Powrót preselekcji narodowych w Czarnogórze! Dziś telewidzowie z tego kraju zdecydują, kto będzie ich nowym reprezentantem! Start o godzinie 20:00! Posłuchajcie, jak jedna z finalistek śpiewa po polsku!

Nadawca telewizji RTCG chwali się, że powrócił do formatu preselekcji narodowych Montevizija pierwszy raz od 2008 roku, a w tym roku Czarnogóra to jedyny kraj europejski, w którym jedynie widzowie decydują o tym, kto będzie nowym reprezentantem (nie licząc Hiszpanii, w której format wyboru przedstawiciela na Eurowizję był uzależniony od sposobu głosowania w talent-show Operacion Triunfo). Dziś o 20:00 w finale Monteviziji organizowanej w hotelu Hilton w Podgoricy pięciu kandydatów powalczy o możliwość wyjazdu do Lizbony. Swoje konkursowe utwory zaprezentują dziś po raz pierwszy, gdyż telewizja RTCG opublikowała jedynie krótkie fragmenty propozycji. Lista piosenek prezentuje się następująco:

  1. Dišem (wyk. Nina Petković)
  2. Inje (wyk. Vanja Radovanović)
  3. Poljupci (wyk. Ivana Popović Martinović)
  4. Neželjena (wyk. Katarina Bogićević)
  5. Dušu mi daj (wyk. Lorena Janković)

Wszystkie kompozycje zostaną dziś wykonane w języku narodowym, na czym zależało telewizji RTCG. Czy w przypadku zwycięstwa dojdzie do zmiany na język angielski? Oto co na ten temat powiedzieli kandydaci:

Oczywiste jest, że śpiewanie w języku ojczystym jest priorytetem dla każdego wykonawcy. Mimo wszystko trzeba się zastanowić, na ile bliższa międzynarodowej publiczności byłaby piosenka w języku angielskim. Nasz język został kiedyś uznany za jeden z pięciu najpiękniejszych w Europie, więc chyba ani w jednej ani w drugiej sytuacji nie popełnilibyśmy błędu – mówi Nina Petković, 37-letnia wokalistka, która ma mnóstwo swoich ulubionych piosenek z Eurowizji, np. Euphorię ze Szwecji, Paper z Islandii czy Only Teardrops z Danii.

Zaśpiewam w języku narodowym. Na Eurowizji prezentuje się zarówno muzykę jak i język kraju, a to są dwie nierozłączne rzeczy, na pewno w przypadku piosenki Inje. Dla mnie piosenki są jak książki, zawsze najlepsze w oryginale, bo przy przekładzie wciąż coś się gubi. W odróżnieniu od książek, piosenek nie trzeba tłumaczyć by je zrozumieć. Jest mnóstwo utworów hiszpańskich, francuskich czy włoskich, które uwielbiam, a nigdy nie próbowałem ich tłumaczyć, bo nie było takiej potrzeby. Najważniejsze jest słuchać i czuć muzykę – stwierdził 36-letni Vanja Radovanović, którego ulubioną eurowizyjną piosenką jest bośniackie Pokušaj.

Wszystko zależy od wersji jaka jest przygotowana po angielsku. Jeśli ona nie może przekazać tego, co przekazuje nasz język, zdecydowanie śpiewałabym po naszemu. Nie ma tu dylematu. Wiem, że aktualny szkic angielskiej wersji mojej piosenki brzmi dość dobrze, ale o tym później – zdradza Ivana Popović Martinović, 41-letnia piosenkarka, która wymieniła swoje dwa ulubione utwory z Eurowizji – Euphorię ze Szwecji i Fire in your eyes z Izraela.

Utwór tak czy siak będzie miał angielską wersję, ale ze względu na przekazanie emocji na pewno zaśpiewałabym w języku ojczystym – krótko odpowiada na to pytanie 20-letnia Katarina Bogićević, która jako jedyna wśród swoich ulubionych piosenek eurowizyjnych wymieniła dwie z Czarnogóry – Adio i Moj Svijet, dodając do tego też Molitvę z Serbii i Fairytale z Norwegii. Podobnie w kwestii języka wypowiada się najmłodsza finalistka, 15-letnia (16. urodziny obchodzić będzie dopiero 11 maja) Lorena Janković. Zdecydowanie w języku ojczystym. Uważam, że w ten sposób mogę lepiej przekazać emocje – mówi wokalistka, która z piosenek Eurowizji ma jedną faworytkę – Euphorię. Warto przypomnieć, że w programie Pinkove Zvezdice Lorena wykonała jeden utwór w języku…polskim!

Gośćmi specjalnymi konkursu będą dziś Knez (ESC 2015), Slavko Kalezić (ESC 2017) oraz Eugent Bushpepa, tegoroczny reprezentant Albanii. Dochód z głosowania sms-owego w trakcie show przekazany zostanie na cele charytatywne. Transmisja rozpocznie się o 20:00 i dostępna będzie na RTCG1 oraz kanale satelitarnym i w Internecie – TUTAJ.

Źródło: RTCG, fot.: RTCG