Telewizja RTS zgłosiła Serbię do udziału w Eurowizji 2015, jednak o tym, czy ten bałkański kraj faktycznie powróci do konkursu dowiemy się w ciągu najbliższego miesiąca.

W oficjalnym komunikacie opublikowanym dziś na stronie nadawcy czytamy, że Serbia została wpisana na listę chętnych do udziału w Eurowizji 2015. Niestety na oficjalne potwierdzenie udziału reprezentanta tego kraju będziemy musieli poczekać do 10 października, gdyż RTS podkreśla możliwość wycofania się, jeśli na przeszkodzie staną finanse. „Problemy finansowe, z powodu których w tym roku nie uczestniliśmy w Eurowizji nadal pozostają główną przeszkodą. RTS zapewnia sobie prawo do rezygnacji z udziału w konkursie bez ponoszenia konsekwencji finansowych, jeśli do 10 października (zgodnie z wymogami EBU) nie zostanie rozwiązany problem środków finansowych na pokrycie kosztów uczestnictwa w tym prestiżowym konkursie piosenki” – głosi treść komunikatu. Jednocześnie nadawca ma nadzieję, że uda się wystartować w konkursie i kontynuować serię dobrych startów i wysokich rezultatów. Sposób wyboru reprezentanta zostanie ustalony dopiero po pełnym potwierdzeniu udziału w konkursie.

Wszyscy nadawcy, którzy do dziś zgłoszą do EBU chęć udziału w Eurowizji 2015 będą mogli do 10 października wycofać się bez żadnych opłat. W takiej niepewnej sytuacji, poza Serbią, są też Izrael czy Bośnia i Hercegowina. O prawdopodobnym powrocie Serbii mówiono już od dłuższego czasu, a wielu fanów nabrało pewności gdy ogłoszono, że kraj po trzech latach wraca na Eurowizję dla Dzieci, więc skoro ma środki finansowe, by brać udział w tym konkursie, powinien też startować w dorosłej odsłonie. Ciężko jednak przewidzieć, czy RTS zdoła podołać wyzwaniu i zebrać odpowiednie fundusze i/lub znaleźć odpowiedniego sponsora. Niestety kraj nadal przechodzi kryzys gospodarczy, utrwalony m.in. przez katastrofalną w skutkach powódź z maja 2014 roku. Co gorsza, media donoszą, że problem znów pojawia się w niektórych regionach państwa. Serbowie są jednak żądni sukcesów i mają nadzieję, że wrócą na ESC by znów pokazać się z jak najlepszej strony. Sportowy duch rywalizacji na pewno w nich nie zanikł, zwłaszcza po wczorajszym sukcesie – reprezentacja kraju (na zdj.) zdobyła srebrny medal podczas Mistrzostw Świata w koszykówce, co jest historycznym sukcesem niepodległej Republiki Serbii.

Źródło: RTS.rs, fot. FIBA

1 KOMENTARZ

  1. Kompletnie nie rozumiem postępowania Serbii – po co wracają na JESC, skoro nie mają kasy na ESC? Przecież z punktu widzenia popularności i prestiżu, to właśnie dorosła Eurowizja jest praktyczniejsza i korzystniejsza. Liczę, że spotkam serbskiego reprezentanta w Wiedniu.