W Wiedniu zakończyła się właśnie ceremonia losowania półfinałowego, w trakcie której wszystkie uczestniczące kraje zostały przydzielone do jednego z dwóch widowisk półfinałowych. Dzięki temu wiemy już, że reprezentacja Polski wystąpi podczas drugiej połowy drugiego koncertu półfinałowego!

Ceremonia rozpoczęła się oficjalnym przekazaniem insygniów miasta organizatorom 60. Konkursu Piosenki Eurowizji, a w uroczystości wzięli udział m.in. Prezydent Wiednia Michael Häupl, a także Przewodnicząca duńskiego Regionu Stołecznego Sophie Hæstorp Andersen oraz Lars Weiss z austriackiej Partii Socjal-Demokratycznej. Krótkie przemówienia wygłosili natomiast: Jon Ola Sand, kierownik konkursu z ramienia Europejskiej Unii Nadawców, oraz Alexander Wrabetz, dyrektor generalny stacji ORF.

Na początku rozlosowano, w których półfinałach głosować będą kraje z gwarantowanym miejscem w stawce finałowej, czyli państwa tzw. „Wielkiej piątki” (tj. Francja, Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy) oraz organizator – Austria. Obowiązek transmisji pierwszego koncertu półfinałowego oraz przeprowadzenie głosowania będą mieli nadawcy z Austrii, Francji i Hiszpanii, natomiast drugi półfinał zostanie pokazany we Włoszech, w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech.

Zgodnie z zasadami, wszystkie uczestniczące w półfinałowych widowiskach kraje zostały przydzielone do jednej z pięciu grup (tzw. „koszyków”), których skład sporządzony został na podstawie analizy głosowania poszczególnych państw podczas poprzednich dziesięciu konkursów. Nad poprawnością całego losowania czuwali Jon Ola Sand oraz Thomas Niedermeyer z agencji Digame odpowiedzialnej za kontrolę głosowania podczas Konkursu Piosenki Eurowizji, natomiast samą galę poprowadzili Kati Bellowitsch i Andi Knoll.

Tegoroczny podział półfinałowy prezentuje się następująco:

Półfinał 1 (19 maja)

Obowiązek głosowania: Francja, Hiszpania, Austria

Pierwsza połowa
  • Grecja
  • Macedonia
  • Estonia
  • Holandia
  • Mołdawia
  • Finlandia
  • Belgia
  • Armenia
Druga połowa
  • Serbia
  • Dania
  • Białoruś
  • Rumunia
  • Rosja
  • Albania
  • Gruzja
  • Węgry

https://www.youtube.com/watch?v=BjnVeE1LB80

Półfinał 2 (21 maja)

Obowiązek głosowania: Włochy, Wielka Brytania, Niemcy

Pierwsza połowa
  • Irlandia
  • Norwegia
  • Czechy
  • Litwa
  • San Marino
  • Malta
  • Portugalia
  • Czarnogóra
Druga połowa
  • Szwajcaria
  • Azerbejdżan
  • Słowenia
  • Łotwa
  • Polska
  • Islandia
  • Izrael
  • Cypr
  • Szwecja

W pierwszym półfinale po raz kolejny spotkają się reprezentacje Mołdawii i Rumunii, które od lat wymieniają się najwyższymi notami 12 punktów. W tym roku taka „wymiana” nie będzie możliwa w półfinałach między Grecją i Cyprem, bowiem reprezentacje krajów wystąpią podczas innych koncertów: Grecja w pierwszym, a Cypr – w drugim. Jeżeli o statystycznych przydziałach mowa, warto zauważyć, że podczas wtorkowego koncertu zmierzą się ze sobą przedstawiciele większości krajów byłej Jugosławii (Serbia, Macedonia) oraz byłego Związku Radzieckiego (Rosja, Gruzja, Armenia, Białoruś). W drugim półfinale znalazło się natomiast większość krajów skandynawskich, na scenie wystąpią wówczas delegacje ze Szwecji, Islandii, Łotwy, Litwy i Norwegii.

Czy tegoroczny układ półfinałowy będzie korzystny dla Polski? Patrząc na listę wszystkich krajów, których przedstawiciele wystąpią z nami podczas jednego koncertu, należałoby odpowiedzieć twierdząco. Dzięki analizie głosów oddanych na naszych reprezentantów możemy przypuszczać, że i w tym roku otrzymamy punkty od Polonii zamieszkującej Irlandię, Litwę oraz Wielką Brytanię, którego nadawca ma obowiązek głosowania w drugim półfinale. Warto mieć na uwadze także wsparcie naszych geograficznych sąsiadów – Niemiec, którzy często przyznają Polsce wysokie noty. Co więcej, razem z Polską w jednym półfinale zaprezentują się także przedstawiciele krajów, które nie mają na swoim koncie znaczących sukcesów w konkursie, tj. reprezentanci Czech, San Marino, Czarnogóry oraz Portugalii.

Teraz nie pozostaje nic innego, jak mieć nadzieję, że w tym roku układ półfinałowy przyczyni się do drugiego z rzędu awansu Polski do finału. Koncert finałowy jubileuszowego, 60. Konkursu Piosenki Eurowizji odbędzie się 23 maja w hali miejskiej w Wiedniu.

Źródło: Eurovision.tv; fot. Eurovision.tv

Poprzedni artykułNadszedł czas na losowanie półfinałów
Następny artykułToto Sanremo! Kto pojedzie do Wiednia?
Sergiusz Królak
Udziałem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji żyję dosłownie od urodzenia, ponieważ Edyta Górniak stanęła na dublińskiej scenie trzy dni po moich narodzinach. Chociaż konkurs uważnie śledzę od 2011 roku, moje pierwsze wspomnienia sięgają 2003 roku. W OGAE Polska jestem od 2015 roku, od razu dołączyłem też do redakcji Eurowizja.org. Jestem wice-naczelnym ds. szybkiego reagowania, zajmuję się również artykułami na temat Polski i Wielkiej Brytanii. Do swoich ulubionych utworów z Eurowizji zaliczam zarówno te ambitniejsze („Neka mi ne svane” Danijeli Martinović, „Love or Leave” grupy 4Fun czy „Play” Jüriego Pootsmanna), jak i te bardziej imprezowe („Glorious” grupy Cascada czy „Jestem” Magdaleny Tul).

10 KOMENTARZE

  1. Podpisuję się pod tym, co napisał vvojtek. Zakładając, że Szwecja, Azerbejdżan, Norwegia, Malta i Islandia wyślą dobre piosenki i dobrze zaśpiewane, to zostaje jeszcze pięć miejsc w finale. Ale zestaw krajów w naszym semi – bardzo dobry (jeśli chodzi o możliwość głosowania na nasz utwór). Prawdę mówiąc, z punktu widzenia jurorów w zeszłym roku, to w kwestii poziomu piosenki Donatana & Cleo punkty nam się nie za bardzo należały. Było wiadomo, że jak już coś dostaniemy, to od widzów. A zestaw krajów w danym semi nie ma znaczenia – i tak musimy mieć wreszcie taką piosenkę, którą polubią i jurorzy, i widzowie. A wszelkie pretensje w marcu ja osobiście będę kierował w stronę TVP (jeśli z naszej strony to będzie gniot). I niech nasza kochana telewizja wreszcie skończy z tekstami typu: „nie mamy finansów…..”. Robią kolejne edycje The Voice of Poland, podpisują intratne kontrakty z artystami (którzy są jurorami w tym programie), mają pieniądze z wielu SMS-ós. Więc łaskawie, niech nie robią kretynów w tej kwestii z widzów.

  2. gdzieś na twitterze przeczytałem, że „Polska wygrała dzisiejsze losowanie” i jest to prawdą. UK, Niemcy, Czechy, Litwa, Irlandia, może Włochy – niezależnie od piosenki mamy prawie że zagwarantowane punkty od tych państw (no chyba, że jury z UK znowu zrobią nam takie świństwo jak w finale 2014). A jeśli piosenka będzie przyzwoita – myślę, że wówczas awans mamy w kieszeni.

    Ogólnie rzecz biorąc nie mogę się doczekać 2 półfinału – Polska, Malta, Cypr, Izrael, Czechy, Szwecja… ciekawe.

    • Prawdą jest, że dobra piosenka, to podstawa, a jeśli liczy się na głosowanie „sąsiedzkie”, czy od rodaków z zagranicy ,to można się bardzo przeliczyć. Nie wiemy kto nas będzie reprezentował, znamy tylko garstkę piosenek, ale już na pewno jesteśmy w finale, bo są Niemcy, UK itd… Trochę mnie to śmieszy i przeraża jednocześnie.