Macedonia wysyła na Eurowizję międzynarodowy projekt, w którym kompozytorem jest Szwed, a chórzystami…Amerykanie! 

Daniel Kajmakoski wystąpi na scenie Eurowizji 2015 w towarzystwie członków amerykańskiej formacji r’n’b Blackstreet, stworzonej w 1994 roku. Jednym z jej największych hitów był utwór „No Diggity” nagrany razem z Dr. Dre i Queen Pen wydany w 1996 roku. Macedończyka wspierać będą Levi Little, Mark Middleton i Eric Williams, którzy współpracowali wcześniej m.in. z Whitney Houston, Mary J. Blidge czy Ushera. Za swoją działalność otrzymali też nagrodę Grammy. Nie do końca wiadomo, co mają wspólnego z Macedonią, ale dla Daniela ta współpraca to spełnienie marzeń. „Tak niewyobrażalnie utalentowani muzycy zawsze byli moimi idolami. Wychowałem się na ich muzyce, a teraz stanę wraz z nimi na eurowizyjnej scenie” – mówi wokalista.

W ekipie mamy więc Macedończyka, który na stałe mieszka i pracuje w Wiedniu, a karierę muzyczną robi w Serbii – mowa tu oczywiście o Danielu. Jego chórzystami będą Amerykanie, a kompozytorem piosenki „Autumn leaves” jest Szwed. Żeby było ciekawiej, reprezentant Macedonii pracuje nad choreografią przygotowaną przez utalentowaną tancerkę ze Słowenii – Mojcą Horvat. Doborem strojów zajmie się Ivana Rabrenović z Serbii, która współpracowała z Mariją Serifović podczas Eurowizji 2007 i Tijaną Dapcevic w trakcie konkursu rok temu. Wiadomo, że całość opierać się ma na trzech barwach – bieli, czerni i szarości. „Uważam, że te trzy kolory najlepiej wyglądają w kamerze” – tłumaczy stylistka gwiazd.

Daniel Kajmakoski zaskoczył ostatnio swoich fanów i własną matkę, gdy przeistoczył się w legendarnego Daniela Popovicia, reprezentanta Jugosławii 1983. Macedończyk wykonał „Dzulie”, czyli piosenkę, która zawojowała jury eurowizyjne i zajęła 4. miejsce. Co ciekawe, jest to ulubiona piosenka matki Kajmakoskiego i to właśnie dlatego tegoroczny reprezentant Macedonii nosi takie, a nie inne, imię.

Źródło: MKRTV, Eurovision.tv; fot: MRT

1 KOMENTARZ

  1. Fajnie… szkoda tylko, że piosenką BJR Macedonia nie wyróżnia się zbytnio… Gdyby tylko mieli coś właśnie w stylu Blackstreet, czyli porządne r’n’b… a tak, to finał nie jest pewny… Nawet pomimo zaangażowania tego amerykańskiego zespołu jako chórku 🙂 .