Gruzja jest to kraj położony na styku kontynentów europejskiego i azjatyckiego. Przenikające się kultury przez wieki wpływ miały na powstanie unikalnego i jedynego w swoim rodzaju państwa. W tym roku po raz pierwszy tak mocno Gruzini postanowili zaznaczyć swoje dziedzictwo w czasie Konkursu Piosenki Eurowizji. Czy jest to sposób na sukces?

Wybór grupy Iriao na reprezentantów Gruzji wywołało wiele kontrowersji. W tym zakaukaskim kraju zawrzało – jedni nie mogli się pogodzić z nagły odwołaniem selekcji narodowych, inni jako wadę tego rozwiązania wskazywali muzykę, jaką zespół na co dzień wykonuje. Połączenie folku i jazzu – dość odważna mieszanka, zwłaszcza jeśli mowa o niej w kontekście Konkursu Piosenki Eurowizji, czyli święta muzyki pop. Ciężko jednak nie zauważyć, jak mocno jazz odcisnął piętno na dwóch ostatnich edycjach Konkursu – dwóch ostatnich jego zwycięzców wywodzi się z tego gatunku muzycznego.

Obawy jednak skupiały się głównie na porównaniach do dwóch przypadków z lat 2013-14. Na Eurowizji w Malmö chorwacki zespół Klapa s Mora, bazujący na podobnych założeniach jak Iriao (prezentujący męski śpiew polifoniczny oparty na tradycjach ludowych) przepada w półfinale. Rok później, w Kopenhadze, gruziński zespół The Shine zajmuje ostatnie miejsce. Brzmienie utwory Three Minutes For Earth uznaje się za najbardziej zbliżone do twórczości Iriao ze wszystkich dotychczasowych eurowizyjnych startów Gruzji.

Opublikowana przedwczoraj piosenka For You zbiera skrajne opinie. Niektórzy zwracają uwagę na „taniość” brzmienia utworu, mówi się że utwór się nie rozwija. Inni chwalą go za unikalne i niepowtarzalne brzmienie. Jedno jest pewne – drugiego takiego utworu na tegorocznej Eurowizji nie uświadczymy! Pomimo tego, że aż 13 krajów zdecydowało się wystawić propozycję w języku innym niż angielski, niestety nie można pominąć faktu, że większość piosenek zlewa się w jedną. Oparte one są na „światowym” czy też „radiowym” brzmieniu – co ma wpływ na unifikację eurowizyjnego dźwięku. Gruzińska piosenka, w swojej dzięki specyficzności i kontrowersyjności stoi na straży różnorodności muzycznej.

Osobiście życzę Gruzinom powodzenia i mam nadzieję, że nie jest to ostatnia odważna kompozycja z tego zakaukaskiego kraju. Mieli już ich na swoim koncie kilka, oby tak dalej!

Wasza HoSanna

Foto: 1tv.ge