Nie minęły jeszcze echa niedzielnego Konkursu Eurowizji dla Dzieci, a nasi nowi, konkursowi przyjaciele mają ochotę na więcej. Po udanym debiucie Kazachstanu w konkursach organizowanych przez Europejską Unię Nadawców, zarząd stacji Khabar TV ma ochotę zadebiutować w dorosłej wersji konkursu! Co się musi stać, by dołączyli do rywalizacji?

Fanów w całej Europie (a nawet i w Australii) od kilku miesięcy elektryzuje i jednocześnie dzieli informacja, że Kazachstan zaczął coraz głośniej pukać do eurowizyjnych drzwi, chcąc czynnie uczestniczyć w Eurowizji. EBU dało telewizji Khabar zielone światło na udział w Eurowizji dla najmłodszych. Kazachowie to światło świetnie wykorzystali i zaprezentowali się z doskonałej strony, bowiem ich reprezentantka Daneliya Tuleshova szturmem zdobyła szóste miejsce, co wprawiło w zachwyt całą kazachską delegację. Podczas konferencji prasowej z udziałem Daneliyi, swoje 5 minut miał również Alan Azhibayev, prezes stacji Khabar, który wypowiadał się w samych superlatywach o organizacji konkursu w Mińsku. Zapowiedział również, że Kazachowie zrobią wszystko, by zadebiutować w dorosłej Eurowizji.

Swoje słowa potwierdził w wywiadzie dla kazachskiego dziennika Today, w którym powiedział, że Kazachstan małymi krokami chce powtórzyć drogę Australii do Eurowizji. Żeby tak się stało, zarówno EBU jak i Khabar TV musi poczynić pewne kroki. Obie strony muszą rozszerzyć zakresy swoich działań i nadawania sygnału telewizyjnego. Azhibayev zapewnia, że skrupulatnie i krok po kroku ich nadawca wypełnia wszelkie stosowne dokumenty, o które zostają proszeni. Z jego słów wynika również, że zaraz po zakończeniu Eurowizji dla Dzieci, EBU zamierza przyjechać na wizytację do Astany, by kontynuować negocjacje na temat pełnego członkostwa Kazachstanu w Europejskiej Unii Nadawców.

Niewykluczony jest również scenariusz z 2014 roku, kiedy to Australia wystąpiła w Kopenhadze jako gość specjalny. Dużo wskazuje na to, że Kazachowie chcą już w Tel Awiwie pojawić się na scenie, chociażby jako gość. Jako, że jest dopiero listopad, to nie można wykluczyć żadnego ze scenariuszy. Pozostaje nam czekać na kolejne doniesienia z kraju stepu i jurt.

Żródło: własne, wiwiblogs