Strona główna Newsy Co czeka Estonię po „pannie idealnej”? Echa wyniku w Lizbonie

Co czeka Estonię po „pannie idealnej”? Echa wyniku w Lizbonie

1464
1

Głos, suknia i bogini, która porusza serca – w takich słowach estoński dziennik Postimees opisuje Elinę Nechayevą, która zajęła 8. miejsce w finale Konkursu Piosenki Eurowizji 2018. Przed zwycięstwem w estońskich selekcjach Eesti Laul śpiewaczka nie była znana szerszemu gronu odbiorców. Natomiast teraz jej nazwisko jest na ustach wszystkich lokalnych mediów. 

Angela Aavik ze wskazanego dziennika zaznacza, że Nechayeva okazała się idealną reprezentantką Estonii, możliwe że nawet zbyt idealną.

Ona jest spokojna, pozytywna, ułożona i wiecznie uśmiechnięta oraz szczera i niesamowicie kulturalna. Taki wrażenie wywarłaby na mnie Elina, jeśli byłabym reprezentantką innego kraju – utalentowany i dyplomatyczny wybór na ambasadora Estonii.

Aavik zwraca uwagę również na etykę pracy śpiewaczki operowej. Podczas gdy każdy inny artysta rozkoszował się urokami Lizbony oraz imprezami do późnych godzin, reprezentantka Estonii ćwiczyła codziennie swój głos i omijała plotki oraz alkohol. Jest to odmiana po niektórych towarzyskich wykonawcach z Estonii sprzed kilku lat.

Sama zainteresowana podkreśla, że fakt obecności Estonii w finale, po raz pierwszy od 2015 roku, jest już zwycięstwem. Miejsce wśród najmocniejszych propozycji nazwała za to miłym urozmaiceniem. Dodatkowo zapewniła, że dała z siebie 200 procent w trakcie występu.

Z wyniku również jest zadowolony szef delegacji Mart Normet, dla którego Lizbona jest końcem przygody z Eurowizją. Jak podkreślał w wywiadzie dla portalu Delfi, z punktu widzenia lokalnego producenta, otrzymany wynik jest bliski ideału. Stwierdził jednak, że estońskie selekcje zapewniały lepsze warunki dla prezentacji La Forzy od strony wizualnej. Jednocześnie odparł zarzuty o upolitycznieniu Eurowizji. Jako przykład zaznaczył, że Estonia otrzymała od swoich sąsiadów jedynie 6 punktów (od Rosji).

Również Nechayeva była zaskoczona tym, jak rozłożyły się głosy dla jej propozycji. Prawdę mówiąc, byłam zaskoczona faktem, że nie otrzymaliśmy dużo punktów od naszych sąsiadów i państw nordyckich – mówi wokalistka. Estonia otrzymała za to wysokie noty od takich krajów, jak Mołdawia czy Portugalia. Jestem zadowolona, że nasza praca zespołowa i występ zostay docenione – podkreśla Nechayeva.

Autorzy kompozycji, Mihkel Mattisen i Timo Vendt, wciąż nie mogli uwierzyć, że La Forza wygrała Eesti Laul i reprezentowała Estonię w Lizbonie. Wielu producentów i autorów piosenek podchodziło do nas w trakcie Eurowizji mówiąc, że wysyłamy bardzo poważną propozycję. To pokazuje, że Estończycy są wspaniałą nacją, która rozumie muzykę.

Sukces Estonii oglądało w tym roku średnio 233 tysięcy na głównym kanale estońskiej ETV oraz kolejne 24 tys. na rosyjskojęzycznym kanale ETV+. Oglądalność osiągnęła najwyższy wynik w trakcie występu Nechayevy (ponad 300 tys.), osiągając wynik 78,7% udziałów w rynku. W trakcie całego finału, wydarzenie przez przynajmniej 15 minut śledziło 406 tys. osób.

W związku z rezygnacją Marta Normeta ze stanowiska producenta Eesti Laul, telewizja publiczna rozpisała konkurs na jego następcę. Zwycięzcą tej rozgrywki został Tomi Rahula, pokonując Danla Pandre i Jarmo Sejamę. Rahula był już wcześniej zaangażowany w Eurowizję jako autor utworu Mere Lapsed (1998), który wykonał na scenie w Brimingham Koit Toome. Jest on również autorem propozycji Feel Me Now, która startowała w Eesti Laul 2017. Jak członek formacji Slobodan River oraz Outlaudz, uczestniczył w estońskich selekcjach w 2004 i 2011 roku. Jednocześnie gra w zespole wielokrotnej uczestniczki selekcji, Lenny Kuurmy. W przeszłości odpowiadał także za produkcję takich programów, jak estoński Idol, Twoja Twarz Brzmi Znajomo czy Kocham Estonię.

Zdaniem nowego producenta selekcji, najważniejsze jest, aby przyciągnąć najważniejszych artystów Estonii do udziału w wydarzeniu. Według Rahuli, wielu młodych wykonawców biorących udział w selekcjach, mimo potencjału, nie jest w pełni przygotowanych na takie wydarzenie. Dlatego intencją nowego zespołu powinna być profesjonalna pomoc młodym wykonawcom, którzy biorą udział w selekcjach (np. poprzez remastering propozycji). Nowy producent wykonawczy zamierza wprowadzić szereg zmian ale pojawią się one stopniowo. Jednym z elementów, który kwestionuje, to forma obozu twórczego (tzw. songwriting camp) powstałego z myślą o stworzeniu utworów na Eesti Laul (więcej o tej inicjatywie Eesti Laulu Akadeemia TUTAJ). Jak zaznacza Rahula, w wydarzeniu bierze udział wielu twórców zagranicznych i nie do końca wiadomo, które utwory są tak faktycznie estońskie co burzy ideę Eesti Laul jako widowiska, w którym lokalny rynek muzyczny jest w centrum uwagi.

Nie jestem przekonany, czy jest to możliwe, aby stworzyć ciekawe piosenkin kiedy ludzie są zmuszeni szybko tworzyć muzykę w ciągu 24 godzin.

Jednocześnie Rahula nie odrzuca idei zwracania się bezpośrednio do poszczególnych autorów w celu przygotowania konkursowych propozycji. Mimo wstępnych refleksji, producent uspokaja fanów, że idea Eesti Laul, czyli pokazywanie estońskiego ducha w piosenkach rozrywkowych, pozostanie taka sama. W jego odczuciu muzyka powinna znajdować się w centrum wydarzenia.

Źródło: ERR, Postimees, Delfi; Foto: Postimees/Madis Sinivee

 

 

1 KOMENTARZ