Choć Europejska Unia Nadawców od lat stara się, by Eurowizja była konkursem abstrahującym od polityki, to jednak na pozamuzyczną działalność związanych z nią artystów EBU wpływu już nie ma. Zwłaszcza, gdy w politykę angażuje się zwycięzca konkursu. Conchita Wurst pojawiła się wczoraj w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

Artystę, którego sceniczny wizerunek budzi ogromne kontrowersje, do Parlamentu Europejskiego zaprosili europosłowie 5 ugrupowań politycznych, m.in. Frakcji Zielonych, eurosocjalistów czy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskiej Demokracji, czyli politycznej prawicy). Powodem wizyty Conchity był głos w sprawie walki z dyskryminacją, przede wszystkim środowisk LGBT (związanych z osobami nieheteronormatywnymi oraz transpłciowymi), ale również innych mniejszości dyskryminowanych np. ze względu na kolor skóry. Conchita wyraziła zaniepokojenie m.in. brakiem regulacji prawnych dla małżeństw jednopłciowych wciąż utrudniających życie kochającym się parom w wielu krajach. Nie kryła też zdziwienia i związanych z tym obaw, że dla tak licznych grup osób wciąż ogromnym problemem jest seksualność bądź wygląd innych – pola do drwin czy przemocy. Zaapelowała o szacunek dla drugiego człowieka bez względu na to, jaki ten człowiek jest.

Conchita Wurst zaśpiewała też na Esplanadzie Solidarności przed Parlamentem Europejskim. Wykonała kilka piosenek, w tym zwycięskie Rise Like A Phoenix, a słuchało jej kilkaset osób. To nie pierwszy raz, gdy poprzez muzykę Conchita próbuje przemówić do ludzkich serc, by otworzyć je na szacunek i tolerancję – 3 sierpnia pojawiła się w Amsterdamie podczas koncertu wieńczącego tydzień równości, o czym pisaliśmy tutaj.

W Polsce prawa osób LGBT, istnienie Conchity, a w szczególności jej pojawianie się w uznawanych za poważne instytucjach jak Parlament Europejski są tematami trudnymi. Nie sposób przywołać wszystkie dyskusje rozgorzałe w tej kwestii, ale jedną z ciekawszych wydaje się rozmowa przeprowadzona na antenie TVP1 w programie Świat się kręci. Walka środowisk LGBT przypomina w pewnym stopniu dawne starania kobiet o ich prawa czy też dramaty Czarnoskórych, jakie przeżywali na ich drodze do równego traktowania. Czasem walcząc z przeciwnikiem, którego odmienności nie rozumiemy, łatwo zapominamy, że ten przeciwnik też jest człowiekiem i też chciałby być szczęśliwy – tylko to szczęście może wyglądać zupełnie inaczej niż sobie wyobrażamy. Na przykład u boku osoby tej samej płci.

Cieszy fakt, że o gwiazdach Eurowizji się mówi, choć pozostaje pewien niedosyt, że powodem tej sytuacji nie jest nowy singiel czy sukces fonograficzny kolejnego albumu. Conchita staje się ikoną walki o równość, udziela się politycznie w sprawach, które – jak wszystkie zagadnienia związane z szerzeniem szacunku dla drugiego człowieka – wydają się słuszne, ale przede wszystkim nie powinna zapominać, że wciąż jest wielu miłośników jej talentu, którzy czekają na jej rozwój muzyczny.


Źródła: greens-efa.eu, Świat się kręci (TVP1), euractiv.com, rmf24.pl, video: RuptlyTV, fot.: Greens-EFA

Poprzedni artykułPoznaj uczestników JESC 2014: Ula ze Słowenii
Następny artykułZmiany w stawce „Skopje Fest”
Przemysław Jóźwik
Niepoprawny optymista, który nie potrafi żyć bez muzyki. Gust muzyczny mam tak różnorodny jak cała Eurowizja: od Britney Spears i Michaela Jacksona, przez Nirvanę, po Die Antwoord. Wśród polskich artystów najbardziej cenię Nosowską i Peszek. Otwarty na ludzi, przeciwny wszelkim formom przemocy, tolerancyjny i wyrozumiały. Lubię otaczać się znajomymi, ale doceniam też chwile samotności, które potrafię konstruktywnie wypełnić. Moja rodzina to ukochany Bartuś i dwa przeurocze kociaki, Renio i Soksik. Nie dostałem się na dziennikarstwo (nie wiedziałem m,in. jak się wabił pies Waldorffa), więc zostałem fizykiem. W 2017 obroniłem doktorat pisząc o dyslokacjach krawędziowych w kryształach i obecnie przebywam na stażu w Lizbonie. Od 1996 tworzę własną listę przebojów, którą kiedyś zainteresowało się nawet MTV. Eksponencjalny system liczenia punktów stosuję już od kilku lat do tworzenia rocznych rankingów mojej listy. W oparciu o model eksponencjalny także EBU postanowiła liczyć punkty od jury podczas Eurowizji. Brawo EBU :) W OGAE jestem od 2009, do redakcji eurowizja.org dołączyłem nieco później, pewnie z powodu niespełnionych aspiracji dziennikarskich. Należę do zespołów opiekujących się Wielką Brytanią, Irlandią i Portugalią, a ponadto także eurowizyjną historią i statystykami. Moje ulubione eurowizyjne piosenki to Il Volo (Włochy 2015), Freaky Fortune feat. RiskyKidd (Grecja 2014), Jemini (UK 2003), Katrina and The Waves (UK 1997), Karoline Krüger (Norwegia 1988)...

1 KOMENTARZ

  1. Ostatni akapit jest bardzo słuszny (oczywiście cały artykuł też ok). Przy całym moim szacunku do Conchity oraz tego, co głosi – kiedy nagra coś nowego? No chyba, że muzyczną karierę już zakończyła?

    Hmmm… być może kiedyś Conchita wystartuje z Austrii na europosła/europosłankę? Sorry, sam nie wiem, jak powiedzieć 😀 .