Media izraelskie nie mogłyby nie zauważyć tego co stało się w eurowizyjnym światku. Piosenka Toy Netty Barzilai, będącej reprezentantką tego kraju na nadchodzącej ESC, w niemalże rekordowym czasie podbiła notowania bukmacherskie. Gdy tylko utwór na prawie dobę przed oficjalną premierą wyciekł, a na oficjalnym profilu wokalistki pojawił się fragment teledysku Izrael stał się głównym faworytem do zwycięstwa w Lizbonie. Nie ma co się dziwić, że Izraelski nadawca IPBC opiekujący się eurowizyjną delegacją bardzo zadowolony jest z zainteresowania jakie wokół siebie rozsiewa Barzilai.

Jak zauważa ynetnews.com Izrael jeszcze nigdy nie był tako wysoko w notowaniach bukmacherskich odkąd takowe zaczęto prowadzić przed Konkursem Piosenki Eurowizji.

Portal Maariv zwraca uwagę na fakt, że zwycięstwo Netty Barzilai w HaKokhav HaBa oznaczające automatycznie mianowanie jej na reprezentantkę Izraela nie ucieszyło wszystkich. Jednak jej utwór ma w sobie wszystko, co reprezentuje sobą artystka: innowacyjność, odwagę oraz talent w takim połączeniu jakie rzadko się widuje nie tylko w jej rodzimym kraju, ale też na całym świecie. Pisze się, że piosenka jej jest świetnie dobrana – Netta porwie  dzięki niej publikę. Jest genialnie napisana łącząc ze sobą jeden z najważniejszych tematów w ostatnim czasie – akcję #MeToo (walczącą z problemem molestowania kobiet), z humorem. Dzięki użyciu loopera na scenie eurowizyjnej wydarzy się prawdziwe show, dzięki zabawie głosem wydarzy się magia.

Pisząc o piosence wymienia się inne jej zalety takie jak chwytliwość za pierwszym odsłuchem, przykuwająca uwagę ekscentryczność, nawiązanie do  modnych popkulturowych elementów takich jak Pikachu, lalka Barbie czy Wonder Woman, orientalne brzmienie oraz pojawienie się w utworze kilku hebrajskich słów będących istotnym elementem łączącym piosenkę z krajem jej pochodzenia.

Na portalu Maariv wyrażona została także obawa, że piosenka Netty może skończyć niczym… Line zespołu Triana Park, który rok temu zdobył dla Łotwy niefortunne ostatnie miejsce. Wiąże się ona z prawdopodobieństwem wystąpienia na eurowizyjnej scenie chaosu, który skutecznie może pogrzebać szanse Toy na sukces.

Mako.il zauważa, że Netta ma aktualnie dwa razy więcej odsłuchów na oficjalnym kanale niż druga w notowaniach bukmacherskich Elina Natsajeva z Estonii (która przy okazji zostaje nazwana… horrorem znanej śpiewaczki operowej Emmy Shapplin). Ten sam portal nawołuje do powściągliwego traktowania zakładów, gdyż na tak wczesnym etapie nie są one jeszcze miarodajne. Zwraca się tam uwagę na szanse na eurowizyjny sukces Czecha Mikolasa Jozefa. Ogólnie stawkę uznaje się za bardzo wyrównaną, choć podkreślone zostało, że najgorszy utwór w tym roku wystawiła Gruzja. Strona ta zauważa także podobieństwo między Barzilai a reprezentującą Finlandię Saarą Aalto.

Według Mako ryzykowne jest.. podejście Netty do mody. Jak widać po samym  oficjalnym teledysku do Toy, wokalistka potrafi się ubrać albo bardzo dobrze, albo bardzo źle. Nie wiadomo na co zdecyduje się w czasie eurowizyjnego występu.

Mako wymienia także pewne oskarżenia względem izraelskiej propozycji. Według nich wyświetlenia mogły zostać kupione, albo… zhakowane przez antyżydowskie organizacje (!).

Twórcami Toy Doron Medalie oraz Stav Beger. Tego pierwszego nie szokują wysokie notowania utworu – nie wiąże się to z arogancją ale profesjonalną wiedzą. Od dawna jest świadomy, że przygotowana została propozycja na sukces która z chwilą premiery zmienić miała życie i karierę wykonującej ją Netty Barzilai.

Portal Walla zauważa niepokojącą tendencję – po raz trzeci w ciągu czterech lat na piosenkę reprezentującą Izrael zostaje wybrana kompozycja Medalie. Jest to praktyka zarówna nieuczciwa względem innych twórców jak i i nieracjonalna. Wybór piosenki nie jest związany z faktycznym talentem kompozytora, a z układami i wspólnymi biznesami telewizji Keshet i wytwórni Teddy Production. Swoje krytyczne zdanie na ten temat na łamach portalu wyraziło kilka izraelskich kompozytorów, którzy zgłosili swoje piosenki do rozpatrzenia w kontekście eurowizyjnym w tym roku.

W magazynie plotkarskim Pnai Plus pojawiły się niepokojące informacje, jakoby Netta Barzilai miała nie pałać ciepłymi uczuciami do utworu Toy. Według doniesień wokalistka odmawiała zaśpiewania tej piosenki, ale została do tego zmuszona przez niemożliwe do zniesienia zobowiązania. Sama zgłosić miała kilka swoich kompozycji, lecz wszystkie zostały odrzucone. Wokalistka nie określiła się jeszcze czy na scenie wystąpi z looperem, choć oficjalnie dostała na jego wykorzystanie pozwolenie. (Opinię odredaktorską na temat powyższej sytuacji przeczytacie TUTAJ).

Netta Barzilai wzbudza zainteresowanie nie tylko izraelskiej prasy. Została zauważona m.in. w Polsce. O wokalistce i jej utworze pisały już Radio Zet, Rmf Fm, czy Eska. Od kilku dni oficjalne video do Toy  znajduje się w polskiej zakładce top 50 „Na Czasie” serwisu youtube.

Tymczasem w Izraelu trwają przygotowania do trzeciej edycji przedeurowizyjnego koncertu promocyjnego Israel Calling. Odbędzie się on w Tel Avivie między 8 a 11 kwietnia.

 

Źródło: haaretz.com, maariv.co.il, e.walla.co.il, ynet.co.il, 103fm.maariv.co.il, Pnai Plus, ynetnews.com, mako.il

Foto: talkaboutpopmusic.com

2 KOMENTARZE

    • Nic, to jest wewnetrzny problem Izraela.
      Piosenka nie jest zla, do gdakania trzeba sie przyzwyczaic, wtedy nie razi, a nawet jest ciekawe bo cos nowego. Gorzej z apetycznym podaniem tego dania na zywo. Gdyby chciala dobrze wypasc na zywo to duzo pracy i wyczucia. Wystarczy maly gest i caly nastroj pryska. Tusza raczej jej nie pomaga. W koncowym konkursie liczy sie pierwsze wrazenie, bo 95% publiki nie sledzi piosenek i nie oswaja sie z nimi przed konkursem na zywo w ESC.