Z Moskwy i Mińska dotarły wstępne deklaracje chęci udziału w Eurowizji 2015. Okazuje się, że Conchita Wurst nie jest przeszkodą by (prawie) cała Europa zjednoczyła się w Austrii.

Telewizja rosyjska poinformowała, że weźmie udział w Eurowizji 2015. W oficjalnym komunikacie podano, że po zwycięstwie reprezentantki Austrii konkurs odbędzie się w Wiedniu. Cytowany jest nawet Jon Ola Sand, a z jego słów wynika, że to właśnie stolica kraju bedzie gospodarzem przyszłorocznych zmagań muzycznych. Oczywiście nie jest to jeszcze potwierdzone, a Rosjanie najwidoczniej z rozpedu podali błędną informację. Nadawca „Rossija” zapowiada, że reprezentantem Rosji będzie zwycięzca trzeciej edycji programu „The Voice of Russia (Golos)”, która startuje we wrześniu. Przypomnijmy, że pierwszą edycję wygrała Dina Garipova, która śpiewała dla Rosji w 2013 roku zajmując 5. miejsce za balladę „What If”. W drugiej odsłonie wygrał Sergey Volchkov z białoruskiego Bychowa. „Golos 3” startuje 6 września. Na razie nie wiadomo, czy skład mentorów się nie zmieni. W pierwszej i drugiej edycji byli to Dima Bilan (zwycięzca ESC 2008), Pelageya, Leonid Agutin i Alexander Gradsky.

W ślad za Rosjanami poszli Białorusini, którzy również chcą startować w Eurowizji 2015. Telewizja białoruska wyraziła chęć udziału, ale na razie nie podała szczegółów wyboru reprezentanta. Od dłuższego czasu mówi się, że w proces wyboru ma być zaangażowany pochodzący z tego kraju Alexander Rybak, triumfator Eurowizji 2009 dla Norwegii. Być może wokalista napisze też utwór eurowizyjny dla Białorusi.

Rosja zajeła w 2014 roku 7. miejsce, Białoruś szesnaste. To głównie w tych dwóch państwach słychać było głosy sprzeciwu wobec Conchity Wurst, która reprezentowała Austrię i wygrała Eurowizję w Kopenhadze. Niektórzy politycy rosyjscy domagali się od nadawcy telewizyjnego rezygnacji z Eurowizji, by nie transmitować konkursu, który promuje „dewiacje” i może być zagrożeniem dla młodej widownii w Rosji. Postanowiono nawet wskrzesić Konkurs Piosenki Interwizji, która ma być „prawą” odpowiedzią na „odrażającą” Eurowizję i programem, podczas którego rodzice nie będą musieli tłumaczyć dzieciom, jakiej właściwie płci są jego uczestnicy. Wielu fanów Eurowizji spodziewało się, że z powodu zaangażowania w Interwizję, Rosja nie wyśle reprezentanta do Austrii. Tak się jednak nie stało, ale to nie oznacza, że Interwizja trafi do szuflady. Konkurs się odbędzie, a już 15 czerwca telewizja rosyjska zorganizuje preselekcje narodowe, które wyłonią reprezentanta kraju. Co ciekawe, selekcje odbędą się…na Krymie.

Źródło: TVR.by, Russia-TV, fot. ABC.net.au

2 KOMENTARZE

  1. Tak myślałem, że raczej nie zrezygnują… sądzę, że dla samej Rosji i Białorusi to w sumie neutralna sprawa, a dla Eurowizji to bardzo dobrze.

    Również bardzo mnie ciekawi, co tam dla Białorusi stworzy Alexander Rybak :). Może wreszcie będzie coś naprawdę mega dobrego z tego kraju? Oby.