Franka

Fani Eurowizji dostrzegli łudzące podobieństwo linii melodycznej chorwackiej propozycji Crazy do nagrania Ceea ce iubim, które rumuński artysta Guez opublikował w serwisie YouTube na 2 dni przed pojawieniem się tam fragmentu Crazy. Czy data publikacji to wystarczający czynnik świadczący o plagiacie?

O tym, że Franka będzie reprezentować Chorwację podczas 63. Konkursu Piosenki Eurowizji w Lizbonie informowaliśmy w tym artykule 13 lutego. Na oficjalnym kanale Franki w serwisie YouTube teaser jej nagrania Crazy zamieszczono 26 lutego, a cały teledysk do piosenki 6 marca. Z kolei 24 lutego rumuński artysta Guez opublikował piosenkę Ceea ce iubim, której linia melodyczna jest praktycznie identyczna jak w Crazy, o czym możecie się przekonać przesłuchują oba utwory:

Jeśli weźmie się pod uwagę wyłącznie datę premiery nagrania, to można wyciągnąć wniosek, że chorwacka piosenka na Eurowizję 2018 jest plagiatem rumuńskiego utworu, nagranym z innym tekstem i inaczej zaśpiewanym.

Chorwacki portal eurosong.hr poprosił o komentarz w tej sprawie członka ekipy odpowiedzialnej za wyjazd Franki do Lizbony. W oświadczeniach otrzymanych od managera Franki, Siniša Bevanda, a także na fanpage artystki na Facebooku czytamy:

Piosenka Crazy jest wynikiem pracy drużyny Karpo media i Branimira Mihaljevića, a za jej produkcję odpowiada Denis Mevlja, znany jako Denzel Beats. Franka jest autorką tekstu oraz wokalistką. Prace nad nagraniem, przy współpracy z telewizją HRT, trwały intensywnie od grudnia [2017 – przyp. red.]. Artysta, który użył piosenki Crazy jako podkładu w swoim utworze w stylu rap został do tego upoważniony przez Denzel Beats (Denis Mevlja). Wersje instrumentalna i karaoke piosenki są dostępne na platformach muzycznych, zatem wypatrujemy kolejnych ciekawych wersji [piosenki Crazy – przyp. red.]. Do zobaczenia w Portugalii!

Głos w temacie zabrał również Guez, rumuński artysta, którego piosenka pojawiła się w serwisie YouTube pierwsza. Zamieścił na swoim profilu w portalu Facebook kopię korespondencji z producentem Denzel Beats, w której zgłasza chęć zakupu praw do linii melodycznej, oraz potwierdzenie dokonania opłat, datowane na 12 stycznia 2018.

Wydaje się zatem, że Guez faktycznie legalnie nabył prawa do wykorzystania w swoim nagraniu tego samego akompaniamentu. Czy to oznacza, że ekipa Chorwacka rzeczywiście popełniła plagiat? Czy możliwe było wyprodukowanie Crazy w tak krótkim czasie?

Denzel Beats

Dotarliśmy do licencji, jaką Guez otrzymał od Denzel (denzbeats) wraz z zakupem praw do utworu. Jest ona skonstruowana w oparciu o prawo Austin w stanie Teksas, USA, i precyzuje wiele kwestii m.in. możliwość publikacji w serwisach muzycznych oraz emisji kompozycji w rozgłośniach radiowych. Problem w tym, że licencja nie obejmuje wyłączności na prawa do melodii, o którą prosił Guez w korespondencji z denzbeats. Może to oznaczać, że Guez zaakceptował umowę licencyjną bez jej czytania.

Można wnioskować, że także strona chorwacka nie zadbała o to, by linia melodyczna wykorzystana przy produkcji piosenki Crazy (która powstała przecież we współpracy z autorem muzyki, Denzel Beats) nie była udostępniana innym podmiotom. A może było to celowe działanie służące wzbudzeniu rozgłosu chorwackiej propozycji? Te wątpliwości być może nigdy nie zostaną rozwiane.

Europejska Unia Nadawców (EBU), organizator Eurowizji, zaakceptowała już utwór Franki, czym potwierdziła zgodność piosenki z regulaminem Konkursu Eurowizji. Chorwacja pojawi się w drugiej połowie 1. Półfinału Eurowizji, 8 maja 2018.

Źródła: eurosong.hr, facebook.com, Youtube.com, Eurovision.tv,  fot.: Eurovision.tv.