Jessica Mauboy

Od ponad 30 lat australijska telewizja SBS transmituje Konkurs Piosenki Eurowizji. Ze względu na różnicę czasu Australijczycy oglądają eurowizyjne koncerty z opóźnieniem i uczestniczą we własnym głosowaniu, które nie ma wpływu na oficjalne wyniki konkursu. Ich gust często pokrywa się z decyzjami Europejczyków, jednak czasem australijskie wybory bywają zaskakujące. Zwycięzcy ESC 2011 wg mieszkańców najmniejszego kontynentu powinni zająć ostatnie miejsce, a słowacka kompozycja z 2012 zasługiwała wg nich na 5. lokatę drugiego półfinału, choć oficjalnie uplasowała się w nim na ostatniej 18. pozycji.

W tym roku Australijka, Jessica Mauboy, wystąpi gościnnie w 2. półfinale Eurowizji podczas tzw. interval act, czyli w czasie przeznaczonym na głosowanie widzów. Jest to pierwsza nieeuropejska wokalistka, która dostąpiła zaszczytu pojawienia się na eurowizyjnej scenie, ale nieuczestnicząca w konkursie. Co więcej, zaprezentuje zupełnie nową piosenkę, w której powstanie sama się zaangażowała. Przypomnijmy, że także wymogiem Eurowizji jest to, by piosenki uczestniczące w konkursie były nowe (tj. nie publikowane w celach komercyjnych przed 1 września poprzedniego roku).

Jessica rozpoczęła swoją muzyczną przygodę w 2006 w australijskim Idolu. Jej debiutancki album Been Waiting z 2008 pokrył się w rodzimym kraju podwójną platyną. Z kolejnego krążka, Get Em’ Girls, pochodzi przebój Inescapable, którego sprzedaż również sięgnęła podwójnej platyny, a licznik odwiedzin na YouTube dobiega do 1,5 mln. odsłon.

Artystka występowała też przed takimi gwiazdami jak BeyonceFlo Rida i Chris Brown, by w 2011 ruszyć we własną trasę koncertową po Australii, na którą bilety zostały wyprzedane. W zeszłym roku wydała trzecią płytę, Beautiful, która zadebiutowała na 3. pozycji zestawienia sprzedaży albumów. Na tym krążku znajduje się m.in. platynowy singiel Pop A Bottle (Fill Me Up):

Artyści pochodzący z Australii mają niebagatelny wkład w bogatą historię Eurowizji. Do najważniejszych przykładów należy zaliczyć udział Olivii Newton-John w barwach UK (ESC 1974) czy dwukrotne zwycięstwo Johny’ego Logana (ESC 1980 i 1987), który przyjął irlandzkie obywatelstwo dopiero po zdobyciu dla Irlandii pierwszego Grand Prix. Logan napisał też 2 piosenki dla Lindy Martin, którymi artystka wyśpiewała miejsca 2. (w 1984) oraz 1. (w 1992).

W tym roku telewizja SBS pokaże eurowizyjne koncerty 9, 10 oraz 11 maja. Świeże wiadomości oraz zabawne komentarze zapewni Australijczykom lubiana przez nich para: Julia Zemiro i Sam Pang, którzy od 2009 są odpowiedzialni za reportaże z miasta-gospodarza Eurowizji. W tym roku australijska delegacja powiększy się o Jessicę Mauboy oraz laureata konkursu (i jego/jej osobę towarzyszącą), w którym należało odgadnąć, że to właśnie Jessica wystąpi podczas ESC 2014. Wyniki głosowania Australijczyków opublikujemy po Eurowizji.

Źródła: eurovision.tv, sbs.com.au, fot.: sbs.com.au

Poprzedni artykułEurowizja 2014: Rozpoczynamy głosowanie klubów OGAE
Następny artykułEurowizyjny szał na London Eurovision Party
Przemysław Jóźwik
Niepoprawny optymista, który nie potrafi żyć bez muzyki. Gust muzyczny mam tak różnorodny jak cała Eurowizja: od Britney Spears i Michaela Jacksona, przez Nirvanę, po Die Antwoord. Wśród polskich artystów najbardziej cenię Nosowską i Peszek. Otwarty na ludzi, przeciwny wszelkim formom przemocy, tolerancyjny i wyrozumiały. Lubię otaczać się znajomymi, ale doceniam też chwile samotności, które potrafię konstruktywnie wypełnić. Moja rodzina to ukochany Bartuś i dwa przeurocze kociaki, Renio i Soksik. Nie dostałem się na dziennikarstwo (nie wiedziałem m,in. jak się wabił pies Waldorffa), więc zostałem fizykiem. W 2017 obroniłem doktorat pisząc o dyslokacjach krawędziowych w kryształach i obecnie przebywam na stażu w Lizbonie. Od 1996 tworzę własną listę przebojów, którą kiedyś zainteresowało się nawet MTV. Eksponencjalny system liczenia punktów stosuję już od kilku lat do tworzenia rocznych rankingów mojej listy. W oparciu o model eksponencjalny także EBU postanowiła liczyć punkty od jury podczas Eurowizji. Brawo EBU :) W OGAE jestem od 2009, do redakcji eurowizja.org dołączyłem nieco później, pewnie z powodu niespełnionych aspiracji dziennikarskich. Należę do zespołów opiekujących się Wielką Brytanią, Irlandią i Portugalią, a ponadto także eurowizyjną historią i statystykami. Moje ulubione eurowizyjne piosenki to Il Volo (Włochy 2015), Freaky Fortune feat. RiskyKidd (Grecja 2014), Jemini (UK 2003), Katrina and The Waves (UK 1997), Karoline Krüger (Norwegia 1988)...

6 KOMENTARZE

  1. Jak to „od czapy”? Izrael wystepuje, Maroko i Algeria tez jakby chciały a Australia nie? Australia jest bardziej europejska niz USA. To dlatego ESC jest tam tak bardzo popularny i w dobie samolotow i satelit to zaden problem zaprosic kangurow i kiwi do wspolnej zabawy. Problem, ze jak zaprosimy raz to potem bedzie wielka szkoda i przykrosc ich wyprosic. Najlepiej przyłaczyc cały kontynent do Europy i bez dyskusji.

    • Jeśli dla Ciebie Izrael, czy Maroko to, to samo co Australia, to gratulacje 😉 Oba państwa są na obrzeżach Europy, są zrzeszone w EBU, kraina kangurów-drugi koniec świata. Nie bardzo wiem po co wspominasz też o USA…chyba nie biorą udziału w Eurowizji, czy coś mi umknęło? Uważam ,że Azerbejdżan ,to już lekka przesada, a co dopiero Australia.

    • Australijczycy to w większości potomkowie Europejczyków. Tak jak kiedyś Amerykanie, tylko że Australia jest na tyle młoda że tamte społeczeństwo jeszcze pamięta swoje korzenie. W dodatku nadal trwa emigracja europejczyków do Australii w tym też trochę Polaków. Australia może gościnnie występować jako przerywnik tak jak teraz i to wystarczy. Maroko to była chyba jednorazowa pomyłka. Poza tym jak Australijczycy mieliby głosować ? Będą się zrywać w środku nocy żeby sms puścić ? 😀

  2. Ja bym zaprosil Australie (i Nowa Zelandie, jesli chce) do udziału w tej wspolnej zabawie zwanej ESC. Przeciez wystepuja kraje z poza Europy, nawet z Afryki moga wystepowac. Dla Australii to nie jakis problem zapłacic składki członkowskie. Mały problem gdyby Australia wygrała i trzeba by przejechac poł swiata. ale raz na kilka/kilkanascie lat to dzisiaj przeciez da sie zrobic. Sportowcy robia to regularnie, wiec dlaczego nie moga tego robic artysci? Pamietajmy ze ABBE ła najpierw Australia.
    Co wiecej, zaprosiłbym jakies panstwo z poza EBI w formie Wild Card, taki joker, co rok z innego kraju.

    • Na szczęście jest to jednak EUROwizja i Australia raczej do EBU się nie dostanie. Telewizja polska, czy grecka, na pewno byłyby wniebowzięte mogąc wydać kilkaset tysięcy euro więcej ,żeby wysłać reprezentacje na antypody. Z całym szacunkiem ,ale pomysł totalnie „od czapy”.