Rewolucja w sprawie wyboru ormiańskiego reprezentanta trwa! Tydzień temu wyemitowano ostatni odcinek przesłuchań w ramach „Depi Evratesil”. Poznajmy więc uczestników, którzy przeszli do następnego etapu.

Setki godzin przesłuchań wykonawców, którzy podczas castingów śpiewali covery m.in. Rihanny, Meghan Trainor, Miley Cyrus czy Beyonce wreszcie dały efekty. „Depi Evratesil” wkracza w decydującą fazę, a my będziemy mieli szansę obserwować dalsze zmagania uczestników talent show. Na placu boju pozostało 37 osób i jedna z nich na pewno pojedzie reprezentować Ormian do Kijowa. Na ostateczną odpowiedź, kto to będzie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać – poniżej prezentujemy playlistę zawierającą wykonania castingowe zakwalifikowanych uczestników oraz infografikę, jak dotychczas głosowali jurorzy.

Tymczasem wiemy już coraz więcej na temat tego, co będzie się działo w ciągu nadchodzących tygodni. Drugi etap jest zaplanowany na cztery odcinki i podczas niego byli eurowizyjni reprezentanci wciąż będą testować potencjalnych reprezentantów na przyszłoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji. Jak ujawniły Inga Arshakyan oraz Gohar Gasparyan we wczorajszym wydaniu programu śniadaniowego telewizji publicznej, każdy juror będzie musiał wskazać maksimum cztery osoby, które otrzymają bilet do półfinałów. Po każdym występie Inga, Anush, Iveta, ARAM MP3, Hayko oraz Essai otrzymają dodatkowe 10 sekund na decyzję, komu pomogą w dalszych zmaganiach. Łatwo policzyć, że do przedostatniego etapu awansuje w sumie 24 uczestników.

Jak potoczą się losy osób, które walczą o eurowizyjny bilet na Ukrainę? Tego będziemy się dowiadywać w każdą sobotę o 22:15 czasu ormiańskiego (20:15 czasu polskiego), kiedy to na stronie publicznego nadawcy ARM TV, jak co tydzień pojawi się możliwość obejrzenia audycji. Tradycyjnie, odcinki będą wstawiane również na oficjalnym kanale YouTube.

Źródło: escforum.net; oficjalne konta programu w serwisach społecznościowych; 1tv.am
Zdjęcie: ARM TV/fanpage Depi Evratesil

1 KOMENTARZ

  1. Oby tylko nie było tak, że z dużej chmury mały deszcz, tzn. przerost formy nad treścią – wybieranie piosenki i wykonawcy przez pół roku, a potem i tak niskie miejsce na Eurowizji… W tym właśnie kontekście nie widzę większego sensu, aby organizować jakieś skomplikowane formaty selekcyjne… no chyba, że dla zabawy, oglądalności i kasy z SMS-ów 🙂 . Ale dla samej muzyki to ma średni sens – no jedynie, muszę przyznać, w ten sposób (preselekcje typu talent show) da się wybrać naprawdę dobry głos. Ale i tak, na samej Eurowizji liczy się po prostu piosenka. Zatem, jeśli Ormianie wybiorą nawet głos stulecia, a piosenka będzie przeciętna, to nic to im nie da. Show to show, ale ja bym się od razu już skupił na szukaniu dobrej piosenki dla tej wybranej osoby, ktokolwiek to będzie. Najlepiej, aby to było coś po ormiańsku, np. etniczny utwór, i/lub nowoczesny i oryginalny. Czy ballada, czy coś szybkiego… to już drugorzędna kwestia. Wtedy może Europa i Australia zauważą (a nie tylko diaspora ormiańska 😉 ). Utwór Arama MP3 , albo ta piosenka z 2009 r. to były kroki właśnie w dobrym kierunku.