ZOË wraz z utworem Loin d’ici podbiła serca publiczności. Mimo niedocenienia ze strony jury, wokalistka otrzymała najwięcej głosów od telewidzów oraz złoty bilet do Sztokholmu.

Zakończył się finał austriackich preselekcji. Co prawda, niektórzy mogą uważać, że poziom artystyczny widowiska nie był wysoki, jednak od strony organizacyjnej telewizja ORF kolejny raz pokazała, że zależy jej na Konkursie Piosenki Eurowizji. W koncercie wystąpiło dziesięciu wykonawców – dziewięciu zostało wskazanych przez publicznego nadawcę, natomiast AzRaH otrzymała dziką kartę od internautów.

Artyści wykonali swoje konkursowe utwory na żywo, następnie rozpoczęło się głosowanie jury. Oto jak zagłosował panel ekspertów:

  1. Elly V – 37 punktów
  2. Bella Wagner – 36 punktów
  3. LiZZA – 32 punkty
  4. Sankil Jones – 28 punktów
  5. ZOË – 28 punktów
  6. Vincent Bueno – 25 punktów
  7. Orry Jackson – 19 punktów
  8. LIA – 18 punktów
  9. AzRaH – 16 punktów
  10. Celine & Farina – 10 punktów

Następnie połączono głosy telewidzów z jurorskimi. Top 3 wyglądało następująco: Elly V, Bella Wagner oraz ZOË. Ostatecznie do drugiej rundy mogło awansować jedynie dwóch artystów – obok tegorocznej reprezentantki Austrii zaprezentowała się ponownie Elly V. Między artystkami rozpoczął się bój o złoty bilet do Sztokholmu – szanse były wyjątkowo wyrównane, tym bardziej, że jurorzy w drugim etapie odgrywali rolę wyłącznie doradczą. Austriacy zdecydowali, że w 61. Konkursie Piosenki Eurowizji kraj będzie reprezentowała ZOË wraz z francuskojęzycznym utworem Loin d’ici. 

 Artystka rozpoczęła w wieku zaledwie 6 lat naukę gry na gitarze oraz fortepianie. W wieku 12 lat rozpoczęła systematyczną naukę śpiewu pod okiem największych autorytetów pedagogicznych w kraju. Jako 19-latka postanowiła spróbować swoich sił jako wokalistka i autorka tekstów, często tworząc wyłącznie w języku francuskim – jej największym idolem jest Edith Piaf – światowa gwiazda francuskiej sceny muzycznej. Nowa reprezentantka Austrii wydała swój debiutancki krążek w 2014 roku. Artystka próbowała swoich sił w zeszłorocznych preselekcjach do Konkursu Piosenki Eurowizji. Wówczas wraz z utworem Quel filou uplasowała się na 3. miejscu, zdobywając wielki rozgłos w kraju.

Czy nowa reprezentantka Austrii ma szanse na zdobycie uznania eurowizyjnych jurorów oraz publiczności?

Źródło: orf.at, eurovision.tv, eurovision.de

Zdjecie: ORF

8 KOMENTARZE

  1. Może niektórzy nazwaliby tą piosenkę staroświecką ale mnie bardzo się podoba. Taka dobra stara Eurowizja. Nie wiem czemu jury tak nisko ją oceniło. Na finał moim zdaniem zasługuje. I jeszcze ten język. Na pewno się wyróżni wśród innych.

  2. W ogóle nigdy jakoś nie przekonywały mnie austriackie propozycje. Na ogół były monotonne i bezbarwne. W tym roku jest nieco lepiej – piosenka jest przyjemna dla ucha i wykonana w przepięknym języku. Myślę, że Eurowizji nie wygra, ale może z 9. lub 10. miejsca awansować do finału.

  3. No to już wiemy, komu Francja da 12 punktów 😉 . A może i Belgia też… 🙂 .

    Ta piosenka była jedną z trzech z austriackiego finału, które zwróciły moją uwagę. To dobrze, że wygrała Zoë. Austria śpiewa po francusku, no koniec świata 🙂 . Fajnie by było usłyszeć kiedyś coś po austriacku, tzn. w języku niemieckim, normalną piosenkę. Ale i tak super, że to nie jest po angielsku – dzięki temu piosenka austriacka wyróżni się w tym roku. Zagłosowania na ten utwór nie wykluczam – ale to już zależy od piosenek i występów konkurencji na żywo, podczas Eurowizji… Co do Zoë przynajmniej już teraz można być pewnym, że zaśpiewa świetnie na żywo!

    • Też nie znam (jeszcze?) francuskiego, ale nie przeszkadza mi nie rozumieć, o czym ktoś śpiewa. W sumie rzadko mnie to interesuje – co mnie obchodzi kolejny tekst o mniej lub bardziej spełnionej miłości albo np. imprezach, itp. Tekst obchodzi mnie raczej tylko wtedy, gdy dany nieanglojęzyczny utwór ma jakieś naprawdę wielkie i/albo oryginalne przesłanie… zawsze mogę znaleźć tłumaczenie, co za problem. No i po prostu fajnie jest też posłuchać na Eurowizji jakiegoś innego języka, niż angielski, no a akurat francuski należy do najładniejszych języków świata, także właśnie w muzyce.

      A może i to jest utwór o przyrodzie i rosnących grzybach, no i co z tego, temat, jak każdy inny 🙂 . Jeszcze pasowałoby rosnące drzewo w tle, no ale to już było w zeszłym roku 🙂 . No ale fakt, wizualnie bardzo miłe to jest dla oka, no i jak ona idzie po tej (chyba) bieżni, to też ciekawy efekt 🙂 .