Ponad 6,1 milionów widzów Telewizji Polskiej śledziło sobotni finał 60. Konkursu Piosenki Eurowizji. Jest to najlepszy wynik od 12 lat!

Po wielu latach niepowodzeń, drugi rok z rzędu reprezentant Polski znalazł się w finale Konkursu Piosenki Eurowizji – największego i najważniejszego muzycznego święta całej Europy i europejskich mediów publicznych. Przypominamy, że pierwszy półfinał zgromadził przed telewizory 1,8 milionów widzów, natomiast koncert z udziałem polskiej reprezentantki, Moniki Kuszyńskiej, podziwiało ponad 3,5 milionów widzów Telewizji Polskiej – jest to wynik o 300 tys. większy niż zeszłoroczny.

Z kolei wielki finał jubileuszowej edycji Eurowizji z udziałem Polski przyciągnął ponad 6,1 milionów widzów (4 miliony 747 tys. osób podziwiało transmisję całego koncertu, natomiast sam występ Moniki oglądało ponad 6,1 milionów osób – przy udziałach 38% – dane zostały opublikowane na podstawie Telewizyjnej Jedynki oraz TVP Polonia). Tym samym transmisja konkursu była najchętniej oglądalnym programem emitowanym w Polsce po godzinie 21:00!

Dla porównania zeszłoroczny finał śledziło średnio 4,63 miliony, przy czym występ Donatana i Cleo przyciągnął ponad 5,5 milionów telewidzów, przy udziałach 37%.

Tegoroczne wyniki oglądalności to najlepszy rezultat od wielu lat. Ostatni finał z polskim udziałem w 2008 roku śledziło 3,14 milionów widzów. Najwyższy znany wynik oglądalności to 8,36 milionów widzów z 2003 roku, kiedy Polskę reprezentowała grupa Ich Troje (7. miejsce). Wyniki oglądalności i popularności konkursu to wielki powód do szczęścia i dumy!

Źródło: TVP, Centrum Prasowe, Łukasz Smardzewski, wirtualnemedia

Zdjęcie: eurovision.tv

4 KOMENTARZE

  1. TVP zabrało Polakom (przed telewizorami) najlepsze konkursy ostatnich lat (2012, 2013). Dobrze ze wracaja, bo to nie jest konkurs tylko wspolna miedzynarodowa zabawa.
    Powtarzam sie, ale cały czas mi szkoda tych straconych lat.
    najpierw na 2 lata zabrali, a teraz dumnie ktos pitoli ze Poalcy z powrotem pokochali. Jakiejs wielkiej miłosci nie widze, po prostu fajna i smieszna rozrywka. Mozna sie posmiac z siebie i sasiadow. No i uczy pokory, bo tylko jeden bierze wszystko, cała reszta to nieudacznicy 🙂

  2. Brawo! Ale teraz trzeba się starać, żeby utrzymać tą tendencję. Węgry pokazały, że można, to i my możemy 🙂 . Ale żeby czasem nie przyszło im tam w TVP do głowy wracać do preselekcji – na to jeszcze trochę za wcześnie 🙂 . No chyba, że byłby to wybór np. między trzema albo pięcioma piosenkami Edyty Górniak 😉 .

  3. Oglądanie Eurowizji przestało być powodem do wstydu, czego najlepszym dowodem są dzisiejsze rozmowy w środkach komunikacji miejskiej. Gdy wracałam z pracy, słyszałam jak dwóch studentów zaciekle dyskutowało nt. tegorocznego konkursu.