Omar Naber podczas pierwszego półfinału 62. Konkursu Piosenki Eurowizji, fot. eurovision.tv

Słoweński nadawca publiczny po dwóch latach porażek nie zamierza się poddawać. Właśnie ruszyły zgłoszenia do przyszłorocznej edycji EMA.

Telewizja RTV Slovenija otworzyła zgłoszenia do preselekcji Evrovizijska Melodija (w skrócie: EMA). Kompozytorzy i artyści mogą nadsyłać swoje utwory do końca 16 listopada. Istotną zmianą jest to, że tekst powinien być napisany w języku słoweńskim lub innym języku używanym na terenie tego państwa, m.in. w języku chorwackim czy serbskim. Oznacza to rezygnację z języka angielskiego. Ostatnią propozycją Słowenii wykonywaną w całości w języku narodowym było „Verjamem” Evy Boto z roku 2012. Efekt? Przedostatnie miejsce w półfinale.

W tym roku w Kijowie Słowenię po raz drugi reprezentował Omar Naber (co warto dodać – po raz drugi bez awansu do finału) z kompozycją „On My Way”, który wygrał preselekcje dzięki jurorom. Gdyby o wyborze reprezentanta decydowali tylko widzowie wygrałby duet BQL i piosenka „Heart Of Gold”, która jako jedna z kilku w preselekcjach była stworzona przez inny duet – Maraayę (ESC 2015). Wielu słoweńskich miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji chętnie widziałoby Marjetkę i Raaya ponownie w barwach swojej ojczyzny.

Zeszłoroczna edycja EMA chwalona była przez fanów Eurowizji za organizację (zauważalne inspiracje szwedzkim Melodifestivalen) i nietypowy jak na tą imprezę rozmach. Na razie dokładny format przyszłorocznej edycji nie jest znany, ale jak to w przypadku tego małego kraju, można spodziewać się wielu niespodzianek.

Czy waszym zdaniem Słowenia ma szansę na sukces w Lizbonie?

Źródło: RTVSLO, wiwibloggs.com; fot. eurovision.tv