Po wywiadach z reprezentantami Belgii i Estonii mamy dla Was kolejną niespodziankę prosto z centrum prasowego w Wiedniu. Mieliśmy okazję porozmawiać z Boggie, która reprezentuje Węgry podczas tegorocznego, 60. Konkursu Piosenki Eurowizji z utworem „Wars for Nothing”!

Boggie, czyli Boglárka Csemer, zdobyła międzynarodowy rozgłos w 2014 roku po wydaniu singla „Parfüm” i zrealizowanemu do niej teledyskowi krytykującemu współczesny konsumpcjonizm i kult perfekcyjności promowany w mediach. W tym roku artystka wygrała węgierskie eliminacje „A Dal” z utworem „Wars for Nothing”, dzięki czemu zdobyła możliwość reprezentowania Węgier podczas 60. Konkursu Piosenki Eurowizji.

Jeszcze przed udziałem w półfinale o jej udziale było głośno za sprawą m.in. protestów ambasadora Izraela na Węgrzech związanych z wizualizacjami, w których zawarła zwroty dotyczące liczby ofiar rozgrywających się na świecie konfliktów i tragedii.

Podczas rozmowy zapytaliśmy Boggie o to, jak zaczęła się jej kariera muzyczna, jak zareagowała na międzynarodowy sukces swojego singla „Parfüm” oraz udział w Konkursie Piosenki Eurowizji. Poprosiliśmy ją także o komentarz w sprawie kontrowersji wokół jej tegorocznej propozycji oraz o właściwym przekazie kawałka „Wars for Nothing”.

Zapraszamy do obejrzenia wywiadu, całą rozmowę można obejrzeć tutaj.

(fot. Maciej Mazański, eurowizja.org)

Poprzedni artykułŚwiętuj z nami i wygraj niesamowite nagrody!
Następny artykułWojowniczka Nina Sublatti specjalnie dla eurowizja.org!
Sergiusz Królak
Udziałem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji żyję dosłownie od urodzenia, ponieważ Edyta Górniak stanęła na dublińskiej scenie trzy dni po moich narodzinach. Chociaż konkurs uważnie śledzę od 2011 roku, moje pierwsze wspomnienia sięgają 2003 roku. W OGAE Polska jestem od 2015 roku, od razu dołączyłem też do redakcji Eurowizja.org. Jestem wice-naczelnym ds. szybkiego reagowania, zajmuję się również artykułami na temat Polski i Wielkiej Brytanii. Do swoich ulubionych utworów z Eurowizji zaliczam zarówno te ambitniejsze („Neka mi ne svane” Danijeli Martinović, „Love or Leave” grupy 4Fun czy „Play” Jüriego Pootsmanna), jak i te bardziej imprezowe („Glorious” grupy Cascada czy „Jestem” Magdaleny Tul).