To był wieczór pełen emocji. Ostatecznie z Norwegii do Wiednia jadą Mørland & Debrah Scarlett z piosenką „A Monster Like Me”.

Podczas finałowego koncertu Melodi Grand Prix nie zabrakło emocji, wspomnień i dobrej rozrywki. W centrum uwagi była rozgrywka konkursowa, która była wyjątkowo emocjonująca.

Do tzw. złotego finału dostali się: Tor & Bettan, Staysman & Lazz, Mørland & Debrah Scarlett oraz Erlend Bratland.

Ostateczne wyniki trzymały w napięciu do ostatniej chwili.

 1. Mørland & Debrah Scarlett – A Monster Like Me (88 869 głosów)

2. Staysman & Lazz – En godt stekt pizza (85 373 głosów)

3. Erlend Bratland – Thunderstruck (69 199 głosów)

4. Tor & Bettan – All Over The World (43 686 głosów)

Kim są zwycięzcy? 

Mørland i Debrah Scarlet to świeży duet na norweskim rynku. Mørland przez większość swojego dorosłego życia mieszkał w Wielkiej Brytanii. Wokalista jest autorem konkursowej propozycji. Na scenie będzie mu towarzyszyć  szwajcarsko-norweska wokalistka, która brała w norweskiej wersji programu The Voice.  

Przed finałem duet nagrał interesujący cover zwycięskiej piosenki z 2009 roku – Fairytale. 

Źródło: własne, NRK

8 KOMENTARZE

  1. Piosenka jest cudowna i wzbija się u mnie na miejsce nr 1. Magiczna! Ile emocji… Wspaniali artyści, młodzi ludzie, którzy nieco zagubili się w miłości i pokazują to śpiewem na scenie. Zakochałem się. Klimat nie do opisania. Bardzo chciałbym, aby uplasowali się w TOP 10, a będzie dobrze, bo na zwycięstwo niestety nie mogę liczyć.

  2. Według mnie lepszy jest ten duet od duetu z Estoni. Co widzę albo słyszę Estonię to od razu mam przed oczami zeszłoroczną Holandię (na którą osobiście głosowałem).
    I miło, że na żywo wokalista śpiewa wysokie dźwięki bez użycia autotune;) Zwycięstwa nie będzie ale będzie druga połowa stawki finałowej.

  3. Kolejna nudna i bezbarwna piosenka. Nie mam nic przeciwko balladom, dopóki te budzą emocje i zapadają w pamięć. Tegoroczna piosenka Norwegii niewątpliwie nie należy do tego grona. Balladom z Estonii i Czech mówię: „tak”, Norwegia, Węgry i Irlandia okropnie mnie nudzą…

  4. Bardzo dobry utwór, brawo! Nie rozumiem ciągłych narzekania „znowu ballada”… Jeśli ktoś chce „posłuchać” techno, albo disco, to niech idzie do jakiegoś klubu i po sprawie. Podpisuję się obiema rękami pod komentarzem, w którym ktoś stwierdza, że nieważne ile jest ballad, byle były dobre (a w większości są!).

  5. Och, jak się cieszę, że mamy kolejną balladę na tegorocznej Eurowizji! Tak się stęskniłem za tym gatunkiem muzycznym ;).

    Utwór niby ładny, ale i jednocześnie nudny i monotonny.

    Dzięki Bogu, że w Szwecji wygrał Mans :).