Nawet kiedy telewizja była luksusem na jaki nie wszyscy mogli sobie pozwolić, Corry Brokken była już gwiazdą.  W tym tygodniu lokalne media obiegła wiadomość o śmierci pierwszej zdobywczyni Grand Prix Konkursu Piosenki Eurowizji dla Królestwa Niderlandów. Poniżej krótka opowieść o artystce, dla której pojęcie emerytura było tylko abstrakcją.

Corry Brokken pojawiła się na rodzimym rynku muzycznym w 1952 roku, wydając dobrze przyjęty przez krytykę numer I apologize. Dwa lata później ukazała się jej pierwsza płyta. Została również pierwszą holenderską wokalistką, której udało się wywalczyć zwycięstwo dla Holandii w Konkursie Piosenki Eurowizji. Miało to miejsce we Frankfurcie nad Menem, mieście gospodarzu Eurowizji 1957. Kompozycja autorstwa Williego van Hemerta Net als toen (Tak, jak niegdyś) zdobyła 31 punktów, co wówczas wystarczyło, aby osiągnąć najwyższe miejsce na eurowizyjnym podium. Współcześni fani konkursu mogą z pewnym zdziwieniem przyjmować fakt, że tak mała liczba punktów (mając w pamięci chociażby wyniki tegorocznej zwyciężczyni Jamali – 534 czy 372 punkty, jakie zdobyła Loreen (ESC 2012), bądź 387 punktowy rezultat Alexandra Rybaka (ESC 2009) mogła wystarczyć do wygranej. Proszę jednak zauważyć, że przy obecności zaledwie 10 państw wówczas w ESC uczestniczących, w odróżnieniu do współczesnych, liczących ok. 40 państw edycji, liczba punktów do przydzielenia była oczywiście zdecydowanie mniejsza. Telewidzowie także nie byli zaangażowani w aktywny wybór zwycięzcy.

Wygrana we Frankfurcie nie była dla Cornelli Marii Brokken pierwszym zetknięciem z Eurowizją. Rok wcześniej artystka wystąpiła w barwach swojego kraju podczas pierwszego Konkursu Piosenki Eurowizji w Lugano, gdzie triumfatorką była legendarna Lys Assia. Holenderskiej propozycji Voorgoed voorbij (Minęło na dobre) nie udało się wygrać. Jakie dokładne miejsce Brokken zajęła? To nadal pozostaje tajemnicą. Wyniki Eurowizji z 1956 r. nie zostały nigdy publicznie zaprezentowane. Wskazano tylko Lys Assię jako zwyciężczynię.

Wiadomo natomiast, ze podczas Eurowizji w 1958r. wokalistka i jej propozycja Heel de wereld, z dorobkiem całego jednego punktu, osiągnęła 9. pozycję, ex equo z reprezentantką Luksemburga Solange Berry.

Jak widać, Corry podobnie jak reprezentantka San Marino Valentina Monetta, trzykrotnie stawała w konkursowe szranki.

Po zakończeniu eurowizyjnej przygody kariera Brokken nabrała rozpędu. Wydała płytę z aranżacjami hitów wielkiej francuskiej divy Edith Piaf zatytułowaną Milord, która pokryła się zlotem. Została też gospodynią własnego tv-show, Corry Brokken Show, w którym gościnnie występowali popularni wówczas holenderscy artyści. Artystka stała się zatem jedną z pierwszych BN-rów (skrót od Bekende Nederlanders – Znani Holendrzy, nazwa, jaką po dziś dzień określa się rodzimych celebrytów).

Stała się również popularna w sąsiednich Niemczech, gdzie w latach 70. była prowadzącą program telewizji ARD Varietézauber, goszczący m.in. takie gwiazdy, jak Charles Aznavour, Gilbert Bécaud, Caterina Valente czy Hildegard Knef. Nie wspominała jednak tej współpracy zbyt dobrze. W wywiadzie dla holenderskiego dziennika Het Parool krytykowała sposób funkcjonowania niemieckich mediów oraz nazwala samych Niemców pacjentami.

W międzyczasie nadal funkcjonowała w branży muzycznej. Wydala trzy płyty, a w 1973 roku ukazała się jej ostatnia płyta Corry zingt Toon, z utworami holenderskiego kabareciarza, wokalisty i malarza Toona Hermansa.

Brokken była nie tylko znaną w swoim kraju osobą ze świata show-biznesu, lecz takżę postacią dość kontrowersyjną w czasach, na jakie przypadały lata jej największej popularności. W 1974 roku wywoła wielkie zaskoczenie wśród opinii publicznej, podając informację o swoim rozwodzie z producentem teatralnym René Sleeswijk oraz decyzją o rozpoczęciu kariery jako…prawniczka! Zostając adwokatem specjalizującym się w prawie karnym oraz rodzinnym Corry Brokken stała się wzorem dla wielu kobiet, które nawet w znanej z liberalizmu Holandii musiały walczyć o swoją emancypację i zrywanie ze stereotypem matki, żony i gospodyni domowej.

W 1996 roku Brokken wróciła na rynek muzyczny, wydając krążek Nooit gedacht, a cztery lata później wydała również swoją autobiografię. Książka okazała się dużym sukcesem wydawniczym i doczekała aż czterech dodruków. Kiedy praca Corry Brokken jako prawniczki osiągnęła pułap, po którym kolejnym etapem w życiu staje się przejście na zasłużoną emeryturę, artystka/pani adwokat postanowiła jeszcze długo nie udawać się na zasłużony odpoczynek. Mając 70 lat nadal była aktywna artystycznie, m. in występowała na deskach teatralnych w popularnej sztuce Waginalne Monologi w towarzystwie Olgi Zuiderhoek i Hanneke Groenteman.
Poza tym od 2006 roku uczestniczyła w projekcie Purper 100, autorstwa teatralnej grupy Purper.

Zdiagnozowanie u Brokken raka piersi spowodowało jednak, że wycofała się z tej działalności, a udar mózgu, jaki w dwa lata później przeżyła, zmusił ją do długiego leczenia i spowolnił aktywny tryb życia.

Corry Brokken zmarła 2 czerwca w wieku 83 lat.

Źródło: volkskrant, nrc.nl, wikipedia

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZwyciężczyni Eurowizji wystąpi w Polsce!
Następny artykułZdesperowani Eurowizją: Ann Louise Hanson
Karol Bołotin
W Stowarzyszeniu OGAE Polska od 2008 roku. Pierwszy Konkurs Piosenki Eurowizji obejrzałem w telewizji w 2003 roku, kiedy miastem gospodarzem była Ryga. Każdy członek rodziny miał wówczas swój ulubiony kraj na jaki głosował. Tradycyjnie tylko mojej mamie udało się wytypować zwycięzcę. Sertab była jej faworytką od samego początku. Natomiast wśród wszystkich artystów którzy sięgnęli po eurowizyjne trofeum, do grona moich osobistych ulubieńców zaliczam Conchitę, Carolę oraz Dane International. Jeżeli chodzi o państwa które lubię najbardziej, to zdecydowanie muszę wymienić Szwecję (co raczej nie powinno dziwić), jak również Hiszpanię, Francję i Holandię. Tą ostatnią opiekuję się również w swojej pracy dla eurowizja.org. Królestwo Niderlandów jest zdecydowanie najbliższe mojemu sercu ponieważ to tutaj mieszkam i pracuję na co dzień.