Czy Ramona Ray powinna dostać szansę udziału w Krajowych Eliminacjach, mimo naruszenia regulaminu? Problem językowy pojawił się po ogłoszeniu, kto zaśpiewa podczas polskich preselekcji 3 marca.

W czwartek poznaliśmy listę dziesięciu artystów zakwalifikowanych do Krajowych Eliminacji 2018, które mają wyłonić naszego reprezentanta na Eurowizję. Jedną z faworytek, często wymienianą przez fanów konkursu, była Ramona Ray, która w Sylwestra na swoim profilu podzieliła się nową piosenką zatytułowaną EUVI. Fani od razu skojarzyli tytuł piosenki z Eurowizją (EUroVIsion). Utwór, mający niecałe trzy minuty, idealnie spełniał wymagania konkursu. Po serii ballad wysyłanych na Eurowizję w ubiegłych latach, klubowy, zapadający w pamięć utwór był dla wielu spełnieniem marzeń.

Po opublikowaniu listy szczęśliwców, w Internecie pojawiło się wiele wpisów, dlaczego nie ma wśród nich Ramony. Problemem okazał się regulamin Krajowych Eliminacji, który określa, że tekst utworu może być wykonywany w języku polskim lub angielskim. Artystka w swojej piosence śpiewa kilka słów w języku francuskim.

Na swoim profilu na Facebooku Ramona Rey zamieściła oficjalne wyjaśnienie:
Drodzy eurowizjomaniacy – pięknie dziękuję. Zgłosiłam „EUVI” do Krajowych Eliminacji właśnie dlatego, że czułam Wasze wsparcie i wiarę w ten utwór. Te 7 słów w języku francuskim (będących tłumaczeniem fragmentu polskiego tekstu piosenki) niestety zdyskwalifikowało ten utwór z polskich preselekcji, a jedynym obcym językiem, jakim można się posługiwać, jest j. angielski. Szkoda. Ściskam!

Jednak nie do końca TVP okazała się konsekwentna w przestrzeganiu regulaminu. Do stawki walczących o bilet do Lizbony dostała się Ifi Ude, polsko-nigeryjska piosenkarka, która śpiewa kilka słów w języku nigeryjskim.

Takie sytuacje wskazują na to, że warto zmienić regulamin dotyczący możliwości śpiewania w innym języku, niż tylko polskim i angielskim. Zwłaszcza, że nie jest to narzucony regulamin eurowizyjny, aby piosenka wykonywana była w języku ojczystym lub angielskim. Ponadto język francuski jest również językiem Eurowizji. Taka forma przekazu może trafić do szerszego grona słuchaczy.

Również śpiewanie w języku ojczystym na europejskiej scenie nie jest skazane na klęskę, co udowodnił chociażby zeszłoroczny zwycięzca Eurowizji, Portugalczyk Salvador Sobral.

Dla przypomnienia: Polska przed laty wysyłała na Eurowizję wykonawców, którzy śpiewali w innych językach. W 2003 roku zespół Ich Troje, zaśpiewał Keine Grenzen w języku polskim, niemieckim i rosyjskim, rok później Blue Café (j. angielski i j. hiszpański), w 2005 roku Ivan I Delfin (j. polski i j. rosyjski), a w 2006 roku ponownie Ich Troje z aż pięcioma językami zawartymi w swojej piosence (j. polski, j. angielski, j. rosyjski, j. niemiecki, j. hiszpański). Natomiast w polskich preselekcjach w języku francuskim podjęła się śpiewania Agata Torzewska w 2006 roku, a słowa piosenki w języku włoskim usłyszeliśmy w 2009 roku w duecie Marco Boccino i Oli Szwed.

Zdjęcie: oficjalny fan page Ramony Rey na Facebooku

3 KOMENTARZE

  1. Powwini moc spiewac w takich jezykach w jakich pozwala regulamin Eurowizji (europejskiej). Pewnie jakis „patriota” zmienil regulamin polski, aby nie spiewac w jezyku niepoprawnym politycznie. Swego czasu Belgia zdaje sie spiewala w jezyku wymyslonym.

    • Oczywiście, że wszystkie języki powinny być dozwolone, skoro regulamin ESC na to zezwala. Francuski się Kurskiemu nie spodobał, bo jak wiadomo PiS toczy wojnę podjazdową z tym państwem. Ponadto uważam, że regulamin polskich preselekcji powinien dopuszczać do udziału w nich artystów zagranicznych tak, jak to bywało przed laty.