Conchita Wurst zwycięzcą 59. Konkursu Piosenki Eurowizji! Conchita w znakomitym stylu pokonała konkurencje, uzyskując 290 punktów. Walka o zwycięstwo rozegrała się pomiędzy Austrią i Holandią. Austria uczestniczy w Konkursie Piosenki Eurowizji od 1957 roku. Do tej pory jeden raz organizowała Konkurs w 1967 roku.

TUTAJ możesz obejrzeć nasz wywiad z Conchitą Wurst.

Z kolei Donatan i Cleo otrzymali 62 punkty, zajmując 14. miejsce.

Zwycięzca tegorocznej Eurowizji został wybrany głosami widzów i profesjonalnego, pięcioosobowego jury, które zostało powołane w każdym kraju, biorącym w tym roku udział w Konkursie. TUTAJ znajdziesz skład polskiego jury. Głosy widzów i jury policzono w proporcji 50:50. Jedynie Albania oraz San Marino nie udostępniły systemów audiotele i wynik tych krajów jest wynikiem głosowania tylko jury. Zgodnie z regulaminem, głosy jury zostały oddane w trakcie wieczornej próby, która odbyła się w piątek 7 maja. Z kolei widzowie mieli 15 minut na głosowanie po zaprezentowaniu wszystkich utworów.

Przypomnijmy także, że w głosowaniu członków Stowarzyszenia OGAE Conchita Wurst zajeła 4. miejsce. TUTAJ znajdziesz pełne wyniki głosowania OGAE International.

Dowiedzmy się, co działo się w trakcie finału 59. Konkursu Piosenki Eurowizji.

Finał rozpoczął się punktualnie o 21:00 polskiego czasu od krótkiego przypomnienia zeszłorocznego konkursu w Malmo, co z pewnością było szczególnie pomocne dla polskich telewidzów, którzy nie mieli okazji obejrzeć Konkursu nie tylko w 2013, ale i w 2012. Następnie na scenę wbiegli tancerze z flagami 26 krajów – finalistów. Przemarsz finalistów rozpoczęła Mariya Yaremchuk, która reprezentuje Ukrainę. Polscy artyści pojawili się jako dziewiąta ekipa. Reprezentanci wychodzili na scenę w kolejności występów.

Kolejność startowa występów w trakcie finału Konkursu znajduje się TUTAJ.

W trakcie występów znalazło się miejsce tylko na jedną przerwę. Po dwunastej piosence pojawiła się kolejna część cyklu „Rekordy Eurowizji” z kategorią „Najwyższy dźwięk”. Zwyciężczynią okazała się Maja Blagdan, która reprezentowała Chorwację w 1996 roku.

Nie obyło się bez drobnej wpadki. Po dwudziestej trzeciej piosence, utworze reprezentanta Danii – Basima, nastąpiła nadprogramowa krótka przerwa. Wszystko przez transparent, który pojawił się w duńskim występie, a którego organizatorzy nie zdążyli na czas zdjąć, przez co Holendrzy z The Common Linnets musieli chwilę poczekać.

Przed głosowaniem prowadzący postanowili podziękować tym, których nigdy nie widać, ale słychać, czyli komentatorom wysłanym do Kopenhagi przez narodowych nadawców. W roli głównej wystąpił Graham Norton z BBC, który został obsypany kolorowym konfetti. Artur Orzech, komentator Telewizji Polskiej, wyraził na antenie zadowolenie, że nie spotkało to właśnie jego.

W interval akcie duńscy artyści wykonali nową wersję „Ody do radości”. Co ciekawe, wykonali ją na drabinach. Następnie prowadzący tegoroczny Konkurs wykonali swoją piosenkę o „douze points”, czyli 12 punktach, o których marzy każdy uczestnik konkursu. Liczba „12” została zaprezentowana w różnych kontekstach. W trakcie koncertu pojawiła się także Gaia, zwyciężczyni Eurowizję dla Dzieci z 2013 roku, dzięki której w listopadzie tego roku dziecięca edycja Konkursu przeniesie się na Maltę.

Po zakończeniu głosowania Pilou Asbæk zabrał telewidzów na wycieczkę do „jedynego” Muzeum Eurowizji na świecie. W materiale filmowym wystąpiły takie gwiazdy Eurowizji jak Johnny Logan (Irlandia 1980, 1987 i jako kompozytor 1992), Lordi (Finlandia 2006), Herreys (Szwecja 1984).

Następnie Lise Rønne rozmawiała z reprezentantami Malty, Wielkiej Brytanii, Francji. Głównie o brytyjskim jedzeniu i francuskich restauracjach.

W trakcie finału Konkursu Piosenki Eurowizji nie mogło zabraknąć tej, która sprawiła, że tegoroczny Konkurs odbywa się w Danii – Emmelie de Forest. Po przypomnieniu zwycięskiego utworu z Malmo – „Only Teardrops”, Emmelie zaśpiewała swój nowy utwór „Rainmaker”, który jest jednocześnie hymnem tegorocznego Konkursu. Na scenie towarzyszyli jej wszyscy tegoroczni finaliści.

Wyniki polskiego głosowania, jako trzecia w kolejności przekazała Paulina Chylewska. Oto wyniki polskiego głosowania:

12 punktów: Holandia

10 punktów: Szwajcaria

8 punktów: Niemcy

7 punktów: Norwegia

6 punktów: Dania

5 punktów: Ukraina

4 punkty: Szwecja

3 punkty: Finlandia

2 punkty: Hiszpania

1 punkt: Armenia

Należy odnotować, że sporym zaskoczeniem jest zero punktów z Wielkiej Brytanii i Irlandii dla Polski. Z kolei 10 punktów otrzymaliśmy od Niemiec.

W trakcie łączeń został wyemitowany kolejny odcinek „Rekordów Eurowizji”. Tym razem liczono liczbę zaśpiewanych „lalala”. Wygrała hiszpańska piosenka z 1979, ustalając rekord „lalala” zaśpiewanych w jednej piosence aż 152 razy.

Poniżej zamieszczamy pełne wyniki finału 59. Konkursu Piosenki Eurowizji:

1. miejsce Austria 290 punktów

2. miejsce Holandia 238 punktów

3. miejsce Szwecja 218 punktów

4. miejsce Armenia 174 punkty

5. miejsce Węgry 143 punkty

6. miejsce Ukraina 113 punktów

7. miejsce Rosja 89 punktów

8. miejsce Norwegia 88 punktów

9. miejsce Dania 74 punkty

9. miejsce Hiszpania 74 punkty

11. miejsce Finlandia 72 punkty

11. miejsce Rumunia 72 punkty

13. miejsce Szwajcaria 64 punkty

14. miejsce Polska 62 punkty

15. miejsce Islandia 58 punktów

16. miejsce Białoruś 43 punkty

17. miejsce Wielka Brytania 40 punktów

18. miejsce Niemcy 39 punktów

19. miejsce Czarnogóra 37 punktów

20. miejsce Grecja 35 punktów

21. miejsce Włochy 33 punkty

21. miejsce Azerbejdżan 33 punktów

23. miejsce Malta 32 punktów

24. miejsce San Marino 14 punktów

25. miejsce Słowenia 9 punktów

26. miejsce Francja 2 punkty

A jak Wam podoba się zwycięzca tegorocznego Konkursu?

Fot.: eurovision.tv

45 KOMENTARZE

  1. Bardzo cenię utwór, który zaprezentowała w tym roku Austria i uważam, że jego przesłanie jest bardzo ważne i potrzebne w realiach współczesnego Świata. Z drugiej strony – moim zdaniem oczywiście, były zdecydowanie lepsze utwory, którym dałbym zwycięstwo. Od samego początku moimi faworytami były: Węgry, Armenia i Szwecja. Natomiast co do występu Polski – było i minęło. Tak czy inaczej – z głosowaniem jury czy bez, nie wygralibyśmy tegorocznej Eurowizji. Kto wie może za rok… Musimy się jeszcze nieco bardziej postarać.

  2. Cieszyłabym się ze zwycięstwa wielu państw: Norwegii, Szwecji, Armenii, Holandii, Szwajcarii, Islandii. Austrię również miałam wysoko. Przeżyłabym nawet zwycięstwo kraju, którego piosenka mi nie leżała np.Grecji. Nie żałowałabym im radości, a nawet niechby sobie organizowali za rok ten konkurs. Od 20 lat oglądam ten konkurs i nie przeżywam tego, kto zwyciężył tak jak 38 mln Polaków, łącznie z ministrami i przywódcami partyjnymi. Śmieszne.

  3. Rzeczywiscie system scalania głosow jury i tele jest troche wypaczony, ale samo jury chyba musi byc. Dobry pomysl na ustalanie np. pierwszej 15-stki. Wtedy jury nie moze zupelnie przeoczyc jakiegos panstwa i beda jakies 2 punkty, ktore i tak nic nie znacza. Inaczej dojdzie do sytuacji, ze to emigranci polscy, tureccy, bałkanscy itp. beda manipulowac wynikami. Najuczciwszy byłby system ktory uniemozliwia głosowanie np. Polakow w Anglii na Polske. Bo co to za sens głosowac samemu na siebie?
    Dlatego tez Turcja sie obraziła, bo zawsze Niemcy dawały 12p Turcji (!) a tu nagle po wprowadzeniu jury Turcja nie dostaje 12p. Do tego dochodzi aspekt religijny, Turcja oddala sie od Turcji Ataturka i brnie w religie, a jak wiadomo religianci sa bardzo uczuleni na krytyke.

  4. Nie chciałbym kwestionować wyników, jednak zgadzam się, że 5 osób nie może w takim stopniu zniekształcać wyników SMS-owych. Moim zdaniem dalej powinien być podział głosów 50/50 jednak trochę na innych zasadach.
    Jurorzy powinni wybrać 10 najlepszych ich zdaniem piosenek i przydzielić im odpowiednio noty 12, 10, 8, 7 itd., jednak nie powinni wybierać już 11, 12, 13 i dalszych miejsc. w ten sposób uniknęlibyśmy sytuacji w UK, Irlandii czy Norwegii w związku z Polską i tak wielkiej rozbieżności głosów.
    Przedstawię to na przykładzie Polski :
    – Wyniki SMS-owe – 12 pkt dla Polski (1 miejsce)
    – Wyniki Jurorów – 0 pkt dla Polski (miejsce poza 10 – nie wiadomo konkretnie jakie)
    W ten sposób nie dodawało by się 25 + 1 – i w związku z tym 0 pkt., tylko wypośrodkowało by się to jakoś i około 5, 6 pkt. powinno być przyznane Polsce.
    Oczywiście użyłem tu przykładu Polski ale tyczyłoby się to wszystkich uczestników.

    • Takie właśnie zasady obowiązywały do tegorocznej edycji. Będzie zmiana w liczeniu głosów, bo w chwili obecnej w głosowaniu jurorów istnieje instytucja głosowania negatywnego. Ot wystarczy że umieści się piosenkę na miejscu 20-26 i już wszystkie smsy lecące na te utwory są nieważne bo z matematycznego punktu widzenia nie ma szans na punktowe miejsce danego kraju. To dramatyczna luka i EBU musi coś z tym zrobić. 26 elementowe listy są dobre dla piosenek przeciętnych + jest większa różnorodność w głosowaniach, ale te miejsca poniżej 20tego są nieszczące. Może warto by jury formowało tylko listę najlepszej pietnastki?

    • Zostanie tak jak jest i nikt nie będzie zmieniał zasad jakie teraz obowiązują i możemy sobie tutaj tylko popisać. Takie zasady im najwyraźniej bardzo pasują choć są nie sprawiedliwe. Niektórzy mogą zarzucić że głosowanie 5 osobowego jury jest sprawiedliwe ponieważ to ma być wybór danego kraju a nie np naszej Polonii, ale jakoś trudno uwierzyć że Polacy sami np w UK i Irlandii, Norwegii, Ukrainie nabili te 12 pkt dla nas, musi tu być też znaczny % mieszkańców tych krajów, więc głosowanie jakie teraz mamy jest niesprawiedliwe. Kolejną nie sprawiedliwością jest fakt że założycielska 5 ma zapewnione miejsce w finale, a ponoć w europie jest tak równo i poprawnie, widać w niektórych aspektach to nie obowiązuje.(boja się odpaść w półfinale) W latach 2012-13 Eurowizji nie oglądałem, ale teraz się wcale nie dziwie, że Turcja która miała zawsze dobre propozycje zrezygnowała i nie zamierza wrócić dopóki zasady się nie zmienią. W tym roku zabrakło jeszcze Serbii, Bułgarii, Bośni, Chorwacji, Cypru ponoć z przyczyn finansowych. Czesi i Słowacy to 2 kraje które najmniej interesują się Eurowizja i może maja racje.

      • Ja jestem ogromnym zwolennikiem 50% jury i 50% televotingu.
        Tylko w tej chwili matematycznie możliwość by piosenka umieszczona przez jury w piątek na miejscu 21,22,23,24,25,26 po doliczeniu pozycji z televotingu wylądowała na 10tym miejscu i dostała chociaż jeden punkt jest nikła. Prosta statystyka – (wyliczę to jeszcze dokładniej i podeślę redakcji). Na chwilę obecną to niesprawiedliwe że ludzie mogę wysyłać smsy w sobotę na te 6 piosenek, mimo że już wiadomo że te smsy lądują w koszu po piątkowym głosowaniu jury.

        Sama instytucja 50% jury jest świetna, z tym że ubiła m.in. Polską propozycję w tym roku a dmuchła w Holenderskie, Fińskie, Maltańskie żagle uważam za świetne! Tylko sama fizyka scalania głosów jury i publiki zła.

  5. Gratuluje wszystkim uczestnikom Eurowizji ! Polska był świetna ! szkoda że Malta tak nisko :/ Natomiast zasadami głosowania jest oburzony , to zwykły przekręt , od Wielkiej Brytanii dostaliśmy 1 miejsce od widzów, od jury ostatnie , i ostatecznie nie dostaliśmy ani 1 punkta od Wlk.Brytanii , po co więc było to głosowanie choćby wszyscy oddali głos na Polskę i tak nie dostalibyśmy nawet 1 punkta bo jury dało nam ostatnie miejsce ! uważam że to wielka kompromitacja kierownictwa ESC.

    • Ten system rodzi nadużycia. Wystarczy, że Putin albo Łukaszenko uznają, że nie chcą, aby jakieś państwo otrzymało jakikolwiek punkt. Wystarczy nakłonić jurorów, a ci ocenią piosenkę tak nisko, że ta od razu jest stracona.

  6. Gratuluję zwycięzcy (zwyciężczyni)! Jestem bardzo zadowolony. Po eurowizyjnych występach Austria wysunęła się u mnie na drugie miejsce, więc jest bardzo ok. Cieszę się, że nie zwyciężyła przeceniana Szwecja. Holandia – jak najbardziej mogłaby zwyciężyć, nie miałbym nic przeciwko. No ale ogólnie, Eurowizja jak zwykle sprawia mnóstwo niespodzianek, i mam nadzieję, że da to coś do myślenia ludziom, którzy tak lubią budować różne dziwne, eurowizyjne statystyki… w sensie, że nie ma się co sugerować czymś takim, bo jednak jest to nieprzewidywalny konkurs (poza oczywiście paroma oczywistymi związkami sąsiedzko-punktowymi).

    A to, co stało się z punktami z UK i Irlandii, oznacza, że zaczynam coraz bardziej skłaniać się ku temu, żeby jury w ogóle usunąć z Eurowizji. Raz, że wypacza wyniki i osąd widzów europejskich. Dwa, że jest to korupcjogenne. Trzy, że chybione jest stwierdzenie, że jury docenia tylko ambitne piosenki (docenia naprawdę różne, a jak widać, sami widzowie holenderską piosenkę też docenili).

    Do zobaczenia za rok w Wiedniu (bo chyba nie zrobią tego w innym mieście… Grazu czy Salzburgu… Wien jest największym i najsłynniejszym austriackim miastem, a Austria zwyciężyła dopiero drugi raz i będzie zapewne chciała, aby było jak najbardziej austriacko, jak się tylko da 🙂 ). Cieszę się z takiego obrotu spraw, ponieważ z Polski południowej jest tam całkiem blisko i dobre połączenia :).

  7. Myślę, że powinniśmy postarać się, żeby na największych eurowizyjnych stronach internetowych opublikowane zostały artykuły, w których przedstawiony jest wybór Europejczyków – widzów.

    Bo to nie do końca tak jest, że za taki, a nie inny wynik w televotingu odpowiedzialna jest polonia. Uzyskaliśmy wysoki wynik na Białorusi, czy w Macedonii, gdzie Polaków nie uświadczysz. W ogóle słowiańskie narody dosyć hojnie nas obdarowały ( w końcu odnieśliśmy się do wspólnego dziedzictwa) . Mimo tego, że na Litwie jest nas sporo, to nie przypominam sobie, żebyśmy dostawali od tamtejszych telewidzów jakieś dziesiątki. Dosyć wysokie noty powędrowały nawet od Izraela! Polaków rozsianych po całej zachodniej Europie jest wielu, ale nie aż tak, żeby uzyskać takie wyniki. Ewidentnie piosenka spodobała się także tubylcom.

    Polska piosenka znana była w Polsce i w Europie jeszcze przed zgłoszeniem jej do konkursu. Potwierdzają to moi znajomi z Niemiec, Łotwy, Ukrainy i Irlandii. BBC umieściło ją niegdyś w pewnym programie w przeglądzie najpopularniejszych piosenek w sieci. I wybraliśmy dobrze. Wybraliśmy popularną, dobrą pozycję. W przyszłym roku powinniśmy zrobić to samo – TVP powinna zaproponować udział w konkursie osobie/zespołowi, który był najpopularniejszy w polskim Internecie.

    Ważne jest także to, aby uruchomić lobby na rzecz zmniejszenia roli jury w konkursie. Może dobrym pomysłem byłoby zastosowanie w finale formuły 20% jury – 80% televoting? Formuła głosowania półfinału mogłaby zostać bez zmian ( aby łatwiej było przeforsować zmiany)

  8. Szkoda, że jurorzy przyznawali nam niskie noty. Publiczność doceniła żywą, skoczną piosenkę. Teoretycznie głosowanie jury miało zmienić polityczny rozkład punktów. W rzeczywistości to rozwiązanie nie do końca zdaje egzamin. Przejrzałam wyniki z poszczególnych państw i zauważyłam, że telewidzowie często głosują na piosenki z odległych krajów, podczas gdy jurorzy wspierają sąsiadów. Widać to w przypadku państw bloku wschodniego. Białorusini przyznaliby Conchicie 8 punktów, podczas gdy jurorzy nie dali punktów Austrii. W tym przypadku śmiem sądzić, że polityka i podejście do mniejszości seksualnych przesądziły o braku punktów.

    Nie przeszkadza mi zwycięstwo Conchity, aczkolwiek bliżej mi do holenderskiej propozycji:)

  9. II półfinał :

    Białoruś : jury – 8 miejsce, televoting – 1 miejsce
    Irlandia : jury – 14 miejsce, televoting – 1 miejsce
    Wielka brytania – jury : 15 miejsce, televoting – 1 miejsce
    Litwa : jury 14 miejsce, televoting – 2 miejsce
    Austria : jury 12 miejsce, televoting – 2 miejsce
    Norwegia : jury – 8 miejsce, televoting – 2 miejsce
    Niemcy : jury – 2 miejsce, televoting – 2 miejsce
    Włochy : jury – 6 miejsce, televoting – 3 miejsce
    Izrael : jury – 10 miejsce, televoting 5 miejsce
    Szwajcaria : jury – 9 miejsce, televoting – 5 miejsce
    Grecja : jury – 9 miejsce, televoting – 6 miejsce
    Finlandia : jury – 14 miejsce, televoting – 7 miejsce
    Słowenia : jury 6 miejsce, televoting 7 miejsce
    Malta : jury 11 miejsce, televoting 8 miejsce
    Rumunia : jury – 14 miejsce, televoting – 10 miejsce

    Macedonia i Gruzja – 100% głosów jury , „problemy techniczne”

    113 PUNKTÓW h

  10. Moim zdaniem w tym roku jest całkiem dobrze z rezultatem pnieważ same wyniki można odczytywać na 3 różne sposoby (tym samym mamy jakby 3 różne tabele wyników z jednym zwycięzcą – Austrią) a jury w łącznym głosowaniu nieco stonowało optymizm naszego kraju zostawiając jednak dla niego dobry wynik w postaci 14 miejsca – czwartego najlepszego w historii startów Polski na Eurowizji.
    Ci co jednak jury nie uznają zawsze mogą jednak uznawać wyniki sporządzone starym systemem z 100% głosowaniem widzów – dzięki temu mamy pewnego rodzaju złoty środek bo w tym głosowaniu zajmujemy 5 miejsce czyli drugie najlepsze w historii naszych startów.
    Nie ma zatem co się nie potrzebnie spinać na tegoroczną edycje bo dzięki nowemu systemu mamy kilka różnych wyników Eurowizji. Oczywiście tym najbardziej oficjalnym jest wynik łączony ale ci co jury nie uznają mogą spokojnie korzystać z 100% głosowania widzów.
    Mam nadzieje że 14 miejsce i sam awans do finału w połączeniu wynikami oglądalności pozwolą na utrzymanie Polski na liście państw uczestniczących w Eurowizji 🙂

  11. No właśnie, to wszystko pokazuje ze wprowadzenie głosowania 50/50 przez jury i televoting wcale nie rozwiązuje sprawy, a wręcz przeciwnie wprowadza zamęt, bo często głosy jury nie są adekwatne do poziomu i jakości ocenianych przez nich wykonań.
    Poza kwestia Polski wsród zagranicznego jury, zdenerwował mnie takze fakt ze nasze polskie ‚profesjonalne jury’ powołane przez TVP oceniło np. Austrie na 19 miejscu, a z televotingu Austria zajęła w Polsce 4(!) miejsce. Wiele osób dziwiło sie, ze Austria otrzymała 0 punktów od Polski, teraz juz wiemy dlaczego…

    • Podzielam Twoją opinię. Odnoszę wrażenie, że niektórym jurorom zabrakło dystansu. Nasza piosenka jest utrzymana w żartobliwej konwencji i tak też powinna zostać potraktowana. Na Eurowizji często pojawiały się panie w skąpych strojach, które przyjmowały dziwne pozy i jakoś nikt ich nie krytykował. Nie mam żadnych obiekcji do Włoszki, ale skoro Polki tak oburzyły niektórych jurorów, to dlaczego ci nie zareagowali na pozycje reprezentantki Italii?

    • Julkaa, nie sądzę, żeby ktokolwiek kwestionował prawo kobiet do posiadania, a nawet chwalenia się biustem, chodzi o to, żeby biust nie stawał się elementem muzyki – należy do nich: melodia, rytm, harmonia, metrum, dynamika, tempo i forma – biustu nie ma. Nie wiem, czy zwróciłaś uwagę na moment pojawienia się spikera w green roomie i nagłe pojawienie się z jego prawej i lewej strony potrząsających wystawionymi biustami polskich modelek czy tancerek – nie bardzo wiem ja je nazwać – wiem, że pomyślałem w tym momencie „ale obciach”. A Ciebie cieszy, że stado Niemców postanowiło w tym momencie zagłosować na Polskę?

  12. Wspanialy final! Zwyciestwo Conchity jest napewno suma kilku skladnikow, nie mniej jednak Rise like a phoenix to swietny utwor, ktorego stylistyka wniosla cos nowego do Konkursu. Na tle pozostalych, rownie dobrych piosenek zdecydowanie sie wyrozniala. Grand Prix w pelni zasluzone!

  13. Najwyraźniej nie opłaca się za bardzo startować jak 5 osób z danego kraju decyduje o 50 % wartości głosów co jest nie sprawiedliwe. Głosowanie widzów jest mało sensowne jak dają 1 miejsce danemu utworowi a jury 25, staje się marginalne. Bardziej sprawiedliwe było wcześniejsze liczenie głosów tylko od widzów, może glosowali na sąsiadów ale ukazywało prawdziwą 100 % wole danego kraju a nie 5 osobników. Czuje się oszukany jak zapoznałem się wynikami televotingu.

    • Podzielam Twoją opinię. Niech decyduje większość a nie 5 „znawców”, którzy kierują się przekonaniem, że tylko muzyka, którą wykonują, zasługuje na uwagę. Niewiele osób potrafi wznieść się na wyżyny obiektywizmu i ocenić, który utwór rzeczywiście jest wartościowy. Większość kieruje się swoim widzimisię. Jeśli nie lubią hip hopu, to nie zagłosują na raperów, choćby ich piosenka reprezentowała wysoki poziom. Przypomniały mi się festiwale w Opolu, podczas których jurorzy wyłaniali zupełnie innych zwycięzców niż telewidzowie.

      Poza tym wielu jurorów głosuje politycznie. Wystarczy przyjrzeć się wynikom z niektórych państw. Publiczność często docenia niekonwencjonalne utwory z odległych zakątków, a jurorzy stawiają na produkcje sąsiadów, choć ci niemiłosiernie fałszują, vide Rumunia.

  14. To jest wynik głosowania jury. W ten sposob zawsze mozna udupic jakis wystep. Ale drugiej strony głosowanie powinno odzwierciedlac głosowanie Anglikow, a nie nowoprzybyłych imigrantow. Bo w ten sposob głosowanie sie przeobraza w to „kto ma w Europie wiecej emigrantow” głosujących na siebie.
    Bojkot? no tak, najlepiej sie obrazic i zabrac zabawki z powrotem do piaskownicy. W tym roku Polska szokowała cyckami, ale gdyby do albo zamiast cyckow wysłac cos co umie spiewac, to bylibysmy jeszcze wyzej. Jesli w następnym roku pięc panstw pokaze cycki w ludowych strojach, to na kogo mam głosowac?

  15. 12 pkt od Wielkiej Brytanii, Irlandii, Ukrainy, Norwegii, Islandii – łącznie 163 pkt i pewnie 5-6 miejsce w finale…

    oh, sorry – jury (ouch)

    http://www.eurovision.tv/page/results

    Dzisiejszego wieczoru Polonia na próżno wydała zarobione na emigracji pieniądze.

    * * *

    Gratulacje dla Conchity, chociaż do końca miałem nadzieje na wygraną Holedrów z The Common Linnets. Niedocenione moim zdaniem Ruth z Hiszpanii i Molly z Wielkiej Brytanii – wielka szkoda.

    No i oczywiście wilkie podziękowania dla Cleo i Donatana. Cleo dała z siebie wszystko – to było słychać! 14 miejsce w finale powinno nas cieszyć (a gdyby nie było jury… :] )

  16. Ja bym chciał tylko pokazać wyniki uwzględniające jedynie wyniki televotingu (tam gdzie go nie było zostały uwzględnione wyniki jury):
    1 Austria 311
    2 TheNetherlands 222
    3 Armenia 193
    4 Sweden 190
    5 Poland 162
    6 Russia 132
    7 Switzerland 114
    8 Ukraine 112
    9 Romania 103
    10 Hungary 98
    11 Belarus 56
    12 Iceland 46
    13 Denmark 43
    14 Greece 43
    15 Spain 41
    16 Finland 39
    17 Norway 39
    18 Montenegro 33
    19 Italy 32
    20 Germany 31
    21 UnitedKingdom 29
    22 Azerbaijan 26
    23 SanMarino 18
    24 Malta 17
    25 Slovenia 15
    26 France 1

    • Macie pretensje do jurorów, bo nie zaimponowały im c..ki polskich przaśnych dziołch, a tymczasem oni ocenili muzykę. Możecie mnie tu linczować ile chcecie ale prawda jest taka, że polska propozycja to marna wyliczanka – przechwalanka, oparta na zaśpiewach i skandowaniu. A jak jesteście takimi patriotami to powinniście się smucić, że w różnych mediach nazwano Polskę pornolandem i bynajmniej nie z muzycznych powodów. Wygrała dobra muzyka – cała pierwsza piątka to świetne kompozycje i wspaniałe wykonania. Szkoda, że polscy fani nie potrafią być obiektywni. Ja przynajmniej się staram – kocham Emmę, ale przepadła, bo zaśpiewała beznadziejnie – nigdy wcześniej nie słyszałem, żeby tak źle śpiewała jak w Kopenhadze. Trudno.

      • Przeglądając wyniki z poszczególnych państw, szczerze wątpię, że jurorzy patrzyli na wartość artystyczną piosenek. Niektórzy chętnie przyznawali wysokie noty Rumunii i Macedonii, podczas gdy telewidzowie doceniali Holandię czy Austrię. Moim zdaniem należy zmniejszyć wpływ jurorów na ostateczny wynik albo zrezygnować z tej instytucji. 5 osób można łatwo skorumpować i upolitycznić ich decyzje.

  17. Gratulacje dla zwyciezcy, wszyscy myslelismy ze tu bedzie walka miedzy Armenia i Szwecją, a tu taka niespodzianka.
    Fajnie, ze dla odmiany organizacją zajmie sie Austria (gdzie nb. były petycje katolickich fundamentalistow przeciwko Conchicie).
    Widac, ze aby ballada wygrała to musi byc „bombastyczna”. Zarowno Aram jak i Sanna zginęli w tłumie,
    Początek tego „Rise like a Fenix” przypomina mi islandzkie „Valentine lost” z ESC 2007.
    Juz zaczynam tęsknic za ESC 2015!

    • Ty jakoś dziwnie pojmujesz niektóre rzeczy…Szwecja 3, Armenia 4, Holandia 2 (czy ona akurat była „bombastyczna”?) ,a Ty piszesz ,że zginęli w tłumie…3 miejsce na 26 możliwych ,to naprawdę „kiepska” lokata.

  18. Miejsce Polski w głosowaniu jury i televotingu (kilka przykładów, jak Polska stała się ofiarą dzielonego przyznawania punktów i zarazem wyjaśnienie braku punktów z UK czy Irlandii):

    Austria – 24 jury, 3 televoting
    FYR Macedonia – 12 jury, 3 televoting
    France – 15 jury, 3 televoting
    Germany – 4 jury, 3 televoting
    Iceland – 23 jury, 2 televoting
    Ireland – 26 jury, 1 televoting
    Italy – 6 jury, 3 televoting
    Norway – 19 jury, 1 televoting
    Sweden – 17 jury, 3 televoting
    The Netherlands – 25 jury, 2 televoting
    Ukraine – 8 jury, 1 televoting
    United Kingdom – 25 jury, 1 televoting

  19. Śmiem twierdzić, że gdyby „Rise Like a Phoenix” śpiewała „normalna” piosenkarka, to za rok Eurowizja zagościłaby w Holandii. Gratulacje dla Conchity! Bardzo cieszę się z wysokiej pozycji Szwecji (pozdrowienia dla Matiego i jego 15 lokaty), trochę szkoda, że Polska nie znalazła się w top10 ,ale i tak jestem dumna 🙂

  20. Przyzwoite, 14-ste miejsce w tym roku. A byłoby lepiej gdyby jury trochę lepiej nas oceniło 🙂 na oficjalnej stronie Eurowizji są już wyniki głosowań poszczególnych krajów i wychodzi na to, że np. z Wielkiej Brytanii i Irlandii nie dostaliśmy żadnych punktów, bo bardzo słabo naszą piosenkę oceniło jury. Gdyby oprzeć wyniki tylko na televotingu, dostalibyśmy od nich 12-stki 🙂 podobnie w wielu innych krajach.

  21. UWAGA !!! Polska polonia w UK i Irlandii głosowała super, 1 miejsce zajęła Polska w televotingu. To ich jury dało nam ostatnie miejsce przez co nie mamy punktów. Wszystko jest na oficjalnej stronie eurowizji w rankingu. Głosowanie było pół na pół, połowa to głosy widzów a druga połowa głosy jury. Te buraki się zmówili przeciwko polakom, bo wiedzieli, że będą głosować. Oto prawdziwa natura tego wrednego narodu.. Zwykła smętna brytyjska chołota, która nas nienawidzi!!!!

  22. Chcę tylko zauważyć, że spotkała nas ciekawa sytuacja. Polska w głosowaniu tylko widzów uzyskała 162 pkt. Bardzo często zajmowaliśmy 1. miejsce u widzów i 26. u jury. Ciekawa rozbieżność.
    Pora na bojkot ESC?

    • Taka rozbieżność może świadczyć o kontrowersyjności utworu – niski poziom artystyczny lecz przyciągający masy swą żywą i kolorową formą. Taka rozbieżność zdarzyła się w tym roku również Malcie, tylko na odwrót – jury doceniło, televoting nie. Poza tym w tej samej sytuacji była jeszcze Patricia Kaas w 2009 i paru innych.