Julia Samoylova, niedoszły reprezentant Rosji w 62. Konkursie Piosenki Eurowizji w Kijowie, zdradziła, iż przygotowała dwie piosenki jako potencjalne propozycje na tegoroczną scenę eurowizyjną. Trwają dyskusje, czy to właśnie jej przypadnie reprezentowanie kraju słynącego z kolorowych matrioszek.

Julia Samoylova przygotowała dwie piosenki jako potencjalne propozycje na 63. Konkurs Piosenki Eurowizji 2018 w Lizbonie. W rozmowie z Antenna-Telesem wokalistka ujawniła, iż wraz z mężem, Alexejem Taranem pracowała nad dwoma piosenkami, które następnie przedstawiła publicznej stacji telewizyjnej – Channel One Russia

Jak donoszą media, rozpoczęły się dyskusje na temat wyboru języka, w jakim piosenkarka miałaby wykonać utwór wysłany na konkurs oraz stroju, który miałby być dla niej specjalnie przygotowany. Sama wokalistka przyznaje, iż zaszczytem byłoby reprezentowanie swojego kraju w języku ojczystym, a ubiór, jaki miałaby przywdziać, dalece odbiegałby od tych z jej wizerunku w programie rosyjskiej wersji X-Factora

Przypomnijmy…
Julia pierwotnie została ogłoszona reprezentantem Rosji w Kijowie w 62. Konkursie Piosenki Eurowizji. W marcu minionego roku, Nadawca Publiczny – Channel One podał do wiadomości, iż drogą wewnętrznego wyboru, zdobywczyni drugiego miejsca w trzeciej edycji programu rosyjskiej wersji X-Factor z 2013 roku, będzie reprezentować kraj wschodu na zbliżającym się konkursie utworem Flame is Burning. Wkrótce jednak wybuchły kontrowersje, gdy władze Ukrainy zabroniły Samoylovej wjazdu na ich ziemię na okres trzech lat po tym, jak wcześniej podróżowała na Krym w celu koncertowania dla rosyjskich sił zbrojnych, co było naruszeniem ukraińskiego prawa. Ostatecznie doprowadziło to do wycofania się Rosji z odbywającego się w Kijowie konkursu i tym samym odebrano Julii szansę udziału w Eurowizji 2017. Po tym wydarzeniu, rosyjscy nadawcy Channel One oraz Russia 1 wydali wspólne oświadczenie, które obiecywało wokalistce szansę reprezentowania kraju w następnej edycji konkursu. Po upływie kilku miesięcy, wydaje się, iż płomień nadziei dla Julii może nie palić się tak jasno, gdyż jak wiemy – rosyjskie władze telewizji lubią zaskakiwać brakiem odpowiedzi na krążące w mediach plotki oraz wszelakimi zmianami decyzji w otoczeniu wewnętrznym

Nie da się ukryć, iż wokalistka współpracuje z rosyjską telewizją. Pod koniec roku zaproszona została do udziału w specjalnym telewizyjnym programie sylwestrowym wyemitowanym na kanale Channel One, a następnie w noc sylwestrową emisję miał jej świąteczny teledysk do Flame is Burning. Mimo licznych wystąpień wokalistki, temat jej udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji 2018 jest omijany szerokim łukiem co fanów Julii przyprawia o niemiłosierny zawrót głowy w rozmyślaniu, czy przy najbliższej nadarzającej się okazji ogłoszona zostanie kandydatem do konkursy czy po prostu kolejne jej wystąpienie będzie uroczystym występem bez żadnych motywów.

O tym, kto reprezentować będzie Rosję w 63. Konkursie Piosenki Eurowizji w Lizbonie, dowiemy się zapewne za niespełna dwa miesiące. Jak co roku, rosyjski nadawca publiczny każe niecierpliwić się miłośnikom konkursu do ostatniej chwili i czekać na wieści tyczące się swojego przedstawiciela i obrazu jego występu

źródło: eurovoix.com
zdjęcie: teleprogramma.pro