Niedawno zakończył się ostatni finał w tym sezonie eurowizyjnym. Belgowie wraz z międzynarodowym jury zadecydowali, że do Kopenhagi pojedzie Axel Hirsoux. W stolicy Danii wokalista wykona utwór pt. „Mother”.

Belgia pierwszy raz zorganizowała tak rozbudowane selekcje, w których mogli brać udział artyści zarówno z Flandrii, jak i z Walonii. Cieszący się sporą popularnością format Eurosong2014 dał stacji VRT czołowe miejsca w cotygodniowych zestawieniach oglądalności. Dzisiejszy finał był ostatnim w sezonie eurowizyjnym, co za tym idzie – oczekiwania były spore.

Od samego początku uważano, że jedynie trójka finalistów ma realne szanse na zajęcie dobrej lokaty w Kopenhadze. Wśród faworytów wymieniani byli: Alex, Eva Jacobs oraz Yass. Ostatecznie jednak miano 59. reprezentanta Belgii na Eurowizji przypadło Alexowi, który brawurowo wykonał w finale utwór zatytułowany Mother. Czy jego talent, wrażliwość i przesłanie eurowizyjnej kompozycji znajdzie swoich odbiorców w całej Europie?

W skład tegorocznego panelu ekspertów, którzy oceniali wszystkich finalistów weszli przedstawiciele 7 krajów: Azerbejdżanu, Macedonii, Białorusi, Hiszpanii, Irlandii, Danii oraz Holandii), dodatkowo swoje punkty przydzielili jurorzy w poprzednich etapów półfinału oraz przesłuchań castingowych, czyli: Bart Peeters, Piet Goddaer, Jef Martens oraz Ruslana.

Poniżej prezentujemy ostateczne wyniki głosowania zarówno telewidzów, jak i jurorów.

  1. Axel Hirsoux 234
  1. Bandits 90
  1. Eva Jacobs 89
  1. Yass 77
  1. Sil 38
  1. Udo 32

Dla tych, którzy raz jeszcze chcą obejrzeć belgijskie zmagania mamy niespodziankę – retransmisja z dzisiejszego finału dostępna jest TUTAJ.

 

Źródło: een.be, eurosong.be

Zdjęcie: eurovision.tv

7 KOMENTARZE

  1. Bardzo festiwalowa piosenka i równie festiwalowy wykon. Równie dobrze ten utwór mógłby się pojawić w Opolu, Sopocie, San Remo i na każdym innym, podobnym do wymienionych, europejskim festiwalu, o którym istnieniu nie wiem. Osobiście jednak nie przepadam za taką muzyką, choć słuchając jego głosu pojawiają się ciary na całym ciele. ^^ Może być nawet wyżej niż „Love Kills” sprzed roku.

  2. Nareszcie! Po prezentacji utworu Portugalii załamałem się, po opublikowaniu tegorocznej propozycji Azerskiej stwierdziłem, że w tym roku jest ogólnie słaby poziom i tylko trzy utwory naprawdę mi się podobają. A tu taka niespodzianka i Belgia mnie zadziwia – niesamowita piosenka – to chyba będzie mój numer jeden 🙂

  3. Padam na twarz i biję pokłony temu panu! Jego głos przypomina mi wokal nieżyjącego już, niestety, Jana Wernera, także uczestnika Eurowizji.
    PS Powoli odzyskuję wiarę w nadchodzącą edycję ESC. Będzie jednak czego posłuchać. 😀

  4. Piękna, bardzo emocjonalna pieśń! Wreszcie jakiś bardziej oryginalny temat utworu… Głos tego pana też mi się podoba, no i poza tym, naprawdę świetnie śpiewa na żywo! Występ – intrygujący i tajemniczy…

    No i jak on się w końcu nazywa – Axel czy Alex? Bo w artykule (na chwilę obecną) widzę dwie wersje imienia :).

    Myślę, że raczej wejdzie do finału.