Jak Slavko Kalezić zareagował na wygraną, jakie ma plany wobec Eurowizji oraz dlaczego do Kijowa miał jechać zupełnie kto inny?

We środę Slavko Kalezić został ogłoszony nowym reprezentantem Czarnogóry na Eurowizji i od tej pory jego nazwisko często pojawiało się w mediach eurowizyjnych i lokalnych. W rozmowie z dziennikiem Vijesti wokalista przyznał, że dowiedział się o wyborze RTCG praktycznie w tym samym momencie co cały świat. Był wtedy w Belgradzie, a na pytania dziennika odpowiadał…jadąc tramwajem. Czuję, że w moim wszechświecie doszło do wielkiego wybuchu – uznał Kalezić, dodając, że wyjazd na Eurowizję to spełnienie jego wielkiego marzenia. Nie ma pieniędzy, za które można by kupić te emocje oraz nie ma takiego aparatu, który by ten stan odpowiednio uchwycił – stwierdził.

W Kijowie Slavko zaśpiewa utwór Space, napisany przez Momčilo Zekovicia, który skontaktował się ze Slavkiem już po uczestnictwie tego czarnogórskiego aktora w X-Factor Adria. Myślałem, że wersja demo mi się nie spodoba, ale gdy usłyszałem ten styl i energię, zachwyciłem się, a pierwsze wrażenie mnie nigdy nie zawodzi. To jest coś, co bardzo mi odpowiada, chociaż jest inne od tego, co do tej pory robiłem – zdradził Slavko Kalezić, dodając, że utwór zostanie wydany w dwóch wersjach językowych – po angielsku (wersja eurowizyjna) oraz w języku narodowym (na rynek czarnogórski). Prace nad finałową wersją utworu i całą koncepcją ruszą już po przerwie świątecznej – wokalista nie chce jednak zdradzać szczegółów. Uważa, że Eurowizja to dla niego najlepsze miejsce bo tylko tam może pokazać wszystko to, w czym jest najlepszy.

Slavko już teraz czuje się częścią Eurowizji, bo po opublikowaniu informacji RTCG otrzymał mnóstwo wiadomości z gratulacjami oraz wielu nowych obserwujących na profilach społecznościowych. Czy ma oczekiwania wobec samego konkursu? Czuję, że będzie finał, bo ludzie będą chcieli ponownie zobaczyć mnie na scenie ale na ten moment nie mam żadnych oczekiwań. Kalezić obiecuje, że widzom spodoba się to co przygotuje, bo będzie to art pop w najlepszym wydaniu.

Dziennik Vijesti zdradza też kulisy wyboru reprezentanta i piosenki. Okazało się, że cała procedura była niezwykle skomplikowana i dramatyczna. Komisja (Vučinić, Maraš, Knezović, Vulić, Maksimović, Popović) obradowała pięciokrotnie i spośród 27 piosenek przysłanych do telewizji, wybrała pięć najlepszych. Z tym pięciu później wyłoniono dwie najlepsze: Hot It Is (komp. S. Kuburović, A. Mucević) i Space, a sporą przewagą głosów ostatecznie wskazano ten pierwszy utwór. Tym samym do Kijowa miał jechać Samir Kuburović z Kolonii, posługujący się pseudonimem Sam Sommer. Dwa dni po tym, jak został poinformowany o zwycięstwie, skontaktował się z RTCG by zrezygnować z udziału w Eurowizji ze względu na problemy z prawami autorskimi do utworu Hot Is Is, który formalnie należy do wytwórni Warner Music, a ta nie zgadza się na wykorzystanie piosenki podczas ESC. Teoretycznie w takim przypadku na Eurowizję należałoby wysłać utwór Space, który w głosowaniu jury zajął 2. miejsce, jednak komisja jednomyślnie uznała, że spośród pozostałych 26 piosenek żadna nie jest wystarczająco dobra na konkurs.

Dyrekcja RTCG domagała się jednak jakiegokolwiek wyboru, bo rezygnacja z Eurowizji 2017 wiązałaby się z karą finansową. Ze względu na naciski i presję, komisja jednogłośnie zażądała samorozwiązania, a nadawca stworzył nową (Papović, Dedivanović, Nedović), która na reprezentanta wskazała Slavka Kalezicia i utwór Space. Dziennik Vijesti dowiedział się, że poprzednia komisja nie chciała nagrodzić kompozytora Momčilo Zekovicia, gdyż był on kiedyś członkiem rady nadzorczej RTCG. Zeković znany jest ze swojego twardego stanowiska ws. udziału Czarnogóry na Eurowizji. Uważa, że kraj powinni reprezentować jedynie Czarnogórcy – zarówno jeśli chodzi o wokalistów jak i autorów piosenek. Zeković dał się poznać także jako wielki przeciwnik wysyłania do Baku Ramdo Amadeusa.

Czy pierwsza komisja miała rację i utwór Space okaże się za słaby na Eurowizję? Przekonamy się, gdy tylko utwór zostanie oficjalnie zaprezentowany. Na razie na Slavka spada zarówno lawina mejli od fanów Eurowizji jak i spora krytyka ze strony rodaków. Lokalne dzienniki (także te z Serbii) podkreślają, że Czarnogóra na konkurs wysyła osobę bardzo kontrowersyjną. Portal kolektiv.me przygotował też ankietę, w której pyta czytelników, czy Slavko do dobry wybór na Eurowizję. Tylko niecałe 23% uważa, że tak.

Źródło: Vijesti, Kolektiv.me, Blic.rs, Naslovi, fot.: Facebook