Melovin w ogniu pytań, czyli krótka rozprawka o eurowizyjnej przygodzie.

0
1449

Od tegorocznego finału minął niemal miesiąc. U naszych wschodnich sąsiadów dyskusja na temat tegorocznego występu trwa niemal do dnia dzisiejszego. Co o samym wyniku powiedział Melovin, a jak na wynik zareagowała Ruslana? O co Ukraińcy mają żal do jury i jakie kontrowersje wzbudziła delegacja ukraińska? O planach na przyszłość, trasie koncertowej i zapachowej niespodziance przeczytacie poniżej.


„Jestem już znudzony, ale kocham Was!” – tymi słowami Melovin przywitał się na lotnisku z fanami, którzy dość licznie przybyli go przywitać po powrocie. Melovinators, bo tak nazywani są jego sympatycy, zrobili mu niemałą niespodziankę. Wśród blasku fleszy i pisku zachwytu żeńskiej części fanklubu, artysta otrzymał mnóstwo kwiatów i innych prezentów. Mimo ogromnego zmęczenia, w dowód sympatii i wdzięczności, bardzo długo pozował do zdjęć i rozdawał autografy, po czym udał się na specjalną konferencję prasową, podczas której Melovin skomentował wynik. Mimo ogólnego zadowolenia z prezentacji, wynik jury zaskoczył wielu, jak i również samego artystę:

„Miałem bardzo trudny technicznie występ. Do samego końca się bałem, o wszystko. Bałem się, że scenografia nie zadziała, że się nie podniosę i będę leżał przez cały występ. Podczas wbiegania po schodach miałem w głowie wizję, że zaczynam się palić i na Ukrainę wrócę cały w poparzeniach. To naprawdę nie dawało mi spać w nocy!”

Okres przygotowawczy porównał do filmu „Dzień po żałobie”:

„Monotonia. Każdy dzień był taki sam. Budzisz się, jesz śniadanie w tym samym miejscu, o tej samej porze. Później próba, wybieranie odpowiednich ujęć, odsłuchy… i tak codziennie.”

Profesjonalne podejście do tematu występu przełożyło się również na koszty, które ukraiński nadawca musiał pokryć. Trzyminutowe show, którym nas uraczył Melovin pochłonęło prawie 76 tysięcy €.

Do uzyskanego rezultatu, artysta podszedł bez emocji i na chłodno skomentował całą sytuację:

„Przeanalizowałem punkty i te od widzów i od jury i zauważyłem, że jeśli ktoś jest wysoko u jury, to u widzów jest odwrotnie. Najdziwniejsze było to, że wielu profesjonalistów z branży mówiło, że miałem świetnie przygotowane show, a tu nagle okazało się, że byłem ostatni u jurorów. Dla mnie jest to niezrozumiały bojkot, nie wiem z jakiego powodu, ale tak sobie tłumaczę ich ocenę. Niemniej, wynik punktacji jurorskiej jest dla mnie nieważny, patrzę tylko na głosowanie widzów.”

W szerszym wywiadzie dla jednego z ukraińskich portali muzycznych, Melovin podkreślił poziom skomplikowania występu. Subiektywnie stwierdził, że był on najbardziej złożonym technicznie podczas całego lizbońskiego finału. Zaznaczył również, że nic by w nim nie zmienił, nawet gdyby miał świadomość pozycji, którą zajmie. Dla niego była to świetna przygoda, po której nic już nie będzie dla niego barierą. W jeszcze bardziej szczerych słowach skomentował osiągnięty wynik. Odniósł się również do spekulacji na temat manipulacji głosami jurorów w kilku krajach, jednak nic z tym nie zrobi, bo jak sam stwierdził, nie warto wdawać się w niepotrzebne dyskusje. Gdyby komentarze opinii publicznej dotyczyły jego występu, wtedy podjąłby dialog. Osiągnął zamierzony cel jest bardzo z siebie zadowolony i teraz może skupić się na kolejnych planach i projektach. Zapytany o ewentualny powrót na eurowizyjną scenę powiedział, że nie wyklucza takiej możliwości, jednak teraz ma inne priorytety.

Całokształt przygotowań, występ jak i oczywiście wynik, skomentowała Ruslana, która w wywiadzie przyznała, że ma coraz większy apetyt, by wrócić na eurowizyjną scenę, jako uczestnik:

„Melovin wykonał świetną robotę. Było nowocześnie i zaskakująco. Fortepian, który był umiejscowiony bardzo wysoko, był bardzo zapamiętywanym elementem. Pamiętam, że fanki podczas ukraińskich eliminacji, mdlały na widok Melovina przy fortepianie. Jeżeli chodzi o sam wynik, to nie przejmujemy się tym. Ukraina wykonała genialną robotę, zostaliśmy zapamiętani. Wszyscy mówią, że zasłużyliśmy na miejsce w pierwszej dziesiątce.”

Największe kontrowersje podczas pobytu w Lizbonie nie wzbudziła rozbieżność wyników, a język, którym posługiwał się artysta. Kostiantyn, bo tak na imię ma Melovin, pochodzi z Odessy, w której popularny i nadal praktykowany jest Surżyk, czyli mieszanka języka ukraińskiego i rosyjskiego. Całe zamieszanie wokół Melovina pojawiło się na konferencji prasowej drugiego półfinału, kiedy to Kostiantyn zapytał swojego przyjaciela, o tłumaczenie jednego słowa z języka rosyjskiego, na język ukraiński. To zdarzenie nie umknęło czujnym reporterom z Rosji, którzy w dość ostry sposób wykorzystali to przeciwko Melovinowi zarzucając mu brak znajomości języka ojczystego. Już w piątek w rosyjskiej prasie można było przeczytać nieprzychylne komentarze o Melovinie i całej ukraińskiej delegacji. Oliwy do ognia skutecznie dolewał sztab ukraiński, który skutecznie blokował możliwość przeprowadzenia wywiadu rosyjskim mediom z Melovinem.

Na reakcję artysty długo nie musieliśmy czekać:

„Jednym z moich priorytetów było to, żeby w Lizbonie posługiwać się moim ojczystym językiem. Od dziecka uczyłem się ukraińskiego, w szkole, w domu, moi rodzice są z Ukrainy. Jednak fakt, że pochodzę z Odessy, gdzie używa się Surżyku, wpływa również na to, jakich słów używam na co dzień. W euforii, przy kamerach, aparatach fotograficznych, każdemu może zdarzyć się sytuacja, że zapomni się jakiegoś słowa.”

https://www.instagram.com/p/BjZnOKODdQO/?taken-by=melovin_official

Dla wszystkich fanów Melovina, którzy tęsknią za nim po Eurowizji, mamy dobre wiadomości – artysta nie próżnuje i nie daje o sobie zapomnieć. Od początku czerwca trwa trasa koncertowa po Ukrainie, której zwieńczeniem będzie koncert w Kijowie, 19. Lipca, przy współpracy z popularnym, rosyjskim DJ-em Zedd-em. Artysta zapowiedział również, że chce odwiedzić swoich fanów rozsianych po całej Europie, w podziękowaniu za oddane na niego głosy. W planach jest również płyta, lecz dokładnej daty jeszcze nie znamy. Jeśli wasza tęsknota jest naprawdę bardzo duża, możecie się zbliżyć do Kostiantyna, kupując perfumy, których jest twórcą. Black Gas, bo tak się nazywają, nie są jeszcze dostępne w sprzedaży, ale czujne oko fana Eurowizji, na pewno dostrzeże jego światową premierę.

Przypominamy, że Melovin reprezentował Ukrainę w tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji z utworem „Under the lader”, zdobywając łącznie 130 punktów, plasując się na 17. pozycji.

Źródła: unian.ua, gordonua.com, viva.ua, kp.ua, eurovoix.com, tsn.ua, hromadskeradio.org, eurovision.tv