Mimo ogromnych problemów finansowych, o których pisaliśmy przed kilkunastoma dniami, telewizja TVR potwierdziła swój udział w przyszłorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji.

Jeszcze pod koniec sierpnia informowaliśmy o problemach finansowych, z jakimi borykała (i nadal boryka) się stacja TVR. Jednakże obietnica, którą złożył prezes TVR Stellan Tanase spełnia się. Rumunia to dwudziesty siódmy kraj, który potwierdza swój udział w przyszłorocznej Eurowizji . Stacja, która Eurowizję traktuje jako priorytet i dobro narodowe, znalazła sposób, by sfinansować wyjazd reprezentanta na konkurs do Wiednia.

Sposób wyboru reprezentanta nie jest jeszcze znany. Przy obecnej sytuacji finansowej stacji raczej trudno oczekiwać rozbudowanego formatu selekcji, o ile tegoroczny wybór nie będzie wyborem wewnętrznym.  Czy po raz pierwszy od 2008 zabraknie emocji związanych z festiwalem Selecția Națională, który rokrocznie przyciąga swą popularnością wielu obserwatorów?

Rumunia zadebiutowała w Konkursie Piosenki Eurowizji w roku 1994 i – tak jak Polska – czeka na swoje pierwsze Grand Prix. Do tej pory nadawca przywiózł do kraju dwa miejsca na podium. W 2005 roku dzięki Luminicie Anghel (3. miejsce) oraz w 2010 roku za sprawą duetu Paula & Ovi (3. miejsce).

Czy wiesz, że Rumunia była jedynym krajem, który mógł wykorzystać elementy pirotechniczne podczas Eurowizji w Kijowie?

Źródło: esctoday, inf. własne