Europa-Panel, jury składające się z międzynarodowych ekspertów i niemieccy widzowie – wszyscy oni będą mieli swój wkład w wybór osoby, która będzie reprezentować naszych zachodnich sąsiadów podczas Eurowizji 2018 w Lizbonie. Finał eliminacji już 22 lutego!

W tym roku niemiecka telewizja ARD skonstruowała jeden z najbardziej skomplikowanych formatów selekcyjnych. Jego zadaniem jest wybranie reprezentanta, który najlepiej będzie reprezentował gusta większej europejskiej społeczności. Właśnie w tym celu powołano międzynarodowe jury składające się z ekspertów muzycznych, który byli kiedyś jurorami dla swoich krajów podczas Eurowizji i mają doświadczenie w ocenianiu eurowizyjnych piosenek. Oprócz tego powołano 100-osobowy Europa-Panel, który wbrew swojej nazwie nie składa się z mieszkańców różnych krajów Europy, ale z osób które posiadają niemieckie obywatelstwo i odzwierciedlają europejskie gusta, ponieważ w ostatnich latach gust Niemców bardzo często pokrywał się z ostatecznym werdyktem Europejczyków.

Obecnie z blisko 4000 zgłoszonych, 17 szczęśliwców zostało wytypowanych do wzięcia udziału w tzw. bootcamp w Kolonii. Jak donosi esckaz.com ich nazwiska powinny być ujawnione w okresie pomiędzy Bożym Narodzeniem, a Nowym Rokiem. To właśnie z nich wybrana zostanie 6 finalistów, którzy razem z grupą międzynarodowych kompozytorów stworzą idealnie dopasowane do siebie piosenki i zaprezentują się w programach na żywo.

Ostateczna liczba finalistów może jednak ulec zmianie gdyż telewizja niemiecka dopuszcza dodanie kolejnych osób do stawki jeśli zajdzie taka potrzeba. Wiadomo natomiast, że ostateczny wybór reprezentanta będzie miał miejsce podczas finału narodowego, który odbędzie się w czwartek, 22 lutego w Berlinie.

Czy nowy reprezentant będzie w stanie sprawić, że Niemcy powrócą do Top10 i to bez pomocy Stefana Raaba? O tym przekonamy się podczas finału Eurowizji w Lizbonie.

Źródło: esckaz.com, twitter; Foto: thesun.co.uk