Finał preselekcji „Młody Muzyk Roku 2014” zakończył się triumfem akordeonistów. Czy Polska odniesie sukces w Niemczech?

Wczoraj wieczorem w Sali Koncertowej Polskiego Radia im. Wojciecha Lutosławskiego w Warszawie odbył się finał konkursu „Młody Muzyk Roku 2014”, który jest jednocześnie polskimi preselekcjami do Eurowizji dla Młodych Muzyków. Program transmitowała na żywo TVP Kultura, a show prowadzili Robert Kamyk i Ula Chincz. O względy widzów i jurorów walczyło siedmiu instrumentalistów, których fan kluby niemal w całości wypełniły widownię. Ogromnym poparciem publiczności zgromadzonej w sali mógł cieszyć się trębacz Wojciech Kaszuba, ale silną grupę wsparcia miała też akordeonistka Inga Piwowarska czy flecistka Karina Kamizela, dla której Szkoła Muzyczna w Końskich przygotowała nawet specjalny transparent.

Telewizję należy pochwalić za bardzo dobrze przygotowaną scenę, a zwłaszcza robiące wrażenie oświetlenie, które doskonale podkreślało podniosłą atmosferę konkursu. Prowadzący świetnie poradzili sobie w swoich rolach, byli wyluzowani i często serwowali widzom i uczestnikom śmieszne żarty. Warto też podkreślić, że większość młodych finalistów, która na codzień przecież nie występuje w telewizji, bardzo dobrze poradziła sobie z wypowiedziami na żywo i zdawało się, że trema jest dla tych utalentowanych ludzi zupełnie obca. Jurorzy komentowali występy finalistów w bardzo treściwy sposób – oczywiście nie zabrakło komplementów, ale też pojawiały się bardziej surowe uwagi, które na pewno pomogą uczestnikom ukształtować swoją dalszą drogą artystyczną. Gościem specjalnym był izraelski wirtuoz mandoliny – Avi Avital, który zaprezentował swój wspaniały talent do gry na tym instrumencie. Na wielu widzach zrobiło to ogromne wrażenie. Przed występami każdego finalisty oglądaliśmy krótkie prezentacje nagrywane w miastach uczestników, w których udział brali nie tylko bohaterowie konkursu, ale też ich rodziny, przyjaciele i nauczyciele. Poza tym TVP Kultura zaprezentowała wiele dodatkowych materiałów i reportaży, jak np. relację z półfinału czy sesji zdjęciowej, która była jedną z atrakcji dla kandydatów na reprezentanta Polski w Kolonii. Konkurs transmitowany był też w Internecie.

Aby wzmocnić emocje związane z wynikami konkursu, najpierw podano nazwisko zwycięzcy głosowania publiczności. Największe poparcie telewidzów zdobyła akordeonistka Inga Piwowarska. Z kolei połączony werdykt jury i telewidzów (w stosunku 80/20) doprowadził do triumfu innego akordeonisty – Bartosza Kołsuta z Radomia. To właśnie on będzie reprezentował Polskę na Eurowizji dla Młodych Muzyków 31 maja w Kolonii. Nie będzie jednak jedynym uczestnikiem, który zagra tam na akordeonie, bowiem już wcześniej Czesi zdecydowali, że reprezentować ich będzie Martin Kot, który również włada tym instrumentem. Szykuje się więc zacięta rywalizacja.

Warto dodać, że akordeon wraca na Eurowizję dla Młodych Muzyków po przerwie. Ostatni raz pojawił się w konkursie za sprawą Polaka Bartosza Głowackiego w 2010 roku. Bartosz zakwalifikował się do finału, ale nie zajął miejsca w top3. Ten instrument rzadko wybrzmiewał jednak na Eurowizji. Przed Bartoszem Europejczycy mogli posłuchać akordeonu w 1998 roku za sprawą reprezentanta Słowenii – Boruta Zagoranskiego oraz w 1990 roku gdy Belg Christophe Delporte zajął 3. miejsce, co jest do tej pory największym sukcesem jakiegokolwiek akordeonisty podczas Eurowizji dla Młodych Muzyków. Bartoszowi Kołsutowi życzymy, by zaprezentował się Europie jak najlepiej i pobił rekord Belgii!

Relacja Macieja Błażewicza (OGAE Polska), fot. Kamil Śniadkowski