W czasie, gdy trwał drugi półfinał szwedzkich preselekcji Melodifestivalen z udziałem naszej nadziei anno domini 2016 Margaret, swojego wyboru dokonała Dania. Tegoroczny Dansk Melodi Grand Prix zwyciężył Rasmussen i tym samym  to jego Higher Ground usłyszymy w Lizbonie!

Tegoroczne Dansk Melodi Grand Prix dostało drugie życie, nie tylko przez zmiany w prezentacji podczas koncertu finałowego. (Przypomnijmy, że w tym roku zrezygnowano z pocztówek na rzecz powtórki ostatnich 20 sekund występu wraz z numerami audiotele oraz krótkiej rozmowy zaraz po występie z wykonawcą.) Okazję do zaprezentowania się dostało dużo młodych wykonawców. Ponadto, co zaskakujące, do stawki dostała się elektroniczna alternatywa w postaci propozycji od KARUI Signals czy też Rasmussena, który specjalnie na tą okazję przygotował wręcz spektakl sceniczny nawiązujący do kultury Wikingów i tym samym do brzmienia jego konkursowej propozycji Higher Ground. Wspomniana piosenka była wymieniana jako pewniak do uzyskania tegorocznego Grand Prix zarówno przez fanów (głosujących w sondzie wiwibloggs) jak i bukmacherów. Dodatkowo koncert uświetniła Conchita, wykonując utwór Rise Like A Phoenix, dzięki któremu Austria zdobyła drugie w historii zwycięstwo w Konkursie Piosenki Eurowizji w 2014 roku. Popisali się także prowadzący DMGP Annette Heick i Johannes Nymark, którzy wykonali wiązankę przebojów. Czymże jednak Dansk Melodi Grand Prix byłby bez wpadek (według fanów obecnych w arenie, dźwięk był kiepskiej jakości) i „inspiracji muzycznych” (np. Lasse Meling przypominający Kanadyjczyka Shawna Mendesa)?

Jednak tradycyjnie do Superfinału mogły awansować tylko trzy propozycje, wybierane stosunkiem głosów 50/50 (jury/televoting). Ostatecznie o bilet do Lizbony stanęli w szranki następujący artyści:

  • Albin Fredy – Music for The Road
  • Rasmussen – Higher Ground
  • Anna Ritsmar – Starlight

Najmniej głosów spośród tej trójki (19%) zdobył utwór Music For The Road Albina Fredy’ego. Najwięcej głosów (50%) powędrowało na konto piosenki Higher Ground i to właśnie ona będzie walczyć o jak najlepszą lokatę dla Danii w drugim półfinale Konkursu Piosenki Eurowizji w Lizbonie. Na drugim miejscu rywalizację zakończyła Anna Ritsmar ze Starlight (31%).

Jonas Flodager Rasmussen był debiutantem na tegorocznej scenie DMGP. Aktor musicalowy, wykładowca, frontman Hair Metal Heröes, specjalizującej się w śpiewaniu coverów z lat 80-tych w postaci tzw. koncertów-tribute dla takich artystów jak Elton John czy ABBA. Zagrał w takich musicalach jak Nędznicy czy West Side Story, wystawianych na deskach teatrów w Aarhus czy Holstebro. Absolwent wydziału dramaturgicznego i musicalowego na uniwersytecie w Aarhus. Muzyka i teatr są dzisiaj dla 32-latka bardzo ważną częścią życia – jest wykładowcą w szkole artystycznej w swoim rodzinnym mieście Viborg. Podobną rolę ma również w szkole teatralnej we wspomnianym Aarhus, gdzie uczy studentów pisania sztuk musicalowych. Muzyk jest szczęśliwym mężem i ojcem dwójki dzieci, mieszkającym obecnie w Langå. Dla nich właśnie ograniczył swoją działalność zawodową. Utwór Higher Ground to dzieło dwóch szwedzkich songwriterów, Niclas Arn and Karl Eurén. Panowie mają na koncie wiele utworów w szwedzkim Melodifestivalen, lecz największy sukces osiągnęli osiem lat temu z numerem Kom wykonywanym przez zespół Timoteji (5. miejsce w finale). Arn jest także jednym z autorów propozycji z DMGP 2014, Your Lies wykonywaną wówczas przez Rebekkę Thornbechs (3. miejsce w Superfinale).

Przypomnijmy, że w zeszłym roku Danię reprezentowała Anja Nissen, a jej konkursowa propozycja Where I Am zajęła 20. miejsce w finale (pierwszy od 3 lat awans z półfinałów). Jak będzie tym razem? Przekonamy się podczas polskiego półfinału, który odbędzie się 10 maja w Lizbonie.

Źródło i zdjęcie: dr.dk

6 KOMENTARZE

  1. Co Torgmund Zabójca Olbrzyma z Gry o Tron robi na Eurowizji??? 🙂 a tak na poważnie… no właśnie- ten występ miał być na poważnie?! Jako żart chyba nie. Totalnie mieszane uczucia mam. Z jednej strony INNE, wpada w ucho, przykuwa uwagę. Z drugiej- dorosły facet udaje wikinga. No chyba że potraktujemy to jako musical. Ale śpiewający wikingowie… :/