest zatem dyrektor artystyczny. Tymczasem RAI zdaje się mieć problemy ze znalezieniem osoby odpowiedniej do poprowadzenia samego festiwalu. Jest to spore wyzwanie, ponieważ wszystkie trzy edycje firmowane przez Contiego cieszyły się wielką popularnością i oglądalnością przekraczającą 50% udziałów w rynku TV. Plotki głoszą, że w tym roku odpowiedzialność za sukces lub porażkę zostanie przekazana większej grupie prowadzących.

Co możemy natomiast wywnioskować na podstawie nazwiska nowego dyrektora artystycznego? Raczej niewiele. O ile nazwisko Baglioni to we Włoszech synonim artysty dużego kalibru, to ciężko wyrokować na tej podstawie o ewentualnych trendach muzycznych na festiwalu. Mówi się, że być może więcej będzie piosenek lirycznych, typowo włoskich, a także uznanych artystów, którzy nie wywodzą się z sezonowych talent shows, a mają już za sobą wieloletnią karierę. Z drugiej strony, telewizja RAI zapowiedziała, że do wyboru artystów oraz utworów zaangażuje w tym roku największe wytwórnie płytowe, co z pewnością przełożyłoby się na większą komercyjność festiwalowych piosenek. Nie należy jednak zapominać, że wytwórnie i tak co roku miały bardzo duży wpływ na konkursową stawkę, ale odbywało się to jedynie zakulisowo. Być może w tym roku postawiono po prostu na większą przejrzystość.

Pierwsze plotki dotyczące artystów, którzy mogą pojawić się na scenie festiwalu w roli konkurentów mówią o Alessandrze Amoroso, która wyczekiwana jest już od kilku lat. Głośno jest również o Rikim, niedawnym zwycięzcy najpopularniejszego talent show Amici. Nad nową muzyką pracuje również Noemi, dla której byłaby to wspaniała okazja do promocji.

Nie wiadomo w dalszym ciągu, czy wzorem lat ubiegłych zwycięzca Sanremo dostanie pierwszeństwo wyjazdu na Konkurs Piosenki Eurowizji. Włochy, choć raczej pewne udziału, oficjalnie nie potwierdziły jeszcze swojej obecności w Lizbonie.

Kolejne tygodnie powinny przynieść więcej wiadomości, a z informacyjnego chaosu powinien wyłonić się nieco dokładniejszy obraz nadchodzącego festiwalu.

źródło: leggo.it, eurofestivalnews.com (fot. RAI)