Wczoraj wieczorem w Kursalon obok Parku Miejskiego odbyła się impreza promująca reprezentację Serbii – Bojanę Stamenov. Co się tam działo?

Delegacja serbska niemal co roku organizuje przyjęcie dla fanów i dziennikarzy. W tym roku organizatorami imprezy byli RTS, Beoton, Organizacja Turystyczna Serbii i Ambasada Serbii, a wydarzenie miało miejsce w ekskluzywnym Kursalon na terenie Parku Miejskiego. Goście otrzymali flagi z napisem „Bojana says Here I Am” oraz specjalne wydanie singla do utworu „Beauty Never Lies”, który zawierał też DVD ze wszystkimi wersjami teledysku. Wśród przybyłych znaleźć można było wielu przedstawicieli serbskiej diaspory, zagranicznych fanów i dziennikarzy, a także wolontariuszy, którzy na codzień ciężko pracują podczas tegorocznej Eurowizji. Wielu z nich urodziło się w krajach b. Jugosławii.

Pierwsza na scenie pojawiła się bohaterka wieczoru – Bojana Stamenov, która swój mini-koncert rozpoczęła utworem „Caroban” Niny Radojcic z ESC 2011. Później wykonała kilka zagranicznych coverów w tym „Rolling in the deep” Adele. Za każdym razem widzowie mieli okazję przekonać się, jak silnym głosem dysponuje reprezentantka Serbii. Swoje pięć minut mieli też Marko Nikolić i Saska Janković, chórzyści w tegorocznej delegacji. Gościem specjalnym była zwyciężczyni Eurowizji 2007 – Marija Serifović, która zaśpiewała parę swoich utworów, covery oraz legendarną „Molitvę”, którą publiczność wykonała razem z nią.

Chociaż kilka delegacji organizowało swoje imprezy w tym samym czasie, Serbowie mieli okazję gościć kilku swoich konkurentów. Przybyli m.in. Słoweńcy, Mołdawianie, Macedończycy, Czarnogórcy i Albańczycy. Pojawienie się tych ostatnich było sporym zaskoczeniem, ale pokazało, że dwa zwaśnione narody potrafią się połączyć dzięki muzyce. Daniel Kajmakoski miał okazję wystąpić na scenie z Mariją Serifovic, a pozostali rozmawiali z fanami i robili sobie pamiątkowe selfie.

Gospodarze zadbali o muzyczną oprawę, a po występach wokalistów, na scenę wkroczyli „trubacze”, czyli zespół trębaczy, którzy zagrali dla nas mnóstwo bałkańskich hitów, które Polacy znają m.in. z wykonań duetu Kayah & Bregović. Tańca i dobrej muzyki było pod dostatkiem, tak jak i wina, napojów oraz przekąsek.

Poza imprezą serbską, swoje przyjęcia (krótsze lub dłuższe) przygotowały też delegacje z Czarnogóry oraz San Marino, a wspólną zabawę oferowały też kraje nordyckie.

1 KOMENTARZ

  1. Ciekawe czy Polska też ma w planie urządzenie swojej imprezy – dla naszej Moniki byłaby to szansa zaprezentowania swojej twórczości innej niż ITNOL i sięgającej nawet czasów śpiewania w grupie Varius Manx. Wszak taki utwór „Maj” jak najbardziej pasuje do czasów rozgrywania się Eurowizji zaś „Sonny” jest jeszcze pamiętane przez fanów konkursu.