American Song Contest - czy ten projekt ma szansę wypalić? Fot. pexels.com

W zeszły piątek władze Europejskiej Unii Nadawców z dumą ogłosiły plany realizacji American Song Contest. Konkurs ma być wzorowany na formacie znanym z Eurowizji, a do rywalizacji zamiast państw zostaną zaproszone stany wchodzące w skład federacji Stanów Zjednoczonych. Czy formuła Eurowizji ma szansę stać się popularna za oceanem?

Choć American Song Contest odbędzie się pod koniec 2021 roku, już teraz znamy kilka szczegółów, podobieństw i różnic między Amerykowizją a Eurowizją. Analizując je, spróbuję ocenić plusy i minusy przeniesienia do Stanów Zjednoczonych formatu funkcjonującego z powodzeniem od 65 lat w Europie.

American Song Contest: czy ten projekt ma szansę się udać?

Władze EBU przychylnie odniosły się do idei przeniesienia formatu za ocean. Martin Österdahl, nowy kierownik wykonawczy Eurowizji, jest pełen optymizmu.

Czas na Amerykę. Czas, by doświadczyła ona tego rodzaju widowiska, siostrzanego w stosunku do Eurowizji – American Song Contest. Miłość do muzyki jest czymś uniwersalnym. A radość ze słuchania muzyki zróżnicowanej pod względem stylu czy gatunku pozwala przekraczać granice i łączyć ludzi.

Doświadczona ekipa twórców American Song Contest

Profesjonalna kadra zarządzająca i wieloletnie doświadczenie w różnych sferach produkcji telewizyjnej mogą być nie bez znaczenia. O odwzorowanie eurowizyjnego formatu w Ameryce mają zadbać doświadczeni twórcy – Anders Lenhoff, Peter Settman, Ola Melzig. Wspomoże ich Ben Silverman, który ma na koncie sukcesy we wprowadzaniu formatów telewizyjnych w Stanach. Obecność tego ostatniego może być niezwykle ważna dla adaptacji konkursu. Tym bardziej, że gigantyczny amerykański rynek telewizyjny rządzi się swoimi prawami. Do tego dochodzi kwestia znajomości preferencji i sympatii amerykańskiej publiczności. Swojego wsparcia udzieli także Christer Bjorkman, który ma wieloletnie doświadczenie zarówno w zarządzaniu Melodifestivalen, z którego Eurowizja czerpała w ostatnich latach wiele wzorców, jak i w produkcji Eurowizji.

Kto zna Eurowizję w Ameryce?

Doświadczona ekipa to z pewnością duży walor. Jednak przełożenie tak ogromnego wydarzenia, mającego niezwykle szczytną i długoletnią historię, może być trudne do osiągnięcia. Dla Amerykanów Eurowizja jest projektem enigmatycznym. Jak pokazały ostatnie badania przeprowadzone przez IPSOS na zlecenie Europejskiej Unii Nadawców, tylko 6% badanych pochodzących ze Stanów Zjednoczonych oglądało konkurs. Z kolei 14% o nim słyszało. Aż 8 na 10 respondentów z Ameryki nie wie, czym jest Eurowizja. 

Sytuacja ta mogła ulec zmianie na plus w związku z premierą filmu Eurovision Song Contest: historia zespołu Fire Saga. Zgodnie ze statystykami udostępnionymi przez platformę Netflix, film utrzymywał się w pierwszej dziesiątce najchętniej wybieranych pozycji w Stanach przez niespełna dwa tygodnie, z czego pięć dni zajmował pierwsze miejsce. Tak dobre wyniki oglądalności musiały wpłynąć na wzrost zainteresowania Eurowizją, stąd pomysł o adaptacji formatu za ocean akurat teraz ma swoje uzasadnienie. Być może część tej widowni wróci za rok do American Song Contest…

American Song Contest może stać się popularny po premierze komedii Netflixa o Eurowizji. Fot. moviezine.se

Odstępstwa od Eurowizji w American Song Contest

Naturalną konsekwencją przeniesienia Eurowizji do Ameryki jest zmiana podmiotów biorących udział w konkursie. Nie będą to zatem państwa, a stany. Czy brak rywalizacji między państwami może wpłynąć negatywnie na amerykański wariant widowiska? Absolutnie nie. Obywatele Stanów Zjednoczonych w znacznej mierze zachowują stanową identyfikację. American Song Contest nie byłby także pierwszym przedsięwzięciem, w którym stany walczą o wygraną. Można tu wspomnieć choćby rozgrywki sportowe, gdzie kluby reprezentują poszczególne stany lub kultywowane od dziesięcioleci konkursy piękności. Za udziałem stanów przemawia też ich różnorodność, pojmowana nie tylko gospodarczo czy społecznie, ale także muzycznie. W Los Angeles króluje pop, w Nashville muzyka country. Atlanta nazywana jest stolicą hip-hopu a Miami kolebką latino.

Kolejną różnicą jest wybór reprezentanta z danego stanu na konkurs. W przypadku Eurowizji państwa samodzielnie decydują zarówno o metodzie, jak i samej selekcji. Nie do końca tak będzie w przypadku American Song Contest. W celu wskazania przyszłych uczestników formatu powstanie specjalna akademia. Ważnym pytaniem w tym kontekście jest: jakich artystów będzie wybierać jury? Śmiało możemy założyć, że nie będą to największe nazwiska światowej muzyki rozrywkowej, a przynajmniej nie w pierwszych edycjach dość enigmatycznego i zupełnie nieprestiżowego projektu. Bardzo prawdopodobne jest, że akademia postawi na debiutantów lub uczestników talent show. Czy powstający program jako kolejny po chociażby Idolu, The Voice lub American Got Talent, oparty na tym samym doborze uczestników będzie zatem atrakcyjny dla amerykańskiej widowni?

Kto wyemituje American Song Contest?

Mimo że wiemy, kto pokieruje American Song Contest, kiedy konkurs się odbędzie, a nawet takie szczegóły, że na scenie wystąpi maksymalnie sześciu wykonawców, wciąż nie wiemy, kto pokaże widowisko. Jak przyznają sami twórcy, nie mają jeszcze podpisanej umowy z żadnym z nadawców. To kwestia, o którą organizatorzy powinni zadbać już teraz. Po pierwsze, widzowie mają wskazywać swojego reprezentanta na etapie stanowym. Tym samym muszą znaleźć się nadawcy w każdym ze stanów, którzy gotowi będą zaprezentować kandydatów. Większym wyzwaniem będzie znalezienie ogólnokrajowego nadawcy, dla którego oferta transmisji American Song Contest będzie atrakcyjna.

Przypomnijmy, konkurs ma odbyć się pod koniec roku, czyli w okresie, gdy kończą się sezony popularnych programów rozrywkowych. Czy American Song Contest będzie na tyle ciekawym formatem, że Amerykanie chętnie włączą się w kolejne muzyczne zmagania? Z pewnością remedium na ten dylemat byłoby zaangażowanie platformy Netflix w dystrybucję konkursu. O tym samym myśli już od lat Europejska Unia Nadawców w przypadku Eurowizji.

Wizja przyszłości

American Song Contest to nie pierwszy przykład, gdy format Eurowizji jest powielany w innych regionach świata. Dwa duże projekty podejmowane w ostatnich latach – Turkowizja i Eurovision Asian Song Contest zakończyły się fiaskiem. Pierwszy przestał być organizowany po trzech edycjach, drugi od kilku lat czeka na swój debiut. Czy podobny los spotka także Amerykowizję? Oby nie.

Źródła: bbc.com, eurovision.tv, flixpatrol.com, wiwibloggs.com