Bułgarski nadawca publiczny, BNT, jak co roku trzyma fanów Konkursu Eurowizji w napięciu. O tym, że Bułgaria bardzo chce wrócić do konkursu świadczyć mogą jednak wpisy na Twitterze, które opublikowano w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin.

Decyzja o udziale lub kolejnej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji bez przedstawiciela Bułgarii zapaść miała po finale Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci, który w tym roku odbył się w Sofii. Impreza okazała się komercyjnym sukcesem przyciągając przed ekrany telewizorów ponad milion widzów.

Niemal tradycyjnie kanałem komunikacji stacji BNT z fanami Eurowizji w Bułgarii i na świecie stał się Twitter. Pierwszy wpis nie napawał jednak optymizmem. Jak możemy przeczytać: „Trwają rozmowy na temat Eurowizji. Chcemy rozwiązać problemy w miarę szybko, ale na ten moment nie możemy przekazać żadnych dobrych informacji.”

Kilkanaście godzin później wydawało się, że decyzja jest kwestią najbliższych godzin. Na oficjalnym koncie stacji BNT na Twitterze pojawił się bowiem wpis według którego ostateczna decyzja zapaść miała już w środę.

Kilka godzin po informacji, że decyzja zapadnie „dzisiaj”, nastąpiło sprostowanie. O tym czy Bułgaria powróci do Konkursu Piosenki Eurowizji po dwóch latach nieobecności dowiemy się w czwartek lub w piątek. Nie może być natomiast wątpliwości, że nadawca zrobi wszystko by reprezentant kraju pojawi się w Sztokholmie. Świadczy o tym najnowszy wpis dotyczący decyzji nadawcy, według którego BNT „Daje z siebie wszystko”.

Bułgaria po raz ostatni zaprezentowała się na Eurowizyjnej scenie w 2013 roku. Podczas konkursu w szwedzkim Malmö barw kraju bronił duet Elitsa Todorova i Stoyan Yankulov z utworem „Samo shampioni” (Tylko mistrzowie). Dzięki głosom jurorów, którzy umieścili duet na ostatnim miejscu, Bułgaria nie zakwalifikowała się do finału. W głosowaniu widzów Elitsa i Stoyan uplasowali się na szóstym miejscu. Poniżej przypominamy konkursowy występ:

To właśnie Elitsa i Stoyan są zdobywcami najwyższego jak do tej pory miejsca Bułgarii w Konkursie Piosenki Eurowizji – osiem lat temu w Helsinkach zajęli piąte miejsce. Był to nie tylko jedyny raz gdy Bułgaria znalazła się w top 10 konkursu – to także jedyna edycja gdy ten kraj pojawił się w finale.

Nie jest tajemnicą, że udział Bułgarii zależny jest od zgromadzenia odpowiednich środków finansowych. Brak pieniędzy był głównym powodem wycofania się BNT z udziału w dwóch poprzednich edycjach konkursu. Czy tym razem uda się pozyskać sponsorów? Zgodnie z prośbą bułgarskiego nadawcy na Twitterze, trzymajmy kciuki!

Źródło: inf.własna, Twitter

Zdjęcie: Eurovision.tv