Plotki na temat powrotu preselekcji narodowych w Serbii mogą okazać się prawdą. Czy w lutym obejrzymy odświeżoną Beoviziję?

Po dwóch słabszych startach w Konkursie Piosenki Eurowizji na telewizję serbską RTS spadła lawina krytycznych komentarzy, a wśród najgłośniej narzekających znalazła się m.in. piosenkarka Jelena Karleuša, która twierdzi, że za pieniądze podatników nadawca serbski kompromituje się przed Europą. Często wspominano o potrzebie reaktywacji preselekcji narodowych, jednak RTS uciął wszelkie spekulacje, ogłaszając konkurs na reprezentanta. Zgłoszenia przyjmowane są już od paru tygodni, a ten etap zakończy się 20 października. Pierwotnie informowano, że najlepszą propozycję wybierze specjalna komisja, jednak teraz Olivera Kovačević z RTS ogłosiła, iż jeśli stacja otrzyma co najmniej 30 piosenek, zbierze się jury, które wyłoni… stawkę finałową preselekcji narodowych!

Jelena Tomašević – dwukrotna zwyciężczyni Beoviziji

Finał preselekcji miałby się odbyć w lutym, a wszystko ma być od początku do końca jawne, by zaprzeczyć opiniom, że na Eurowizję można pojechać po znajomości. Opublikowana ma być lista wszystkich zgłoszonych oraz nazwiska członków komisji. Podczas finału na żywo nowego reprezentanta wybierać będą jurorzy oraz widzowie. Na razie nie wiadomo, gdzie show się odbędzie – wstępnie planowana jest realizacja w studiu RTS, lecz jeśli znajdą się sponsorzy, konkurs będzie miał miejsce w Sava Center, skąd wcześniej transmitowano Beoviziję. Zarząd RTS na razie nie potwierdził słów Kovačević.

Toše Proeski – pierwszy laureat Beoviziji

Beovizija powstała w 2003 roku i doczekała się siedmiu edycji. W pierwszej odsłonie była po prostu konkursem piosenki, w latach 2004-2006 stanowiła serbską rundę półfinałową do preselekcji Serbii i Czarnogóry, a od 2007 to tylko ze stawki Beoviziji wybierano reprezentanta kraju. Dopiero w 2007 roku zwycięzca konkursu pojechał na Eurowizję. Dlaczego?

Flamingosi i Luis – legendarni zwycięzcy z 2006

W 2003 roku Serbia i Czarnogóra (stanowiące wtedy jedno państw) nie dostały od EBU zielonego światła do debiutu ze względu na… brak miejsc w ówczesnym formacie Eurowizji. Beoviziję wygrał zresztą wtedy Macedończyk – nieżyjący już Toše Proeski z utworem Čija Si. W konkursie startowali też m.in. Ana Nikolić, Bebi Dol czy Ekstra Nena. Rok później Beovizija była półfinałem preselekcji serbsko-czarnogórskich. Rundę wygrała formacja Negativ z piosenką Zbunjena, jednak w finale konfederacyjnych została pokonana przez m.in. Željka Joksimovića, który (z racji swoich zasług) nie musiał rywalizować w półfinale. W 2005 roku zwycięzcą okazała się Jelena Tomašević z balladą Jutro. Wokalistka przegrała jednak w finale serbsko-czarnogórskich z zespołem No Name. Rok 2006 to już prawdziwy skandal – Beoviziję wygali Ognjen Amidžić, nieżyjący już Marinko Madžgalj (razem stanowili duet Flamingosi) oraz Luis (który 5 lat później zginął w wypadku samochodowym). Wspólnie zachwycili utworem Ludi letnji ples, ale w finale przegrali z No Name i niesprawiedliwie oceniającym jury czarnogórskim. Doprowadziło to do konfliktu między stacjami RTS i RTCG co w efekcie skończyło się wycofaniem z Eurowizji 2006, a po finale w Atenach Czarnogóra ogłosiła niepodległość.

Marko Kon i Milan Nikolić – ostatni zwycięzcy Beoviziji

Kolejne lata to już samodzielne wybory Serbów i powolny upadek konkursu. W 2007 roku triumfatorka Marija Šerifović wygrała także Eurowizję w Helsinkach, więc do Beoviziji 2008 zgłosiło się mnóstwo chętnych do reprezentowania Serbii na swoim terenie (i bezpośrednio w finale). Laureatką była wtedy Jelena Tomašević z Oro. W 2009 roku preselekcje znów zakończyły się skandalem – zwyciężył kompozytor Marko Kon (wspierany przez Milana Nikolića), który po raz pierwszy zdecydował się publicznie zaśpiewać. Jego Cipela nie weszła jednak do finału Eurowizji, co było sporym ciosem dla Serbów. Do Beoviziji zraziła artystów kompromitująca wpadka RTS w półfinale preselekcji – źle policzono głosy i niesłusznie wyeliminowano Anę Nikolić, jedną z faworytek do wygranej.

Źródło: Blic.rs, inf. własne, fot.: Noizz

1 KOMENTARZ