Hooverphonic jedzie na Eurowizję, źródło: oficjalna strona na Facebooku zespołu Hooverphonic

17 lutego była to najbardziej oczekiwana data dla fanów Eurowizji. Bowiem właśnie dzisiaj zaprezentowano oficjalnie piosenkę Belgii.

Stacje radiowe od godziny 7:20 grają utwór Release Me. Zgodnie z zapowiedzią formacji, piosenka nie odstaje od dotychczasowej twórczości zespołu. Za utwór odpowiedzialni są członkowie Hooverphonic, Luca Chiaravalli i Alex Callier.

Utwór spotkał się już z pierwszymi reakcjami. Według komentatora flamandzkiej stacji VRT, która w tym roku odpowiedzialna jest za belgijski wybór na konkurs  Petera van de Veire kompozycja ma prawdziwie bondowski charakter i z łatwością mogłaby znaleźć się na ścieżce dźwiękowej filmu o słynnym agencie. Według dziennikarza na uwagę zasługuje niebanalność utworu i interesujące brzmienie.

Zdaniem jednego z dziennikarzy współpracującego z VRT przy jej serwisach informacyjnych Release me to ponura i przygnębiającą ballada, ale właśnie ta melancholia słyszana w utworze może być jego najmocniejszą stroną.

Final dla Belgii?

Już od momentu publikacji na belgijskich forach internetowych można znaleźć dyskusję na temat czy z tym właśnie utworem Belgia może przerwać niekorzystną passę i uplasować się w finale Eurowizji. Według Petera van de Veire Release me spokojnie zasługuje na to, aby znaleźć się w finale, ale ciężko określić jak dobrze sobie w nim poradzi.

Dwa lata temu kiedy w Lizbonie w barwach kraju startowała Sennek, także byliśmy pewni awansu, ale okazało się inaczej. Z całą pewnością jednak utwór można w interesujący sposób przedstawić na scenie, co może zadecydować o ostatecznym wyniku.

Przeglądając portale poświęcone Eurowizji belgijscy fani zwracają uwagę na wyróżniający się charakter utworu i mają nadzieję, że inne kraje postawią na zupełnie inna stylistykę. W ogromie szybkich i rockowych utworów oraz przy kiczowatych piosenkach Release me na pewno będzie się wyróżniać. Spokój i melancholia jakie cechują utwór może być jego największą siłą – pisze jeden z internautów.

Poniżej posłuchajcie Release me, utworu jaki już w maju usłyszymy z Belgii w Rotterdamie:

Eurowizja 2020: Kim jest zespół Hooverphonic?

Zespół Hooverphonic został założony w 1995 roku, a już rok później wydał debiutancki album pt. A New Stereophonic Sound Spectacular. Od tamtej pory nagrali dziewięć płyt studyjnych oraz wydali kilka albumów koncertowych. Skład grupy wielokrotnie się zmieniał, a obecną wokalistką zespołu jest Luka Cruysberghs, która dołączyła do składu w kwietniu 2018 roku. Luka dołączyła do zespołu po zwycięstwie programie The Voice of Flanders. Zespół specjalizuje się w alternatywnym popie. Piosenki takie jak Mad About You, Badaboum, 2 Wicky, Romantic oraz Eden spotkały się z międzynarodowym uznaniem. A sam zespół koncertował z takimi wykonawcami jak Moloko czy Massive Attack. Ich muzyka pojawiła się w wielu filmach i serialach m.in. serii produkcji Netflixa The Umbrella Academy. Członek zespołu – Alex Callier jest autorem belgijskiej piosenki z 2018 – A Matter of Time, którą w Lizbonie wykonała Sennek. To doświadczenie sprawiło, że Callier zdecydował się na udział ze swoim zespołem w Konkursie Piosenki Eurowizji. Co ciekawe, Luka kilka lat temu startowała w preselekcjach do Eurowizji Junior. W kwalifikacjach zaśpiewała… Happiness z repertuaru Hooverphonic.

Eurowizja 2020: co wiemy?

65. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się 1214 i 16 maja w Rotterdamie. Konkurs poprowadzą Jan SmitChantal Janzen oraz Edsilia Rombley. Tegorocznym hasłem konkursu jest Open Up! Do tego sloganu nawiązuje też logo oraz projekt sceny. W konkursie weźmie udział 41 państw. Również Polska potwierdziła swój udział. Do konkursu po roku przerwy powraca Bułgaria i Ukraina. Z rywalizacji  natomiast zrezygnowały Węgry i Czarnogóra.