Niektórzy traktują Eurowizję zbyt poważnie, ale wciąż liczne jest grono tych, którzy dzięki muzyce potrafią się świetnie bawić – Australijczycy zdecydowanie należą do tej drugiej grupy.

Obecna w australijskiej telewizji od ponad 30 lat Eurowizja cieszy się tam rosnącą popularnością. Australijczykom nie przeszkadza fakt, że zmagania artystów oglądają z opóźnieniem i nie mają wpływu na ostateczne wyniki – chętnie wybierają własnego nieoficjalnego zwycięzcę.

W tym roku mieszkańcy najmniejszego kontynentu głosowali online (także na urządzeniach mobilnych), przyznając trzem piosenkom 8, 10 oraz 12 punktów. W trakcie występów mogli też kliknąć ‚kciuk w górę’ lub ‚kciuk w dół’, okazując danej piosence przychylność bądź dezaprobatę. Wyniki australijskiego głosowania zazwyczaj pokrywają się z oficjalnymi – wyjątkiem był rok 2011, gdy Azerbejdżan uplasował się tam na ostatnim miejscu. Dla Australijczyków musiało to być niebywałe zaskoczenie, gdy zobaczyli, że właśnie Ell & Nikki zdobyli oficjalne Grand Prix. Tym razem niespodzianek nie było – cieszy natomiast wysoka pozycja Polski:

1. półfinał 2. półfinał Finał
Państwo Głosy Państwo Głosy   Państwo Głosy
1. Szwecja  60,254 1. Austria  54,136 1. Austria 74,434
2. Węgry  55,678 2. Finlandia  33,126 2. Szwecja 53,562
3. Holandia  45,526 3. Rumunia  32,764 3. Holandia 33,990
4. Portugalia  36,650 4. Grecja  25,466 4. Finlandia 29,702
5. Islandia  30,648 5. Polska  24,652 5. Islandia 24,106
6. Ukraina  29,382 6. Szwacjaria  20,702 6. Polska 23,928
7. Czarnogóra  23,130 7. Malta  18,902 7. Wielka Brytania 23,154
8. Rosja  18,490 8. Słowenia  16,458 8. Szwacjaria 18,934
9. Łotwa  15,790 9. Białoruś  14,402 9. Malta 18,884
10. Armenia  14,498 10. Irlandia  13,954 10. Ukraina 18,392

Poprawiają się wyniki oglądalności w Australii – finał Eurowizji obejrzało tam średnio 618 tys. osób, a w szczytowym czasie (niestety telewizja SBS nie podaje dokładnie, który to był moment) aż 927 tys. widzów. Jeszcze więcej zainteresowanych przyciągnął 2. półfinał, który śledziło średnio 784 tys. osób – w szczytowej chwili nawet ponad milion! To wzrost oglądalności o 36.2%. Nie ulega wątpliwości, że wpływ na tak wysoką widownię 2. półfinału miał występ popularnej Australijki, Jessici Mauboy. Przypomnijmy sobie, jakich dostarczyła wrażeń podczas interval-act drugiego półfinału Eurowizji. Jak oceniacie ten występ?

Źródła: sbs.com.au, escwebs.net, fot. sbs.com.au.

Poprzedni artykułWiedeń i pozostałe miasta
Następny artykułOświadczenie OGAE Polska
Przemysław Jóźwik
Niepoprawny optymista, który nie potrafi żyć bez muzyki. Gust muzyczny mam tak różnorodny jak cała Eurowizja: od Britney Spears i Michaela Jacksona, przez Nirvanę, po Die Antwoord. Wśród polskich artystów najbardziej cenię Nosowską i Peszek. Otwarty na ludzi, przeciwny wszelkim formom przemocy, tolerancyjny i wyrozumiały. Lubię otaczać się znajomymi, ale doceniam też chwile samotności, które potrafię konstruktywnie wypełnić. Moja rodzina to ukochany Bartuś i dwa przeurocze kociaki, Renio i Soksik. Nie dostałem się na dziennikarstwo (nie wiedziałem m,in. jak się wabił pies Waldorffa), więc zostałem fizykiem. W 2017 obroniłem doktorat pisząc o dyslokacjach krawędziowych w kryształach i obecnie przebywam na stażu w Lizbonie. Od 1996 tworzę własną listę przebojów, którą kiedyś zainteresowało się nawet MTV. Eksponencjalny system liczenia punktów stosuję już od kilku lat do tworzenia rocznych rankingów mojej listy. W oparciu o model eksponencjalny także EBU postanowiła liczyć punkty od jury podczas Eurowizji. Brawo EBU :) W OGAE jestem od 2009, do redakcji eurowizja.org dołączyłem nieco później, pewnie z powodu niespełnionych aspiracji dziennikarskich. Należę do zespołów opiekujących się Wielką Brytanią, Irlandią i Portugalią, a ponadto także eurowizyjną historią i statystykami. Moje ulubione eurowizyjne piosenki to Il Volo (Włochy 2015), Freaky Fortune feat. RiskyKidd (Grecja 2014), Jemini (UK 2003), Katrina and The Waves (UK 1997), Karoline Krüger (Norwegia 1988)...

5 KOMENTARZE

  1. No i ten Conchita wygral nawet i w Austalii. Wystep Australii mnie nie powalil, liczylem na cos lepszego. Ale zaprosilbym Australie do konkursu, niech posmakuja europejskiego glosowania. Jak chca sie wspolnie bawic to dlaczego nie.

      • Zaden problem stac sie członkiem EBU, kazdy moze nim byc. Ale wg obecnych reguł, nowe członkostwo w EBU dla panstw z spoza geograficznej Europy nie daje biletu na ESC.
        Ale te reguły są napisane przez ludzi wiec co za problem je troche zmienic, albo zrobic wyjątek dla Australii. Australia jest bardzie europejska (pomijajac Aborygenow) niz wiele panstw uczestniczących w ESC.
        Ja jestem za Australią, bo tu chodzi o wspolną zabawe.

      • Australia jest członkiem EBU ale stowarzyszonym, a nie członkiem zwyczajnym. ESC jest dla pełnoprawnych członków, do których należą również państwa spoza Europy bo EBU i ESC to nie są pojęcia geograficzne. Mieliśmy już na Eurowizji udział Maroko, Tunezja i Katar chcieli wziąć udział, a Liban miał nawet wybraną piosenkę. Australia nie należy do takiej grupy członków.