60. Konkurs Piosenki Eurowizji to już historia. Po Grand Prix sięgnęła reprezentacja Szwecji co oznacza, że przyszłoroczny konkurs odbędzie się właśnie w tym kraju. To szósta wygrana Szwecji w historii konkursu i drugi triumf tego kraju w ciągu czterech ostatnich edycji konkursu. Na podium znaleźli się także reprezentanci Rosji i Włoch.

Måns Zelmerlöw zdobył 365 punktów deklasując pozostałych wykonawców. Przedkonkursowy faworyt przez wiele głosowań przegrywał zarówno z Poliną Gagariną z Rosją jak i włoską grupą Il Volo, jednak w pewnym momencie wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do końca. Szwecję docenili również widzowie i jurorzy z Polski – nasz kraj przekazał utworowi „Heroes” maksymalną notę, czyli 12 punktów.

Oto finałowy występ zwycięzcy konkursu:

Reprezentantka Polski, Monika Kuszyńska, zdobyła 10 punktów (4 od Francji, 3 od Irlandii, 2 od Wielkiej Brytanii i 1 od Włoch) i zajęła 23. miejsce w finale. Nasza reprezentantka wyprzedziła m.in. trzy kraje z tzw. Wielkiej Piątki, czyli Niemcy, Wielką Brytanię i Francję. Zarówno Ann Sophie z Niemiec jak i grupa The Makemakes z Austrii nie zdobyły w finale żadnego punktu, co można przyjąć w kategorii dużego zaskoczenia.

Oto jak zaprezentowała się Monika podczas finału:

Tradycyjnie, sporo krajów wymieniło się maksymalnymi notami. Ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych, nie zrobiły tego jednak Cypr i Grecja. W tym roku Grecja przyznała swoją dwunastkę… Włochom, a Cypr zadowolić się musiał 10 punktami. W głosowaniu na Cyprze przed Grecją oprócz Włochów znalazła się również Szwecja, co dało 8 punktów dla Grecji.

Dzięki wygranej w konkursie Szwecja awansowała na drugie miejsce w ilości zwycięstw w historii. W tabeli wszechczasów skandynawski kraj ustępuje jedynie Irlandii, która wygrywała siedmiokrotnie, jednak ostatni raz Grand Prix zdobyła w 1996 roku.

Oto wyniki finału:

1. Szwecja – Måns Zelmerlöw „Heroes” – 365 pkt
2. Rosja – Polina Gagarina „A million voices” – 303 pkt
3. Włochy – Il Volo „Grande Amore” – 292 pkt
4. Belgia – Loic Nottet „Rhythm inside” – 217 pkt
5. Australia – Guy Sebastian „Tonight again” – 196 pkt
6. Łotwa – Aminata „Love injected” – 186 pkt
7. Estonia – Elina Born i Stig Rästa „Goodbye to yesterday” – 106 pkt
8. Norwegia – Mørland i Debrah Scarlett „A monster like me” – 102 pkt
9. Izrael – Nadav Guedj „Golden boy” – 97 pkt
10. Serbia – Bojana Stamenov „Beauty never lies” – 53 pkt
11. Gruzja – Nina Sublatti „Warrior” – 51 pkt
12. Azerbejdżan – Elnur Huseynov „Hour of the wolf” – 49 pkt
13. Czarnogóra – Knez „Adio” – 44 pkt
14. Słowenia – Maraaya „Here for you” – 39 pkt
15. Rumunia – Voltaj „De la Capat” – 35 pkt
16. Armenia – Genealogy „Face the shadow” – 34 pkt
17. Albania – Elhaida Dani „I’m Alive” – 34 pkt
18. Litwa – Monika Linkyte i Vaidas Baumila „This time” – 30 pkt
19. Grecja – Maria Elena Kyriakou „One last breathe” – 23 pkt
20. Węgry – Boggie „Wars for nothing” – 19 pkt
21. Hiszpania – Edurne „Amanecer” – 15 pkt
22. Cypr – John Karayiannis „One thing I should have done” – 11 pkt
23. Polska – Monika Kuszyńska „In the name of love” – 10 pkt
24. Wielka Brytania – Electro Velvet „Still in love with you” – 5 pkt
25. Francja – Lisa Angell „N’oubliez pas” – 4 pkt
26-27. Niemcy – Ann Sophie „Black Smoke” – 0 pkt
26-27. Austria – The Makemakes „I’m yours” – 0 pkt

Źródło inf. własna

Zdjęcie: eurovision.tv / EBU

29 KOMENTARZE

  1. Chyba jeszcze nigdy -oglądam Eurowizję od kilku lat, aż tyle piosenek, spośród finałowych i nie tylko, nie zagościło na stałe na mojej osobistej liście przebojów, co w tym roku. Pokochałam ten konkurs i czekam z utęsknieniem na kolejny eurowizyjny rok!Ps.Mój faworyt – Norwegia poradził sobie całkiem nieźle 😉

  2. Moje oceny tegorocznej Eurowizji (w skali eurowizyjnej, a jakże 🙂 ) :

    Zwycięzca: 10/12
    Wyniki (ogólnie): 8/12
    Poziom muzyczny (ogólnie): 5/12
    Organizacja (ogólnie): 3/12
    Prowadzące: 4/12
    Conchita: 6/12
    Kwestie techniczne: 2/12
    Scena: 7/12
    Przerywniki historyczne i inne: 10/12
    Sprawiedliwość głosowania: 2/12

    Średnia wychodzi: 5.7, czyli niewiele lepiej, niż bardzo średnio. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej (a powinno, choćby pod względem organizacyjnym).

    Zwycięzca jest ok, choć wolałem Włochy, Rosję, Belgię czy Izrael (jednak te piosenki też zostały bardzo docenione, co mnie niesamowicie cieszy!) Lubię utwór Mansa, lubię też jego show… ale piosenka podoba mi się także nawet bez oglądania tego widowiska świetlnego 🙂 . Także nie będę miał problemów ze słuchaniem tego np. w radiu 🙂 . Mam sentyment także do samego tytułu, gdyż kojarzy mi się z pewną serią gier komputerowych, jedną z moich ulubionych 🙂 . „Heroes” nie jest aż tak dobre, jak „Euphoria”, ale wśród zwycięzców z obecnego stulecia, w moim osobistym rankingu, będzie tuż za nią (biorąc pod uwagę wcześniejsze Eurowizje, odkąd oglądam, czyli od 1994 r., właściwie też 🙂 ).

    Cieszę się, że właściwie (prawie) nie było buczenia na Rosję (tzn. na jej reprezentantkę), gdyż w tym konkursie powinno chodzić wyłącznie o muzykę. Może eurowizyjna publiczność zrobiła jakiś postęp w rozumieniu apolitycznego ducha Eurowizji? A może po prostu Rosja wysłała zbyt dobrą piosenkę? 😉 Mam nadzieję, że to to pierwsze 🙂 .

    Wynik Moniki zadowala mnie, gdyż jest zasłużony pod względem muzycznym. Gdyby nie głosy Polonii, to nasza piosenka byłaby jeszcze niżej, pewnie razem z Niemcami i Austrią… Na Eurowizji liczy się dla mnie wyłącznie muzyka, i piosenki powinny być oceniane sprawiedliwie i obiektywnie (tzn. trudno mówić o obiektywności w kwestii gustu muzycznego – chodzi mi o obiektywność pozbawioną tych geopolitycznych i sąsiedzkich powiązań). Mimo, że życzyłem Monice powodzenia, ze względów patriotycznych, i myślę, że nie narobiła nam wstydu, to muzycznie jest jak jest. Uważam, że nie powinno się namawiać Polonii do głosowania, a później narzekać na to, że niektóre państwa dają sobie punkty nawzajem… Argument, że robią to inni, to róbmy to i my – nie przemawia do mnie, gdyż jest to po prostu niemoralne. Nowoczesny patriotyzm nie na tym polega. Takie wspieranie piosenki jest po prostu dziecinne. Trzeba liczyć na to, że Europie spodoba się nasza piosenka – tak po prostu. No i oczywiście wysyłać jak najlepsze piosenki, a nie skupiać się tylko na przesłaniu (w przypadku piosenki Moniki – oczywiście jak najbardziej słusznym). Przesłanie powinno być tylko opcjonalnym dodatkiem, a nie głównym celem… w końcu jest to konkurs MUZYCZNY, prawda? No a przynajmniej tak powinno być, moim skromnym zdaniem… Ja osobiście, w każdym razie, oglądam Eurowizję PRZEDE WSZYSTKIM dla piosenek, trochę też dla efektów wizualnych, no i dla zabawy… a przesłania oceniam WYŁĄCZNIE przy okazji. Nie zagłosuję na piosenkę z najlepszym nawet przesłaniem, jeżeli nie będzie mi się podobała, i będzie mnie po prostu nudziła! Polonia i tak dosyć średnio oceniła nasz utwór… i słusznie, bo niby ładny, ale nudny, monotonny i raczej mało współczesny… „My Słowianie” to było coś! W przyszłym roku najbardziej chciałbym, aby na ESC pojechała Edyta Górniak lub Agnieszka Chylińska… ale najlepiej z piosenką, która nie została stworzona specjalnie na ESC (to spore ryzyko), tylko z czymś, co, jak „My Słowianie”, odniesie w okresie od 1 września br. jakiś sukces w naszym kraju, będzie po prostu znane i doceniane. Kayah… ciekawy pomysł, ale też nie powinna jechać z byle czym… najlepiej, aby było to coś etnicznego, gdyż jej najjaśniejszym punktem w karierze, moim zdaniem, była współpraca z Goranem Bregoviciem. W każdym razie, kogokolwiek TVP wybierze (a może Dodę? w końcu może będzie nowy prezes lub pani prezes, która nie będzie mieć nic przeciwko? 😉 😀 ), to niech to będzie po prostu przebój! Pisanie piosenki specjalnie na Eurowizję to spore ryzyko… No chyba, że po prostu żaden przebój się nie pojawi, wtedy trudno, trzeba coś napisać 🙂 . Ale ten kompozytor, w takiej sytuacji, powinien się naprawdę, bardzo mocno postarać!

    Pan Artur Orzech dość średnio wypadł w tym roku. Dużo razy się mylił w typowaniu wyników. Np. na tablicy były już wyniki, których on nie widział i typował wyższe punkty dla państwa, które już dostało niższą notę… Czy on nie widział tej tablicy z punktami, czy jak? Powinien bardziej uważać na to, co się dzieje. Same jego komentarze były różne, jedne lepsze, inne gorsze, jeszcze inne niepotrzebne… no tak to już bywa. Niech sobie dalej komentuje, ale niech się jeszcze bardziej postara. A jeśli ma tego dość, to niech ustąpi komuś miejsca. Jest wiele osób w środowisku medialno/dziennikarsko/eurowizyjno/show-biznesowym, które na pewno mogłyby go godnie zastąpić.

  3. Monice gratuluję dobrych występów podczas tegorocznej Eurowizji. I to nie jest tak, że nikt nas w Europie nie lubi. Problem w tym, że Telewizja Polska cały czas powiela ten sam schemat, czyli wysyła na ESC kiepskie utwory. To się też, niestety, tyczy tegorocznego konkursu. Z całym szacunkiem dla Moniki, którą bardzo lubię, ale polski utwór wypadał bardzo słabo na tle konkurencji. Więc w przypadku finału, sukcesem było chyba to, że nie zajęliśmy ostatniego miejsca z „zerowym dorobkiem punktowym”. Może pora, abyśmy wreszcie wysłali taki utwór, który będzie poważnym konkurentem dla reszty państw ? Niech to będzie w końcu coś porządnego i oryginalnego, a nie nudnego, mdłego i nijakiego.
    Jeśli chodzi o Olę Ciupę, to napiszę tylko tyle – WSTYD !!! Swoje trzy SMS-y wysłałem na Włochy (wykonanie „Grande Amore” zachwyciło mnie „na żywo”), Rosję oraz Francję.

    P.S.: W trzecim odcinku „Eurowizyjnej Rewii Gwiazd”, w pewnym momencie telewidzowie mieli okazję oglądać duet artystów podpisanych jako Romina Power i Albano, podczas gdy byli to tak naprawdę Alice i Franco Battiato. Ten błąd Telewizji Polskiej to wstyd i żenada !!!

    • Głos > piosenka > osobowość. Tak powinno być. Monika, którą uwielbiam i podziwiam, była kandydatką z odwróconego schematu (osobowość > piosenka > głos). Dla mnie dobrą kandydatką na przyszły rok, może być nasza tegoroczna jurorka, Natalia Schroeder, pod warunkiem dobrej, nowoczesnej i nie banalnej kompozycji. Głos ma świetny, kapitalnie wypada na żywo. Do tego jest związana z TVP (o ile się nie mylę wygrała Szansę na Sukces parę lat temu) i jej kariera bardzo potrzebuje w tym momencie czegoś takiego, czym może się stać dla niej Eurowizja. Widzę w niej pewną kandydatkę, bardzo jestem ciekaw co się mówi na korytarzach przy ul. Woronicza.

  4. Gratuluję Szwecji zwycięstwa. Sama piosenka bez wizualizacji jest taka sobie, natomiast z tą otoczką robi wrażenie. Nie było wariactw, był ładny występ i bardzo ładny wokal. Ze zwycięstwa Szwecji cieszę się o tyle, że konkurs znów trafi do kraju, który wie jak „się robi” Eurowizję i co najważniejsze, robi to świetnie. Wszystko u nich zawsze jest dopięte na ostatni guzik. Skoro kolejny raz Szwecja, to ja proszę o Petrę Mede jako prowadzącą bądź też sprawdzony duet z MF 2015, czyli Sanna Nielsen i Robin Paulsson. Ewentualnie Sarah Dawn Finer. Są to naturalni prowadzący, z poczuciem humoru oraz z klasą. Nie są sztuczni jak troje prowadzących z 2012 albo tak denni i nijacy jak tegoroczne trio z Austrii. Biorąc pod uwagę wszystkie trzy koncerty eurowizyjne z tego roku, uważam, iż tegoroczny konkurs pod względem organizacyjnym był słaby. Szkoda mi bardzo Francji – nie zasłużyła na 3 miejsce od końca. Lisa znakomicie zaśpiewała, a cała prezentacja była niesamowita w połączeniu z przepięknymi i ujmującymi wizualizacjami. Nie rozumiem „zera punktów” dla Niemiec. To chyba jakiś żart. Na ostatnim miejscu powinna skończyć Wielka Brytania. Występ był okropny. Wokalistka „Electro Velvet” wyglądała jaka „gruby chrząszcz, którego pancerz świecił w mroku”. UK powinno zakończyć rywalizację bez żadnych punktów, a tu co ? Punkt lepiej od Francji ? Kpina !!! Hiszpanka z kolei niepotrzebnie tak przemieszczała się po scenie, gestykulując. Wykonanie było pozbawione tego efektu WOW !!! Edurne mnie jednak bardzo zawiodła 🙁 A Azerbejdżan ? Cóż…… Elnur przecież świetnie śpiewa, tylko po co on tak wydziwiał z tym swoim głosem. Piosenka azerska jest świetna w wersji studyjnej oraz na teledysku, ale występ „live” już taki niestety nie był. A co najciekawsze ? Azerbejdżan wszedł do finału z ostatniego, premiowanego awansem miejsca. A Polska z ósmego.

  5. Gratulacje dla Moniki, wstydu nie było, dla mnie wraca z tarczą. Kolejny awans i kolejny raz jurorzy pokazują nam gdzie wg nich jest nasze miejsce…Jestem raczej neutralnie nastawiona do zwycięstwa Szwecji, na pewno cieszę się, że za rok będzie to lepiej zorganizowane, bez wątpienie były lepsze piosenki. Bardzo cieszę się z wysokich pozycji Łotwy, Belgii i Estonii, trochę żal mi Albanii, wersja studyjna cudeńko, niestety Elhaida nie dała rady na żywo. Nie rozumiem komentarzy, że „moralnym zwycięzcą są Włochy ,bo to one wygrały wśród widzów”, ok, ale każdy wiedział jakie są reguły gry, więc teraz nie ma co się obrażać, rok w rok włoskie piosenki były mocno wspierane przez jurorów, a teraz kiedy to się zmieniło, to afera… Wielka 5 jak zwykle zawiodła (poza Italią), szkoda mi jedynie Francji , bo reszta (mniej lub bardziej) zasługuje na swoje niskie pozycje. Hiszpania szykowała się na zwycięstwo ,obiecano nam rewelacyjny utwór, wielkie show, a dostaliśmy dziewczynę Tarzana machającą rękami na lewo i prawo. Organizacja konkursu woła o pomstę do nieba (praca kamer – nawet sprowadzenie Duńczyków nie pomogło, problemy z łączeniem ,nudne interval acty, sztywne prowadzące).
    PS O gustach się nie dyskutuje, ale…gratuluję Pani Szabłowskiej ,brytyjska piosenka na pewno zasługiwała na 4 miejsce , a rosyjska na 20…
    PPS
    Czytałam gdzieś, że celebryta od wszystkiego, Rafał Maślak proponuje wysłać na ESC disco polo, bo taki jest „target” konkursu…o zgrozo, poziom ignorancji w naszym kraju sięgnął dna.

    • Wydaje mi się że tylko Marco Mengoni i Raphael Gualazzi byli mocno wspierani przez jury, więc przesadą jest stwierdzić że było tak rok w rok. Teraz jest afera… a może właśnie dlatego, że pod względem wokalnym to była chyba najlepsza piosenka z Italii po jej powrocie? A okazuje się, że szeroko rozumiane jury zamiast skupić się na utworze i wokalu to dało się kupić animacjom i ładnemu obrazkowi.

  6. Dla porównania głosowanie samego jury. Oni wybrali Szwecję i skutecznie zaniżyli wynik Włochom… Docenili Łotwę, ale nas zmieszali z błotem…

    1. Szwecja 363
    2. Łotwa 249
    3. Rosja 247
    4. Australia 224
    5. Belgia 187
    6. Wochy 184
    7. Norwegia 163
    8. Izrael 80
    9. Cypr 63
    10. Gruzja 62
    11. Estonia 56
    12. Czarnogóra 48
    13. Azerbejdżan 48
    14. Słowenia 48
    15. Austria 40
    16. Serbia 34
    17. Litwa 31
    18. Węgry 29
    19. Grecja 29
    20. Albania 26
    21. Niemcy 24
    22. Francja 24
    23. Rumunia 21
    24. Armenia 18
    25. Wielka Brytania 12
    26. Hiszpania 8
    27. Polska 2

  7. W tym roku żałuję, że nie głosowali tylko ludzie… Wtedy Polska była by 15 z 47 punktami a bezapelacyjnie wygraliby Włosi przed Rosją i Szwecją…

    1. Włochy 366
    2. Rosja 286
    3. Szwecja 279
    4. Belgia 195
    5. Estonia 144
    6. Australia 132
    7. Izrael 104
    8. Łotwa 100
    9. Albania 93
    10. Serbia 86
    11. Armenia 77
    12. Rumunia 69
    13. Gruzja 51
    14. Azerbejdżan 48
    15. Polska 47
    16. Litwa 44
    17. Norwegia 43
    18. Czarnogóra 34
    19. Słowenia 27
    20. Hiszpania 26
    21. Grecja 24
    22. Węgry 21
    23. Cypr 8
    24. Wielka Brytania 7
    25. Niemcy 5
    26. Francja 4
    27. Austria 0

  8. Nadal nie mogę uwierzyć w to co się stało. Jury znowu zepsuło nam lokatę jak rok temu. Mówi się, że zostali wprowadzeni aby nie było głosowania na sąsiadów ale jury także głosuje na swoich i nie ma wielkiej różnicy w przyznawaniu punktów. I nie mogę zrozumieć jak Niemcy i Austria nie dostali żadnego punktu. Piosenki bardzo dobre, głosy, aranżacje. Wstyd. Ja zagłosowałem na Niemcy. I szkoda mi bardzo Francji. Lubię ich piosenki bo w większości są po francusku. Mam 25 lat ale tęsknie za czasami kiedy obowiązek był śpiewania w ojczystym języku bo teraz to się zrobił konkurs jednego kraju multi-kulti. Wejdę na YT posłuchać lepszej wersji Mansa czyli Davida;) Pozdrawiam.

    • Z jurorami bywa różnie, obiło mi się o uszy, że z Macedonii i bodajże z Czarnogóry głosy pochodziły wyłącznie z televotingu. Czyżby znowu wszyscy przyznawali jednakowo punkty?

      A propos bezstronności jury to nie wszystkie komisje potrafią ją zachować. Jak widzę, że ludzie chętnie głosują na kraje oddalone od nich o tysiące kilometrów, a jurorzy na sąsiadów, to robi mi się słabo… Nie przemawia do mnie też system: piosenka z kraju x, miejsce u jurorów 14, u widzów 12, ale dostaje 2 punkty, bo przy pozostałych piosenkach były większe rozbieżności. W rezultacie promujemy słabe utwory, które budzą mniejsze kontrowersje.

  9. Powiem tak oczekiwałem nie co więcej od Europy względem Moniki trochę za nisko jesteśmy w klasyfikacji 23 miejsce to jest stanowczo za nisko nie dziwi mnie wygrana Szwedów i też wysoka pozycja Rosji cieszę z wysokiej pozycji włochów choć nie obraził bym się jak by wygrali bo kompozycja była kapitalna ! no cóż ESC 2015 to już historia z mojego punktu widzenia nasz komentator zmienił się na lepsze A.Orzech był przygotowany do konkursu super komentował z czego bardzo się cieszę no i znów Eurowizja w Szwecji i mam nadzieje że tam się znajdziemy a nie tak jak to było w 2013 gdzie Polski nie było 🙂

    • Czy zmienił się na lepsze? Chyba nie do końca, bo wciąż potrafi przemycać swoje złośliwości. Po występie Serbki uderzył mnie jego komentarz: na scenie wszystko było za duże… Wprawdzie zaczął od kiczowatej aranżacji, ale trudno nie odnieść wrażenia, że chodziło mu też o masę ciała wokalistki…

  10. Polska w finale na 5 miejscu. Szkoda, że od końca. Porównując zeszły rok miałem nadzieję na lepszą pozycję Moniki. W tym roku było grzecznie i spokojnie, do tego z pozytywnym przesłaniem. Nie rozumiem czym rządzą się ostateczne wyniki. Czemu na przykład Serbia wcisnęła się na 10 skoro to był to chyba największy kicz tego finału. Albo piejący Azer na 12. Czyżby zadziałała szwedzka ręka? Może to powinien być nasz pomysł jeśli nie na wygraną to chociaż na zajęcie miejsca w top 10. Niekoniecznie to musi być gwarantem sukcesu bo Łotwa czy Estonia poradzili sobie sami, Holendrzy rok temu 2 miejsce. Ale może warto za rok poprosić o pomoc Szwedów. Przecież mamy mnóstwo dobrych wokalistów tylko widocznie brak im tego pierwiastka czy jak nazwać to coś, co przekłada się na eurowizyjny sukces. Tvp już teraz powinna pomyśleć kogo wysłać i w jaki sposób wybrać polskiego reprezentanta za rok. Może nie wybierać zakulisowo tylko zrobić coś na podobieństwo Melodifestivalen. Przecież zasługujemy na wysokie miejsce i w końcu musimy wygrać ten konkurs.
    A co do Heroes to nie wiem czy zasłużył sobie aż na wygraną. Jak dla mnie jest to po prostu ok ale nic więcej. Takich kawałków słucha się od dawna i jeszcze będzie słuchać. Nic odkrywczego. Szwedzi po prostu wiedzą jak odpowiednio wpasować się w Eurowizję. Szczerze mówiąc wolałbym wygraną Łotwy. Tam chociaż wyczuwałem emocje. A występ Mansa tylko przyjemnie się oglądało.
    Relacje sąsiedzkie znów były widoczne. Aż mnie mdliło podczas podawania wyników przez kraje bałkańskie. A Mołdawia i ich słynne 12 points for Romania? Żenada.

    • Mnie akurat cieszy zwycięstwo Mansa, bo jego występ oglądało się lekko i przyjemnie. Łotyszka była dla mnie trochę męcząca, ale nie mogę odmówić jej talentu. Po prostu nie gustuję w takiej muzyce.

      Nie wiem, czy powrót do preselekcji z udziałem polskich widzów to dobry pomysł. Mam wrażenie, że lepiej wychodzimy na wyborach wewnętrznych TVP. Polacy najczęściej głosowali na to, co najmodniejsze i najczęściej leci w radiu, a to zazwyczaj było wtórne i mało odkrywcze. Obawiam się, że jak pozwolimy podjąć decyzję narodowi, to za rok na scenie zobaczymy Bajm, Zagrobelnego, Grzeszczak albo Markowską, czyli nic ciekawego i w rezultacie nie wyjdziemy nawet z półfinału.

  11. Gdy już uformowała się pierwsza trójka (przed konkursem typowałem Czarnogórę, ale ona znalazła miejsce w środkowej strefie), życzyłem Włochom i Rosji przeskoczenia Szwecji, ponieważ w ich występach pierwszoplanową rolę odgrywały piosenki, a nie efekty specjalne. Owszem, szwedzki spektakl został wykonany perfekcyjnie, ale czy taka jest przyszłość Eurowizji?
    Co do Polski – porównując z innymi występami, rzeczywiście nie było szans na lepsze miejsce. To maksimum, co z tym utworem Monika mogła osiągnąć. W zeszłym roku piosenka była bardziej pomysłowa, a gdyby nie pranie i ubijanie masła, to może jury też by lepiej oceniło…
    Martwiły mnie natomiast komentarze Artura Orzecha po poszczególnych występach, nieraz krzywdzące wykonawców.

  12. „Szwecję docenili również widzowie i jurorzy z Polski – nasz kraj przekazał utworowi „Heroes” maksymalną notę, czyli 12 punktów.” Trochę dziwnie to wygląda biorąc pod uwagę, że polscy widzowie najwyższe oceny wystawili Włochom, a jury Australii… Dopiero połączone głosy dały „12” dla Szwecji. Ogólnie gdyby nie było jury, wygraliby… Włosi. Parę różnic w głosowaniach jury i widzów widać. Jury mocno podbiło oceny Norwegii, Cypru czy Łotwy (na szczęście nie udało im się z Austrią, która „dzięki” televotingowi zajęła ostatnie). Warte zaznaczenia – tylko francuskie jury dało punkty Polsce (dokładnie 2) i gdyby to od nich zależało Monika skończyłaby ostatnia. Za to widzowie/diaspora promowali taką Albanię, Serbię, Rumunię, Armenię, Estonię czy Polskę (i oczywiście Włochów). Gdyby jak dawniej uznawano tylko głos widzów to PL skończyłaby w okolicach 15 pozycji, dzięki ocenom z 10 krajów (nie trudno zgadnąć których, chociaż może zaskoczyć np. fakt, że w UK i Irlandii televoting wygrali… Litwini, Polacy byli drudzy). Moje odczucia? Jak już ktoś musiał z Poliną wygrać to dobrze, że skończyło się na Szwecji… Podobała mi się też w finale Czarnogóra, Gruzja i Izrael, przekonałem się też trochę do Łotwy czy Azerbejdżanu.

    • Też zwróciłam uwagę na ten dysonans. Niestety, był on nader widoczny przy niektórych krajach. Już nie pamiętam dokładnie gdzie, ale widziałam, że z jednego państwa maksymalna nota powędrowała do kraju, który zarówno przez jury, jak i widzów został sklasyfikowany na 6. miejscu. Nie wspomnę o tym, że Estonia, której gorąco kibicowałam, dostała z Polski tylko 2 punkty, podczas gdy u widzów była bardzo wysoko.

  13. Bravo dla Szwecji ! W pełni zasłużone zwycięstwo. W przypadku Polski zaskakujący jest fakt, że nie dostaliśmy ani jednego punktu od sąsiadów. Pomijając już atrakcyjność naszej piosenki, chyba jako kraj nie jesteśmy zbytnio lubiani przez Czechy, Litwę, Białoruś, Rosję czy Niemcy…

  14. Gratulacje dla Mansa. Ogromne podziękowania dla Moniki i całej polskiej ekipy, absolutnie godnie nas reprezentowali. 100x lepiej, niż „słowianki”, chociaż cycki sprzedają się lepiej. Nie rozumiem tylko lamentów Pana Artura Orzecha, bo ani głosowanie nie było (patrząc na te wszystkie lata) specjalnie polityczne (wiadomo, że na bałkanach będą sobie robić dobrze), ani nikt nie dawał Monice szans na wygraną. Takie oskarżenie, że głosowanie było niesprawiedliwe, gdzie przez tyle czasu apelowało się do polonii o głosowanie po narodowości jest głupie. Wszystkie głosy na nasz kraj były z pewnością podparte głosami diaspory (Irlandia, UK, Francja i Włochy). Trochę powagi. Zamiast podziękować widzom i powiedzieć do zobaczenia za rok, musiał Pan pozostawić jakiś niesmak. Nie rozumiem. Jest mi żal, że to już po wszystkim… 🙂 Aż do przyszłego roku.

  15. Niemcy 27? Austria 0pkt?
    Grecja 10 dla Cypru, Cypr 8 dla Grecji?
    Rosja bez buczenia?
    Dwa kraje +300?
    Estonia, Azerbejdżan tak nisko?
    Łotwa, Izrael, Serbia odrobily?
    Szwecja again 1-sza?
    Polska 23?

    A ja myślałem, że 2014 był dziwny i nie do pomyślenia.