To wiadomość dnia na portalach eurowizyjnych i w mediach lokalnych. Telewizja bośniacka potwierdziła uczestnictwo w Eurowizji 2016!

Wielka radość wśród bośniackich i zagranicznych fanów Eurowizji. Bośnia i Hercegowina została 41. krajem, który potwierdził udział w przyszłorocznym konkursie – dzisiaj oficjalne oświadczenie w tej sprawie wydała telewizja BHRT. Nadawca zdołał zebrać fundusze potrzebne do opłacenia składki za uczestnictwo i realizację projektu, a budżet został zatwierdzony przez zarząd stacji. Nie udało by się to, gdyby nie intensywne poszukiwania sponsora – na szczęście negocjacje zakończyły się sukcesem, a środki potrzebne do realizacji celu zostały zagwarantowane.

To nie koniec dobrych wiadomości! Już w środę, 25 listopada o 19:30 odbędzie się konferencja prasowa, podczas której poznamy nowego reprezentanta kraju. Spotkanie odbędzie się w siedzibie stacji, a do udziału w nim zaproszeni są wszyscy dziennikarze. Na razie żadne nowe domysły w tej sprawie się nie pojawił, nadal więc opieramy się na dwóch potencjalnych kandydatach. Jednym z nich jest zespół Hari Mata Hari lub sam jego wokalista, charyzmatyczny Hajrudin Varešanović, którego nazwisko pojawia się w kontekście Eurowizji niemal co roku. Popularny piosenkarz reprezentował już swój kraj w 2006 roku, zajmując 3. miejsce w finale, co jest najlepszym rezultatem w historii Bośni i Hercegowiny. Popularny Hari dokonał tego dzięki balladzie „Lejla” serbskiego kompozytora Željka Joksimovicia. Drugą, równie ciekawą opcją jest trio złożone z Fuada Backovicia Deena, Dalal Midhat-Talakić i Any Rucner. Więcej na ten temat pisaliśmy parę dni temu TUTAJ.

Bośnia zadebiutowała na Eurowizji zaraz po proklamowaniu niepodległości jednak już w trakcie tragicznego oblężenia Sarajewa. Ich debiut w 1993 zakończył się jedynie 16. miejscem, ale ważniejsze było pokazanie cierpienia Bośniaków w kraju pogrążonym w wojnie, a utwór „Sva bol svijeta” doskonale to odzwierciedlał. Pierwszym dużym sukcesem kraju było 7. miejsce zajęte przez Dino MerlinaBéatrice Poulot w 1999 roku. Od czasu wprowadzenia półfinałów Bośnia nadal pozostaje jednym z niewielu krajów, które co roku otrzymywały awans do finału. W ciągu 10 ostatnich startów państwo raz zajęło miejsce na podium (3. miejsce w 2006), ale aż pięć razy reprezentanci bośniaccy wchodzili do finałowego top10. O jakości piosenek wysyłanych przez Bośnię i Hercegowinę świadczy także fakt, że zarówno kompozycja „Lejla” z 2006 jak i „Bistra Voda” z 2009 zdobyły prestiżową nagrodę im. Marcela Bezençona za najlepsze piosenki z danego konkursu.

Powody do zadowolenia z decycji BHRT ma także Europejska Unia Nadawców. Już teraz udało się zachęcić do startu w ESC 2016 o jeden kraj więcej, niż rok temu. Powracają Bośnia oraz Ukraina, a rezygnuje jedynie Portugalia. To jednak nie koniec, a przyszłoroczny konkurs ma szansę na rekordową frekwencję. Wciąż czekamy na decyzje Bułgarii, Chorwacji i Libanu w sprawie powrotu lub debiutu eurowizyjnego. O ile szanse na udział Libanu są niewielkie, to jednak w Bułgarii nastroje wobec „dorosłego” konkursu w siedzibie BNT zmieniają się niemal codziennie i aktualnie nadawca robi wszystko, by zapewnić fundusze na udział Bułgarii w show.

Źródło: BHRT, Klix, Faktor.ba, Avaz.ba, Eurovoix.com fot.: Maciej Błażewicz