Europejska Unia Nadawców po raz kolejny zamyka kosowskiej telewizji RTK drzwi do Konkursu Piosenki Eurowizji. Dlaczego państwo nie ma prawa wysłać reprezentanta do Lizbony?

Historia lubi się powtarzać i praktycznie co roku, mniej więcej o tej porze, media eurowizyjne prezentują artykuły dotyczące telewizji RTK, która, pomimo wielkich chęci, nie ma możliwości debiutu w Konkursie Piosenki Eurowizji. Tak będzie i w 2018 roku, o czym poinformował dyrektor stacji Radio Televizioni i Kosovës, Mentor Shala.

W specjalnym oświadczeniu dokładnie opisał całą sytuację. Okazuje się, że nadawca RTK przed Eurowizją 2017 roku dostał od Grupy Referencyjnej ds. konkursu zielone światło wobec planowanego debiutu, jednak warunkiem było to, by kraj-gospodarz uznawał niepodległość Republiki Kosowa. Rząd Ukrainy tego nie zrobił i nie zanosi się na to, by w najbliższych latach decyzja w tej sprawie się z zmieniła, chociaż niepodległe Kosowo ma już prawie 10 lat. Doszło nawet do tego, że mecz piłkarski w ramach kwalifikacji do Mundialu 2018 pomiędzy drużynami Ukrainy a Kosowa (FIFA dopuściła Kosowo do rozgrywek) musiał odbyć się w Krakowie, bo ukraińscy celnicy nie chcieli wpuścić kosowskich piłkarzy na terytorium Ukrainy.

Ze względu na twarde stanowisko Ukraińców wobec Kosowa, debiut w 2017 roku nie był możliwy, ale po zwycięstwie Salvadora Sobrala i przeniesienie imprezy do Portugalii dało nadzieję Kosowarom. Portugalia była 48. krajem na świecie, który uznał niepodległość tego bałkańskiego państewko. Dokonała tego 7 października 2008 roku, na dwa dni przed głośnym uznaniem niepodległości Kosowa przez Czarnogórę i Macedonię. Telewizja RTK zdecydowała się więc ponownie skompletować wszelkie wymagane dokumenty i, po otrzymaniu (ponownie) zgody Grupy Referencyjnej, wysłała do Europejskiej Unii Nadawców wniosek o przyjęcie Kosowa do grona uczestników Konkursu Piosenki Eurowizji w Lizbonie. Powoływano się na referencje od wielu międzynarodowych organizacji i federacji sportowych, które już przyjęły Kosowo w swoje szeregi. Chodzi m.in. o Unię Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA), Międzynarodową Federację Piłki Nożnej (FIFA), Międzynarodową Federację Koszykówki (FIBA). Podkreślono, że Kosowo startuje też w Igrzyskach Olimpijskich.

Byliśmy przekonani, że otrzymamy pozytywną odpowiedź, ale bardzo się zdziwiliśmy, gdy otrzymaliśmy informację, że Kosowo w tym momencie nie może uczestniczyć w Eurowizji, bo nie jest członkiem ONZ – podaje Shala.

Dyrektor RTK uważa to za absurd i podkreśla, że intencją nadawcy nie jest otrzymanie statusu aktywnego członka Europejskiej Unii Nadawców, bo by to osiągnąć faktycznie należy być państwem członkowskim ONZ. My po prostu chcieliśmy zaśpiewać na Eurowizji! – twierdzi, dodając, że nie ma powodu by blokować udział Kosowa w konkursie, a działania EBU mają podtekst polityczny. Zapowiedział jednocześnie, że nie ustąpi dopóki nie osiągnie celu i nie doprowadzi do debiutu Kosowa podczas konkursu.

Europejska Unia Nadawców od lat korzysta z tego samego argumentu: brak członkostwa w ONZ oznacza, że Kosowo nie jest też członkiem Unii Telekomunikacyjnej, co przekreśla jego szanse na otrzymanie statusu aktywnego członka Europejskiej Unii Nadawców, a tylko telewizje z takim statusem mają prawo do udziału w Eurowizji (wyjątkiem jest tu jedynie Australia). Poza tym w Eurowizji aktywnie uczestniczą kraje, które nie uznają niepodległości Kosowa, w tym m.in.: Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Cypr, Grecja, Gruzja, Izrael, Mołdawia, Rosja, Rumunia, Serbia, Ukraina oraz Hiszpania.

O potencjalnym debiucie media lokalne wspominają praktycznie co roku i trwa to już na tyle długo, że festiwal, który miał być wykorzystany jako preselekcje narodowe (Akordet e Kosovës) zdążył już zostać anulowany. Ten kraj nie miałby jednak problemu ze znalezieniem hitowej propozycji na Eurowizję. Może nie każdy jest świadomy, że Rita Ora, Dua Lipa czy Era Istrefi, gwiazdy popu, które są aktualnie na światowym topie, pochodzą z Kosowa. Jak na razie wykonawcy pochodzący z tego kraju pojawiają się na Eurowizji pod flagami innych krajów. Chociaż wykonawcy kosowscy uczestniczyli w preselekcjach jugosłowiańskich, nigdy ich nie wygrali, a jedynym akcentem na Eurowizji była Snežana Mišković, znana jako Viktorija. Wokalistka weszła w skład formacji Aska, która reprezentowała Jugosławię w 1982 roku. Później Kosowarzy śpiewali dla Albanii: w 2012 roku była to Rona Nishliu, a w tym roku Lindita Halimi. Kosowscy wokaliści co roku startują w albańskich preselekcjach w ramach Festivali i Kenges.

Dopóki Kosowo nie zdobędzie pełnego poparcia i uznania na arenie międzynarodowej, nie ma szans na debiut w Konkursie Piosenki Eurowizji. Aktualnie 111 państw ONZ akceptuje Republikę Kosowa jako osobne (od Serbii) państwo, co stanowi 57,5% wszystkich członków ONZ. 18% państw Unii Europejskiej i 14% państw NATO wciąż jest przeciwnych niepodległości tego regionu. Polska była 18. krajem świata, który uznał Republikę Kosowa za niezależny kraj.

Źródło: Eurovoix, RTK, Wikipedia, inf. własne, fot.: Prisztina, 2016 (M. Błażewicz)