25 lat Polski na Eurowizji

Serwis specjalny

Teksty, historyczne podsumowania, wywiady.

2020: Alicja Szemplińska

Występy i teledysk

Wybór reprezentanta

Polska potwierdziła udział w 65. Konkursie Piosenki Eurowizji 1. października 2019 roku – wtedy też do Europejskiej Unii Nadawców wysłane zostały stosowne dokumenty. Spekulowano, że z uwagi na sukcesy w Eurowizji Junior, do wyboru reprezentanta na dorosłą wersję wydarzenia również zostanie wykorzystany format „Szansa na sukces”. Potwierdzono to 2. stycznia 2020 roku. Do siedziby stacji nadesłano koło 500 zgłoszeń, z czego do odcinków na żywo zakwalifikowano 21 uczestników. Byli to: Patryk Skoczyński, Emilia Sanecka z formacji Daj To Głośniej, Julia i Wiktoria Szlachta (tworzące jako Siostry Szlachta), Kasia Dereń (chórzystka Andrzeja „Gromee’go” Gromali w 63. Konkursie Piosenki Eurowizji, który odbył się w 2018 roku w Lizbonie), Amelia Andryszczyk, Sargis Davtyan, Maja Hyży (uczestniczka Krajowych Eliminacji 2018), Damian Kulej, Paulina Czapla, Weronika Curyło, Stashka, Saszan, Alicja Szemplińska (zwyciężczyni 10. edycji The Voice of Poland), Aleksandra Nykiel, Marek Kaliszuk, Nick Sinckler, Basia Gąsienica Giewont, Albert Černý (wokalista formacji Lake Malawi, która reprezentowała Czechy w 64. Konkursie Piosenki Eurowizji, który odbył się w 2019 roku w Tel Awiwie), Norbert Legieć, Marzena Ryt oraz Adrian Makar.

Zostali oni podzieleni na siedmioosobowe grupy – każda wystąpiła w jednym z trzech odcinków eliminacyjnych, z czego tylko jedna osoba kwalifikowała się do finału. Wykonywali covery (pierwszy odcinek: piosenki grupy ABBA, drugi: eurowizyjne hity, trzeci: utwory zespołu The Beatles). Ich umiejętności w każdym odcinku oceniało jury w składzie: Cleo (reprezentantka Polski na Eurowizji 2014, która odbyła się w Kopenhadze), Michał Szpak (zdobywca 8. miejsca w biało-czerwonych barwach w finale widowiska w 2016 roku) oraz Andrzej „Gromee” Gromala (reprezentant Polski na Eurowizji 2018 w Lizbonie).

Do ścisłego finału ich decyzją zostali zakwalifikowani: z pierwszego odcinka, w którym kandydaci wykonywali przeboje ABBY, Katarzyna Dereń (zaśpiewała „Mamma mia”), z drugiego, w którym artyści musieli zmierzyć się z eurowizyjnymi przebojami, Alicja Szemplińska (wykonała „To nie ja” z repertuaru Edyty Górniak, co wywołało kontrowersje; spekulowano, że organizatorzy tak ustawili losowanie, by wokalistka mogła zaśpiewać właśnie ten utwór), z trzeciego zaś Albert Černý z zespołu Lake Malawi, który zachwycił jurorów interpretacją przeboju „Please Please me”. Finał, w którym wyłoniono reprezentantkę Polski na Eurowizję 2020, odbył się 23 lutego w Studio5 przy Woronicza 17 w Warszawie. Zakwalifikowani artyści wykonali w nim eurowizyjne przeboje (Katarzyna Dereń „Satellite” Leny – Niemcy 2010, Alicja Szemplińską „Euphorię” Loreen – Szwecja 2012, zaś Albert Černý „Fairytale” Aleksandra Rybaka – Norwegia 2009) oraz autorski, premierowy utwór, z którym chcieli reprezentować Polskę w Rotterdamie: Katarzyna Dereń „Count on me” (anglojęzyczna wersja kompozycji „Ufaj mi”), Alicja Szemplińska „Empires”, Albert Černý „Lucy”. O zwycięzcy decydowały głosy telewidzów oraz komisji jurorskiej (w jej skład weszli Grzegorz Urban, Konrad Smuga i Anna Cyzowska–Andura), w stosunku 50 do 50. Pierwsze miejsce w obydwu z nich zajęła Alicja Szemplińska z utworem „Empires”(zdobyła łącznie 10 punktów) i to ona otrzymała prawo do reprezentowania Polski w Holandii.

Piosenkę konkursową stworzyli Fraser Mac, Patryk Kumór, Dominic Buczkowski-Wojtaszek, Laurell Barker, Reece Pullinger i Maria Broberg (muzyka), zaś za warstwę tekstową odpowiadali Patryk Kumór, Dominic Buczkowski-Wojtaszek, Laurell Barker oraz Frazer Mac. Utwór został wydany w dniu finału „Szansy na sukces” – 23. lutego 2020 roku przez Universal Music Polska. Wersja opublikowana w serwisach streamingowych różniła się jednak od tej, jaką Alicja Szemplińska wykonała na żywo w programie oraz później, na ramówce TVP. Chodzi tutaj przede wszystkim o końcówkę utworu i charakterystyczne, bardzo wysokie wokalizy. „Będzie to ballada, ale z przytupem, z powerem. Myślę, że będzie to coś innego. Coś innego niż mój singiel »Prawie my«. Zupełnie w inną stronę, jednak myślę, że w tej piosence będę w stu procentach ja”, mówiła jeszcze przed premierą. Utwór, zgodnie z jej wypowiedziami, został przygotowany specjalnie z myślą o Konkursie Piosenki Eurowizji.

Wybór Alicji Szemplińskiej na reprezentantkę Polski spotkał się z mieszanymi reakcjami. Z jednej strony podkreślano jej talent i urodę, z drugiej krytykowano sposób wykonania „Empires”, zaś samą piosenkę określano jako „bardziej nadającą się na festiwal piosenki żołnierskiej” oraz „nudną”. 17-latce, jej udziale w konkursie i singlowi poświęcono część odcinka programu „Alarm!”, emitowanego 28 lutego 2020 w TVP1. Poruszono w nim również m.in. temat hejtu i negatywnych komentarzy w sieci.

Przygotowania do Eurowizji

27 lutego 2020 roku Alicja Szemplińska wystąpiła na konferencji ramówkowej Telewizji Polskiej, która odbyła się w budynku stacji przy ulicy Woronicza 17. Wykonała tam konkursowy utwór „Empires”. Po zwycięstwie w preselekcjach wokalistka udzielała wywiadów, w których nie ukrywała, że udział w Eurowizji był jednym z jej marzeń. „Czuję się niesamowicie wzruszona i zaszczycona, że to mi przyszło to wyróżnienie, żeby reprezentować nasz kraj na Eurowizji. To było duże marzenie, nie sądziłam, że tak szybko się spełni”, zwierzała się w wywiadzie dla portalu viva.pl. Dodała, że w trakcie wykonywania utworu na żywo w studio TVP była zestresowana. „Była to premiera mojego singla, nigdzie wcześniej nie został wypuszczony, więc to był wyjątkowy stres. Jednak to też było motywujące, bardzo się cieszyłam na jego premierę, więc… lekka trema była”, podkreślała.

Dodawała również, że piosenka, z którą wystąpi w Rotterdamie, ma ważne przesłanie ekologiczne. Dotyczy tego, w jaki sposób traktujemy planetę i podchodzimy do życia. „Jesteśmy zagrożeniem dla planety. Piosenka opowiada o mechanizmach destrukcji i trudnych sprawach w naszym obecnym świecie. Ludzie budują imperia i stają się ślepi na to, co ważne. Ale jest nadzieja, bo wznosimy się i upadamy, to krąg życia, ale pozostaje pytanie, dlaczego? Czy musimy cały czas powtarzać ten sam scenariusz? Budujemy i niszczymy… może powinniśmy się wreszcie nauczyć”, czytamy na oficjalnej stronie konkursu eurovision.tv. „Jest to dla mnie bardzo ważny utwór, spędziliśmy nad nim wiele, wiele czasu i było bardzo dużo jego wersji, jednak myślę, że ta finalna jest najlepsza. Ja z Patrykiem i Dominikiem pracowałam już przy produkcji singla „Prawie My”, tak że wszyscy dobrze się znamy i lubimy ze sobą pracować. Bardzo się cieszę, że to właśnie z nimi pracowałam przy singlu „Empires”. Myślę, że są bardzo, bardzo zdolni i mam nadzieję, że w przyszłości będziemy dalej razem współpracować”, deklarowała.

9. marca 2020 roku premierę na oficjalnym kanale Konkursu Piosenki Eurowizji miał teledysk do utworu Polki, który wyreżyserował Dawid Ziemba. Jego fabuła jest ściśle związana z przesłaniem utworu: katastroficzny klimat, archiwalne kadry, dokumentujące działania wojenne i zgubną dla planety działalność człowieka, odwołanie do żywiołów Ziemi. „Świetnie się bawiłam na planie. Będzie się zdecydowanie dużo działo! Będą żywioły: ogień, woda, tak że tego możecie się spodziewać”, mówiła na kilka dni przed premierą obrazu.

Wiadomo, że za występ Alicji Szemplińskiej w Rotterdamie miał odpowiadać jako reżyser Konrad Smuga, zajmujący się tworzeniem prezentacji scenicznych reprezentantów Polski od 2017 roku włącznie. W występ mieli być zaangażowani muzycy, imitujący grę na instrumentach oraz tancerka Ida Nowakowska-Herndon. „Ja swój pomysł mam, jednak myślę, że podzielę się nim dopiero, jak zostanie zaakceptowany przez całą resztę produkcji, ponieważ nad tym będzie już pracowało dużo więcej osób i wszyscy musimy mieć spójną wizję. Mam nadzieję, że ta moja się spodoba”, relacjonowała niedługo po wygranej młoda wokalistka. Podkreślała, że zamierza pracować nad swoim wokalem. „Dużo, dużo pracy przede mną. Jestem gotowa, żeby dopracować ten utwór we wszystkich szczegółach, ponieważ wiadomo: czasu dużo nie było a teraz trochę go będzie, żeby dopracować wszystko. Możemy też się spodziewać chórków w tym utworze, które myślę, że bardzo fajnie go wzbogacą i myślę, że na pewno nie będzie tak samo [jak w „ Szansie na sukces” – red.]”. Dodała także, ża zamierza uczestniczyć w koncertach promocyjnych, które cyklicznie odbywają się przed Eurowizją w kwietniu w Londynie, Amsterdamie oraz Madrycie. „Zobaczymy czy we wszystkich czy tylko w kilku – to jest jeszcze w fazie ustalania”, doprecyzowała.

Wiadomo, że w występie Polki w wizualizacjach miały zostać wykorzystane motywy związane z żywiołami, m.in. woda (pokazanie wielkich kropli na początku) i ogień, zaś koncepcja była zbliżona do tej, którą fani nakreślili w symulacji wideo.

W marcu 2020 roku artystka wyleciała do Holandii, by nakręcić pocztówkę, która miała zostać wyemitowana przed jej majowym występem. Z opublikowanych przez nią w mediach społecznościowych dwa miesiące później zdjęć wiemy, że motywem przewodnim miały być kwiaty a dokładniej gerbery, symbolizujące szczęście, radość, piękno i szacunek. Nagrania miały miejsce w Amsterdamie, zaś za ich realizację odpowiadał Martijn Nieman. Ten holenderski reżyser współtworzył największe programy telewizyjne w kraju, takie jak Idol, X-Factor czy The Voice of Holland.

Niestety, konkurs został oficjalnie odwołany przez Europejską Unię Nadawców Publicznych (EBU) 18. marca 2020 roku z powodu panującej na świecie pandemii koronawirusa. „Kochani! Spełnił się niestety najgorszy scenariusz i tegoroczna Eurowizja Rotterdam 2020 została odwołana. Powód jest wszystkim bardzo dobrze znany. Zdrowie jest jedno, więc dbajmy o nie, jak potrafimy najlepiej! Teraz wracam do studia, aby nagrywać kolejne utwory i będę Was informować na bieżąco o postępie moich prac. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie u ściskam w tym nie łatwym dla nas czasie! Stay tuned”, skomentowała w tym samym dniu na swoich profilach w mediach społecznościowych Alicja Szemplińska.

Z kolei w półgodzinnym materiale zatytułowanym „Alicja Szemplińska – droga do Eurowizji”, wyemitowanym przed specjalnym programem „Światło dla Europy” 16. maja 2020 roku podkreśliła, że choć było to dla niej trudne, w pełni rozumie taką decyzję organizatorów. „Od jakiegoś czasu podejrzewałam, że taka decyzja może zostać podjęta. Myślę, że ta decyzja była słuszna, bo zdrowie nas wszystkich jest najważniejsze. Był smutek i żal, ale zdrowie jest najważniejsze”, podkreślała w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem. Dodała, że jest gotowa podjąć się reprezentowania Polski w Eurowizji za rok.

Utwór znalazł się na składance „Eurovision: A Tribute to the Artists and Songs 2020” (data wydania: 15 maja 2020 rok). Organizatorzy Eurowizji tego samego dnia wyemitowali za pośrednictwem serwisu Youtube program „Eurovision Song Celebration”, w którym zaprezentowano wszystkie biorące udział w anulowanym konkursie propozycje. Ujawniono również kolejność startową, którą ustalili producenci. Stąd wiadomo, że w drugim półfinale Polska wystąpiłaby z numerem ósmym.

Ciekawe wypowiedzi

Występ Alicji Szemplińskiej w „Szansie na sukces” skomentowała m.in. trenerka wokalna Elżbieta Zapendowska, długoletnia jurorka w programach typu talent show, pod której okiem kształciły się m.in. Doda oraz Edyta Górniak.

„To utwór, powiedziałabym, niebrzydki. Dość pompatyczny, ale sympatyczny. Wyczuwam w nim raczej echa wschodniej niż zachodniej tradycji muzycznej, co rzeczywiście jest dość nietypowe i może zwrócić na ten utwór uwagę. Trudno jednak mówić, że to piosenka wybitnie wyjątkowa na tle konkursowych propozycji. W ostatnich latach w finałach Eurowizji pojawiały się bardzo różne utwory, nie można, moim zdaniem, mówić o jakichś prawidłowościach. I o tym, że ta piosenka bardzo mocno od nich odstaje (…) Ten lokalny, wschodni wymiar oceniałabym więc raczej pozytywnie. Istotne jest przecież podkreślanie własnej tożsamości. Inna rzecz, że to też nie jest tradycja, z którą utożsamia się duża część polskich słuchaczek i słuchaczy. Tu przecież króluje raczej disco polo. Muszę być niestety mocno krytyczna wobec Szemplińskiej. Powinna bardzo intensywnie popracować nad intonacją, czyli czystością swojego śpiewu. Dwoje pozostałych uczestników finału zaśpiewało bardzo czysto, a zwyciężczyni ma w tej kwestii sporo do poprawienia”, stwierdziła w rozmowie z Wirtualną Polską.

W jej obronie stanął m.in. długoletni komentator konkursu, Artur Orzech. „Wyłoniliśmy w sumie 3 wykonawców i tak na dobrą sprawę każdy z nich mógłby nas reprezentować. Podczas ogłaszania werdyktu była jednomyślność, zarówno widzów jak i jury, wszyscy postawili na balladę. Eurowizja lubi ballady. To, że Szemplińska zaśpiewa świetnie, nie ma żadnych wątpliwości. Teraz trzeba patrzeć do przodu i skupić się na zaplanowaniu tego występu. Musi pojawić się konkretny pomysł”, stwierdził w rozmowie z Pudelkiem.

Wywiady z reprezentantem

Inne związki z Eurowizją

Do marca 2021 w mediach żywy był temat tego, czy Alicja Szemplińska zostanie wybrana przez nadawcę na reprezentantkę Polski w kolejnej edycji konkursu. Ona sama w wielu wywiadach nie ukrywała, że bardzo chciałaby dostąpić tego zaszczytu, jednak zaznaczyła, że nie leży to w jej gestii. „Rozumiem, że jest to już w woli nadawcy i jest to poza mną. Także ja nie mogę w tej kwestii nic zrobić, tylko wyrazić swoją chęć, gotowość do współpracy i stworzyć piosenkę. To wszystko spełniłam. Teraz decyzja jest poza mną”, podkreślała w rozmowie z Damianem Glinką dla serwisu Pomponik. Wcześniej, m.in. w trakcie festiwalu w Opolu 2020 (prezenterka Izabela Krzan) oraz w trakcie finału 11. edycji „The Voice of Poland” (prezes TVP Jacek Kurski) podkreślali, że mają nadzieję, że Alicja Szemplińska będzie miała szansę wystąpić na Eurowizji 2021 w Rotterdamie.

Do całej sprawy odniósł się również Rafał Brzozowski w wywiadzie dla eurowizja.org po tym, jak został ogłoszony reprezentantem Polski w Holandii. „Naprawdę to dziwna sytuacja, że tak się stało z tą pandemią i że nie pojechała z tą piosenką. Ale trzeba było złożyć nową piosenkę, każdy z artystów mógł to zrobić. Chcę powiedzieć jasno: została wybrana najlepsza piosenka przez telewizję. Przed Alicją są jeszcze lata i wielka kariera”, zaznaczał.

„[Alicja] jest bardzo zdolną wokalistką i piękną kobietą, przed nią jeszcze wielka kariera. To były wybory piosenek, to była najlepsza piosenka ze względu na to, że jest to utwór bardzo dynamiczny, trochę taneczny, może poradzić sobie zarówno na dużej scenie eurowizyjnej, jak i w rozgłośniach radiowych”, dodawał w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem w „Pytaniu na śniadanie” po ogłoszeniu go jako reprezentanta Polski w Eurowizji 2021 z utworem „The Ride”.

Ona sama odniosła się do całej sprawy zaznaczając, że zgłosiła swój utwór do wewnętrznych preselekcji, jednak najwidoczniej nie spodobał się on osobom decyzyjnym. „Marzenia o tegorocznej Eurowizji dobiegły dziś końca. Przeżywałam to już, ale ostatnim razem była jeszcze nadzieja, którą żyłam kolejny rok. Do dziś. Covid zatrzymał mnie w zeszłym roku, a w tym… Mam 18 lat i chcę śpiewać, tworzyć, pisać i spotykać się z Wami na koncertach. Nie wyobrażam sobie innego życia. Stres, zaszczyt i duma wynikająca z reprezentowania kraju, który kocham, mieszały się przez ostatnie 12 miesięcy z poczuciem niepewności i nadziei na „powołanie” w tegorocznym konkursie. Nie udało się… najwidoczniej moja nowa, eurowizyjna piosenka nie spodobała się na tyle, aby dać nam szansę”, stwierdziła w oświadczeniu opublikowanym na swoich kanałach w mediach społecznościowych 12. marca 2021 roku. Podziękowała jednocześnie fanom za wsparcie i stworzenie akcji, w której forsowano jej kandydaturę na Eurowizję 2021.

„Dziękuję za Wasze wsparcie przez cały rok, za hashtag #alicjanaESC2021, za niesamowitą energię i wiarę we mnie!!! Obiecuję, że nie odpuszczam w tworzeniu, szykuję dla Was kolejne niespodzianki i niebawem pokażę nowości od Alicji! Moje marzenie o Eurowizji wciąż jest aktualne i mocno wierzę, że pewnego dnia uda mi się je spełnić. Dziś pozostaje nadzieja w postaci wspaniałego reprezentanta – Rafała Brzozowskiego. Rafał, ja i moi fani zawsze będziemy Cię wspierać!! Gratuluję!!! Alicja”, zakończyła.

Alicja Szemplińska wystąpiła jako gość specjalny w trakcie Eurowizji Junior 2020, zorganizowanej w Studio 5 w Warszawie 29 listopada 2020 roku. Wykonała wówczas „Empires”, zaś na scenie towarzyszyli jej muzycy i Ida Nowakowska-Herndon, która zaprezentowała emocjonalną choreografię. Spekulowano, że bardzo podobnie miała wyglądać prezentacja Polki w trakcie drugiego półfinału anulowanej Eurowizji 2020 w Rotterdamie.